+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 46

Osobowości Furby'iego

  1. #21
    Stefcia
    Staraczka
    Cytat zatroskana : Zobacz post
    Noszenie to i może paranoja, ale zabawy z Furby`m to super sprawa nawet dla dorosłych. My bawimy się razem z córką i nie widzę nic w tym strasznego, a wręcz przeciwnie jest to bardzo miłe i ważne dla rozwoju dziecka.
    Ja nie neguje tej zabawki, owszem jest to dobre rozwiązanie dla dziecka które jest uczulone na przykład na sierść. No ale gdyby do mnie goście przyjechali to nie wyobrazam sobie zajmowanie sie Ferbim a nie gośćmi.


  2. #22
    zatroskana
    Nowicjusz
    Braki zabawek takich jak teraz. Szkoda, że kiedyś nie było takich zresztą dlaczego sobie żałować zabawy. To nie wstyd tylko wyraz wrażliwości.Nasz tata też z Furby`m się bawi.


  3. #23
    Klarcia
    Nowicjusz
    Cytat Stefcia : Zobacz post
    Ja nie neguje tej zabawki, owszem jest to dobre rozwiązanie dla dziecka które jest uczulone na przykład na sierść. No ale gdyby do mnie goście przyjechali to nie wyobrazam sobie zajmowanie sie Ferbim a nie gośćmi.
    Zabawka ma swój urok, no ale jak mamy gości to bez przesady, zajmujemy się nimi, tylko dzieci musimy uciszać bo jak wpadną w trans zabawy z futrzakiem to nie słychać własnych myśli )


  4. #24
    szelag
    Nowicjusz
    Żadna zabawka nie zastąpi zwierzaka, Furby to poprostu lepsza maskotka i tyle. Kupiliśmy Furbego i czeka schowany na święta a ja testuję go gdy córka zasypia , Napiszę co nieco gdyż jak na obecny poziom technologi ta zabawka wcale nie jest taka niesamowita (co nie znaczy, że nam się nie podoba):

    -Furby nie rozumie co mówimy, rozróżnia jedynie muzykę od głosu, na głos odpowiada losową odpowiedzią, z biegiem czasu używa coraz więcej słów z posiadanej bazy.
    -Nie można go podłączyć do komputera i niczego nowego wgrać ani zmienić.
    -Nie ma czujnika światła (stara wersja miała)
    -Wydaje mi się, że zmiana osobowości następuje losowo co jakiś czas.
    -Brak regulacji głośności
    -Brak możliwości zasilania/ładowania sieciowego
    -Brak przycisku ON/OFF - aby wyłączyć trzeba wyjąć baterię, niby sam zasypia gdy go nie dotykać przez minutę, ale dziecko już z nim nie może spać w nocy bo zacznie się drzeć gdy tylko się poruszy.
    -używa podczerwieni do komunikacji z drugim Furby (w epoce Bluetooth, NFC, Wifi to trochę kiepsko)
    -i tak nie można użyć tej podczerwieni do komunikacji z komputerem.
    -Aplikacja na telefon praktycznie nie działa, zawiesza się lub zamyka (testowałem wersję Android na kilku telefonach)
    -do kosztu zakupu Furbego trzeba doliczyć ładowarkę i akumulatorki inaczej nie zarobimy na baterie.

    Uważam że, mimo wszystko to fajna zabawka i najbardziej zaawansowana z tych interaktywnych, za około 230zł można ją w promocjach kupić i za tą cenę myślę że warto, dla 5-10 latki powinna się sprawdzić.

    Można odkręcić kilka śrubek podwinąć futro i zakleić otwory głośnika taśmą - trochę to przyciszy zabawkę (jej ciągłe gadanie szybko robi się drażniące a jest dosyć głośna)
    bardziej techniczni mogą założyć potencjometr i zrobić sobie regulacje głośności.

    Dorobienie zasilania z portu USB komputera również jest banalnie proste, jedynie wypadało by wywiercić otwór na kabel/gniadko zasilania, ale stracimy wtedy gwarancję.

