+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 25

Pierwsza pomoc u niemowląt!!!

  1. #1
    lunarsa
    Znawca Forum

    Arrow Pierwsza pomoc u niemowląt!!!

    Advertisement



    Każdy z nas z pewnością słyszał wiele na temat udzielania pierwszej pomocy. Nasze informacje pochodzą z różnych źródeł. Większość z nas potrafiłoby pomóc poszkodowanemu. Niestety nasza wiedza w znacznej większości dotyczy tylko osób dorosłych. W przypadku niemowląt postępuje się nieco inaczej, gdyż są ona bardziej kruche i wrażliwe. Trzeba uważać, żeby nie skrzywdzić maleństwa.

    Zdarza się, że niemowlęta zadławią się w trakcie spożywania posiłków lub z różnych innych powodów będą miały problemy z oddychaniem. W takim wypadku należy zachować wszelkie środki ostrożności. Bardzo ważną rzeczą jest, aby nie klepać dziecka po plecach kiedy siedzi. Wiele osób postępuje tak kierując się intuicją. W tym wypadku jest ona zawodna. Okazuje się, że klepanie po plecach może spowodować, że kawałek pożywiania, obce ciało itp., utkwi jeszcze głębiej. Co robić, gdy dziecko nie potrafi złapać powietrza, a jego twarz jest coraz bardziej sina? Przede wszystkim nie można wpadać w panikę. Stres paraliżuje zdolność racjonalnego myślenia, tak bardzo potrzebnego w takim wypadku. Najpierw warto spróbować pozbyć się obcego ciała, jeżeli jest to możliwe. Niestety często tkwi ono zbyt głęboko. Wtedy należy ułożyć dziecko brzuchem na swoich kolanach. Twarz pociechy powinna być niżej od tułowia. W takiej pozycji można zacząć poklepywanie po plecach. Maluszka klepiemy energicznie 4-5 razy. Czynność tę należy powtórzyć do uzyskania oczekiwanego efektu. Nie zawsze takie działanie pomaga, dziecko dalej się dusi. W takim wypadku zaleca się położyć niemowlę na plecach. Jego główka powinna być umiejscowiona poniżej tułowia. Następnie dwoma palcami uciska się 4-5 razy mostek w dolnej części. Czynność tę powtarza się mniej w odstępie 3 sekund. Takie działanie powinno pomóc.

    Bywa, że pomimo natychmiastowej reakcji i próbie udzielenia pomocy dziecku które się dusi, podjęte działania są nieskuteczne. W takim wypadku konieczne jest zastosowanie reanimacji. Trzeba zastosować sztuczne oddychanie metodą usta- usta/nos. W tym celu niemowlę układa się na wznak. Główka powinna być lekko odchylona do tyłu. Zaczynamy wdmuchiwać powietrze przez usta i nos. Jest to możliwe do wykonania, gdyż głowa niemowlęcia jest bardzo mała. Sztuczne oddychanie wykonuje się przez minutę około 20 razy. Po każdym wykonanym przez nas wdechu należy odsłonić twarz maluszka. Po minucie stosowania reanimacji należy zrobić minutę przerwy. W tym czasie można spróbować jeszcze raz usuną zalegające obce ciało. Można również wezwać pogotowie, jeżeli wcześniej nie było takiej możliwości. Po upływie minutowej przerwy, należy ponownie kontynuować sztuczne oddychanie. Czynność tę należy powtarzać do momentu uzyskania przytomności lub do czasu przyjazdu pogotowia.

    Jeżeli u niemowlęcia nie można wyczuć tętna trzeba jak najszybciej wykonać masaż serca. W tym celu należy dwoma palcami uciskać dolną część mostka z częstotliwością 100 razy na minutę. Na jeden wdech przypada 5 ucisków. Masaż serca zostaje przerwany, jeżeli dziecku powróci tętno.

    W przypadku, gdy u niemowlęcia wystąpi krwotok, trzeba go natychmiast zatamować. Dużo prościej jest to wykonać, jeżeli nie jest to krwotok tętniczy tzn. krew nie tryska w rytm uderzeń serca, a barwa krwi nie jest jasnoczerwona. Jeżeli u dziecka występuje zwykły krwotok, należy zdezynfekować ranę przy pomocy wody utlenionej i użyć opatrunku uciskowego. Niestety nie wszyscy są w stanie poradzić sobie z tą czynnością. Niektórzy nie posiadają w domowej apteczce opatrunku uciskowego. W takim wypadku do rany należy przyłożyć jałową gazę i podtrzymywać ją ręką. Następnie trzeba szybko udać się do szpitala lub na pogotowie.

    Inaczej postępuje się w przypadku, gdy u niemowlęcia występuje krwotok tętniczy. Trzeba wówczas nałożyć opaskę uciskową powyżej rany. Zaleca się także, aby kończyna była ułożona powyżej poziomu serca.

    Niemowlętom może się też zacząć krwawienie z nosa. Trzeba jak najszybciej zareagować. W większości wypadków wystarczy odchylić głowę lekko do przodu. Następnie oczyścić nos. Zaleca się trzymanie krwawiącego nozdrza przez 10 minut. Co jakiś czas powinno się kontrolować czy krwawienie nie ustało. Jeżeli po 10 minutach z nosa niemowlęcia dalej spływa krew, należy jak najszybciej udać się z maleństwem na oddział laryngologiczny.

    Niemowlę na spacerach narażone jest na ugryzienia zwierząt lub ukąszenie owadów. Jeżeli maluszek zostanie ugryziony należy w miarę możliwości zorientować się, czy zwierzę zostało zaszczepione przeciw wściekliźnie. W przypadku, gdy zwierzę jest zaszczepione w zasadzie nie ma większego ryzyka. Można zdezynfekować ranę za pomocą wody utlenionej. Sytuacja wygląda znacznie gorzej, jeżeli zwierzę nie było szczepione. Trzeba, wówczas zastosować serię zastrzyków przeciw wściekliźnie. W przeciwnym wypadku może dojść do zgonu dziecka.

    Jeżeli maluszek zostanie ukąszony przez owada trzeba sprawdzić czy nie pozostawił on żądła w skórze dziecka. Jeśli tak, to należy je usunąć. Miejsce ukąszenia należy przemyć zimną wodą. Można również użyć wody wapiennej lub opatrunku z sody oczyszczonej. Zdarza się, że ukąszenie wystąpiło w okolicy ust, oczu, nosa. W takim wypadku należy jak najszybciej udać się do lekarza.

    Jeżeli dziecko odczuwa ból i ma obrzęknięty staw zachodzi podejrzenie skręcenia stawu. Na obrzęk przykłada się lód. Dobrze jest też wykonać opatrunek z Altacetu. Konieczna jest wizyta u lekarza. W przypadku poważnego skręcenia trzeba założyć opatrunek gipsowy, który maleństwo musi nosić przez dwa tygodnie. Na szczęście częściej zdarza się niewielkie zwichnięcie stawu.

    W przypadku, gdy dojdzie do złamania trzeba unieruchomić złamane miejsce i udać się do lekarza. Dużo gorszą sytuacją jest złamanie otwarte. Trzeba w miejsce złamania przyłożyć gazę jałową i przetransportować dziecko do specjalisty. Bardzo ważne jest, aby nie poruszać złamanego miejsca, może bowiem dojść do wstrząsu.

    Aktywne niemowlę chce poznać cały otaczający je świat. Nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń. Może uderzyć się w głowę strącić na siebie jakiś przedmiot. Wtedy na jego główce pojawi się guz, który będzie sprawiał ból. Zazwyczaj wystarczy przyłożyć do głowy maleństwa zimny okład, lód. Trzeba przez cały czas obserwować pociechę. Głowa takiego maleństwa jest bardzo delikatna może dojść różnego rodzaju zaburzeń. Należy, więc skontrolować czy dziecko ma kłopoty z przemieszczaniem się, nieprawidłowo oddycha, wymiotuje. Jeżeli tak, to należy natychmiast udać się do lekarza.

    U niemowląt może dojść do przegrzania czy udaru. Taka sytuacja występuje na skutek ubierania maleństwa zbyt ciepło lub spaceru w letnią pogodę bez czapki. Udar objawia się wysoką gorączką, wymiotami, bólem głowy. Skóra jest gorąca w dotyku. Maleństwo trzeba umieścić w chłodnym pomieszczeniu oraz podawać duże ilości napojów. Trzeba też podawać syrop przeciwgorączkowy. Jeżeli gorączka nie ustępuje, należy jak najszybciej ochłodzić ciało maleństwo. Można przyłożyć zimny okład lub włożyć dziecko do wanny napełnionej letnią wodą. Trzeba pamiętać, żeby temperatura wody była o 1 st.C niższa od temperatury ciała. Stopniowo można obniżać ciepło wody. Nie wolno zanurzyć niemowlęcia w zimnej wodzie, gdyż dojdzie wówczas do szoku termicznego.

    Mały brzdąc może się przez przypadek oparzyć. Udzielenie pomocy zależy od stopnia oparzenia. Wyróżniamy cztery stopnie oparzeń. Oparzenie pierwszego stopnia objawia się zaczerwienieniem skóry oraz jej bolesnością. Przy oparzeniu drugiego stopnia na ciele pojawiają się pęcherzyki wypełnione płynem surowiczym. Przy trzecim stopniu dochodzi do głębokiego uszkodzenia tkanek, a przy czwartym do zwęglenia. W przypadku, gdy skóra jest zaczerwieniona stosuje się zimne okłady. Sytuacja komplikuje się, gdy na ciele pojawiają się pęcherzyki. Należy pamiętać, że nie można ich przekłuwać. Pęcherzyki przemywa się środkami o działaniu odkażającym. W wypadku oparzenia trzeciego i czwartego stopnia należy niezwłocznie wezwać pomoc medyczną.

    Niemowlę, zwłaszcza jeżeli opanowało już trudną sztukę przemieszczania się, narażone jest na niebezpieczeństwa. Lepiej zapobiegać przykrym wypadkom. Warto, więc szczególnie uważać na małego brzdąca. W miarę możliwości usunąć z jego zasięgu wszystkie ostre i niebezpieczne przedmioty. Na gniazdka elektryczne można nałożyć specjalne ochronki, by dziecko nie poparzyło się. Wrzątku nie powinno się kłaść na brzegu blatu. Ponadto trzeba mądrze ubierać maluszka przed wyjściem na spacer.

    www.urwis.pl



    Ostatnio edytowane przez szarlotka ; 03-23-2010 o 15:21

  2. #2
    Aniutka29
    Super Moderator

    Zachłyśnięcie płynem

    Wczoraj przy podawaniu syropu, Michałek zachłysnął się i płyn dostał się do płuc, zamiast do żołądka. Musiałam aż wezwać pogotowie. Przeczytajcie to Mamuśki, bo takie rzeczy się zdarzają, chociaż na co dzień o tym nie myślimy. A czasem taka wiedza może uratować życie dziecku!!! I wyrzućcie dozowniki do syropów! Wg lekarza, to stało się dlatego, że dozownik "wpompował" syrop do gardła zamiast do żołądka Niech to będzie dla wszystkich przestrogą, ja nawet nie chcę opisywać co wczoraj przeżyłam

    Zachłyśnięcie płynem

    DEFINICJA

    Jest to przedostanie się substancji płynnej do dróg oddechowym z ich zatkaniem co prowadzi do bezpośredniego zagrożenia życia. Najczęściej zdarza się podczas picia napojów lub w czasie kąpieli.

    OBJAWY I PRZEBIEG

    Nagle dziecko przestaje oddychać, krztusi się, sinieje i traci przytomność. Przy całkowitym zatkaniu dróg oddechowych po kilku minutach dochodzi do zatrzymania akcji serca i do śmierci. W łagodniejszych przypadkach występuje tylko nasilony, uporczywy kaszel i duszność, bez utraty przytomności.

    WEZWIJ LEKARZA, GDY...

    Skonsultuj się z lekarzem zawsze gdy istnieje podejrzenie zachłyśnięcia, jednak w wielu przypadkach uratować życie dziecka może tylko szybkie udzielenie pomocy nawet przez osobę bez wykształcenia medycznego!

    LECZENIE DOMOWE

    Pierwsza pomoc w przypadku zachłyśnięcia płynem powinna wyglądać następująco: Należy natychmiast położyć dziecko na boku i głową nieco ku dołowi. Najlepiej byłoby odessać zalegający płyn ssakiem, ale zwykle jest to możliwe tylko w warunkach szpitalnych. Sprawdzić palcem, czy w jamie ustnej nie zalegają żadne resztki blokujące przepływ powietrza, w razie potrzeby usunąć je. Następnie, jeśli dziecko nadal nie oddycha, należy je odwrócić na plecy, odgiąć głowę do tyłu i zastosować sztuczne oddychanie metodą usta-usta (objąć swoimi ustami usta i nos dziecka, lub w przypadku dziecka starszego objąć tylko usta i zatkać nos palcami). Wezwać pilną pomoc (pogotowie ratunkowe) i kontynuować sztuczne oddychanie do czasu przyjazdu zespołu reanimacyjnego. Jeśli niedotlenienie trwało dłużej i doszło do zatrzymania akcji serca konieczny jest również masaż pośredni serca. Nawet gdy zachłyśnięcie było łagodne (bez utraty przytomności) - należy wezwać lekarza. Objawy skurczu dróg oddechowych lub ciężkiego zapalenia płuc mogą rozwinąć się dopiero po pewnym czasie od zachłyśnięcia.

    źródło: http://www.forumpediatryczne.pl/spec...%20p%C5%82ynem


  3. #3
    Agnieszka2211
    Mamuśka
    Aniutka29, tak, przydaje sie... Moj maly sie zachlysnal podczas wymiotowania, ale akurat pogotowie juz jechalo... Cale szczescie nic sie nie stalo, ale lepiej wiedziec takie rzeczy.
    Jak Michalek?


  4. #4
    Aniutka29
    Super Moderator
    Agnieszka2211, kaszlał przez sen i boli go krtań, ale dzięki Bogu nie skończyło sie tragicznie...
    Za jakiś czas muszę iść do kontroli sprawdzić płucka i drogi oddechowe. Dzisiaj zadzwonię wieczorem do mojej pediatry.

    Cytat Agnieszka2211 :
    ale akurat pogotowie juz jechalo
    do nas przyjechało b. szybko- ok. 9 minut... na szczęście złapał już oddech, niepotrzebna była reanimacja.

    Agnieszka2211, a jak długo Mati nie mógł złapać oddechu? Robili mu sztuczne oddychanie albo masaż serca?


  5. #5
    sagapo
    Super Moderator
    Aniutka29 jak to przeczytałam to aż mnie ciarki przeszły
    trzymaj się kochana, na szczęscie wszystko dobrze się skończyło


  6. #6
    Gosiak
    Częsty User
    Jezuniu, Aniutka29, straszne!!!!! Domyślam sięcoprzeszłąś..moja Nela bardzo często wymiotowała jak była mała to też miałam różne przygody,ale nigdy nie skończyło się wzywaniem pogotowia- bezdech małej trwał dosłownie kilka sek i nie doszło chyba nigdy do zachłyśnięcia.
    Wspólczuje kochana, ucałuj Michałka.


  7. #7
    Lauura
    Stały Bywalec
    Aniutka trzymaj sie biedny Michałek nawet nie wyobrazam sobie co przeszlas


  8. #8
    kasiulek33
    Olimp
    Aniutka29, Boze kochany ale musieliscie przejsc dobrze ze sie nic Michaszkowi nie stalo


  9. #9
    AngelEyes
    Super Moderator
    Aniutka29, łomatko.... az mnie zmroziło !!!! Dzieki Bogu, że sie Michasiowi nic nie stało.... I od dziś dozownikiem będe wlewać leki na łyżeczkę....


  10. #10
    Ewa 74
    Olimp
    Aniutka29, dzięki za rady, nawet nie chcę myśleć co przeżyłaś. Powiem szczerze, że nigdy nie myślałam że coś takiego może się stać


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. 09-06-2016, 09:26
  2. 01-29-2015, 11:51
  3. 03-21-2012, 12:07
  4. 12-13-2008, 17:51
  5. 03-15-2007, 11:28

Tagi dla tego tematu