    Jeśli ma być substytutem zwierzęcia to bez wątpienia lepszy będzie klasyczny analogowy żywy Kot domowy (również posiadamy więc mam porównanie):

    -Rozpoznaje właściciela
    -Ma więcej sensorów (światła, deszczu, temp, dotyku, położenia itp.)
    -Uczy się nowych rzeczy, posiada dużą pojemność pamięci.
    -Mniej roboty niż z Furbym - sprzątanie kuwety raz na dwa dni i karminie to pikuś przy ciągłym odkręcaniu śrubek i wymianie baterii.
    -Nie znudzi się - jego osobowość ciągle się rozwija.
    -Kot jest za darmo
    -jest miękki i ciepły
    -włazi do łóżka (szafy i wanny zresztą też)

    Ostatnio edytowane przez szelag ; 11-26-2013 o 02:17

  5. #25
    Zusia
    Mamuśka
    Cytat szelag : Zobacz post
    Jeśli ma być substytutem zwierzęcia to bez wątpienia lepszy będzie klasyczny analogowy żywy Kot domowy (również posiadamy więc mam porównanie):

    -Rozpoznaje właściciela
    -Ma więcej sensorów (światła, deszczu, temp, dotyku, położenia itp.)
    -Uczy się nowych rzeczy, posiada dużą pojemność pamięci.
    -Mniej roboty niż z Furbym - sprzątanie kuwety raz na dwa dni i karminie to pikuś przy ciągłym odkręcaniu śrubek i wymianie baterii.
    -Nie znudzi się - jego osobowość ciągle się rozwija.
    -Kot jest za darmo
    -jest miękki i ciepły
    -włazi do łóżka (szafy i wanny zresztą też)
    dobre porównanie choć nie wiem czy sprzątanie kupy jest lepsze od wymieniana baterii raz na tydzień

    --- Dopisek ---

    tyle ze moj 2 latek średnio ma z delikatnością jeśli chodzi o kociki.... wiec furby był fajnym kumpel ale sie znudził, a teraz mamy miauczącego pluszowego kota i okazuje sie swietnym przyjacialem, można go wisnąc do obiadu, rzuci nim jak sie nie chce nim bawić i przytulic jak spi bo ma wyłącznik on/off i nie miauczy w nocy


  6. #26
    Klarcia
    Nowicjusz
    [QUOTE=Zusia;2812013]dobre porównanie choć nie wiem czy sprzątanie kupy jest lepsze od wymieniana baterii raz na tydzień [COLOR="Silver"]


    To ja zdecydowanie wolę wymianę baterii niż sprzątanie kuwety, a baterie wymieniam rzadziej niż raz na tydzień


  7. #27
    Calla
    Mamuśka
    Cytat szelag : Zobacz post
    Jeśli ma być substytutem zwierzęcia to bez wątpienia lepszy będzie klasyczny analogowy żywy Kot domowy (również posiadamy więc mam porównanie):
    ja akurat nie jestem fanką Furby, nawet nie wiem jaki jest i czy warto... ale żywy kot ma jeden zasadniczy minus - u niektórych ludzi wywołuje reakcję alergiczną


  8. #28
    Klarcia
    Nowicjusz
    Cytat Calla : Zobacz post
    ja akurat nie jestem fanką Furby, nawet nie wiem jaki jest i czy warto... ale żywy kot ma jeden zasadniczy minus - u niektórych ludzi wywołuje reakcję alergiczną
    Być może Twoje dzieciaczki są jeszcze za małe na Furby, ale mogę się założyć, jakbyś go zobaczyła,na pewno zyskałby Twoją sympatię, oczywiście racja, że nie powoduje alergii jak kot

    Ostatnio edytowane przez Klarcia ; 11-29-2013 o 00:37 Powód: niedokonczony

  9. #29
    zatroskana
    Nowicjusz
    Nikt nikogo na siłe nie namawia na Furby`ego. Dzielimy się swoimi opiniami, do których każdy ma prawo. Ja uważam go za rewelacyjną zabawkę i na pewno jest dla mojego dziecka substytutem zwierzaczka, którego nie może mieć. Obserwując jej zabawe wiem że jest szczęśliwa a to jest dla mnie najważniejsze.


  10. #30
    Klarcia
    Nowicjusz
    I o to w tym chodzi, żeby dziecko dobrze się bawiło, a to, że z różnych powodów nie można mieć prawdziwego zwierzaczka to FAKT.


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni