+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 12

Urlop macierzyński po stracie

  1. #1
    Agnese24
    Mamuśka

    Arrow Urlop macierzyński po stracie

    Advertisement



    Wklejam to co nasza Ewa74 znalazła. Myślę że to ważne i żebyśmy wiedziały co nam przysluguje po stracie.
    Ewa74 napisała:
    Zobaczcie co znalazłam
    Życie pokazuje, że nie zawsze okoliczności związane z ciążą i urodzeniem dziecka są bezproblemowe i szczęśliwe. Przypadki poronień, urodzeń martwych dzieci czy ich śmierci w pierwszym okresie życia z całą pewnością stanowią tragedie rodzinne, wpływają jednak również na uprawnienia kobiet związane z urlopem macierzyńskim.

    AGATA OKOROWSKA

    radca prawny, BSO Prawo & Podatki

    Co do zasady, pracownicy przysługuje urlop macierzyński w wymiarze 18 tygodni - przy pierwszym porodzie, 20 tygodni przy każdym następnym porodzie oraz w wymiarze 28 tygodni w przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka przy jednym porodzie. Pracownica wychowująca dziecko przysposobione, bądź przyjęte na wychowanie w ramach rodziny zastępczej, traktowana jest przez ustawodawcę na równi z osobą rodzącą już wcześniej i przysługuje jej urlop macierzyński w wymiarze 20 tygodni również przy pierwszym porodzie.

    Zasady dotyczące wymiaru urlopu macierzyńskiego, a tym samym sytuacja prawna pracownicy, zmieniają się w razie urodzenia martwego dziecka. Dotyczy to również zgonu dziecka w trakcie trwania urlopu macierzyńskiego. Uprawnienia matki w powyższych wypadkach związane są z długością życia urodzonego dziecka. W przypadku śmierci dziecka przed upływem ósmego tygodnia życia, wymiar urlopu macierzyńskiego wynosi osiem tygodni od dnia porodu, nie krócej jednak niż przez okres siedmiu dni od dnia zgonu dziecka. Zgon dziecka po upływie ośmiu tygodni życia upoważnia jego matkę do korzystania z urlopu macierzyńskiego przez okres siedmiu dni od dnia zgonu dziecka.

    Urodzenie dziecka martwego bądź jego zgon w pierwszych tygodniach życia przy ciążach mnogich powoduje kolejne modyfikacje dotyczące wymiaru urlopu. Matce przysługuje bowiem urlop macierzyński w wymiarze stosownym do liczby dzieci pozostałych przy życiu.

    W sytuacjach, w których nie doszło do urodzenia żywego dziecka, znaczny problem dla kobiet stanowi ustalenie, z jakich uprawnień mogą one korzystać. Przepisy prawa pracy nie wskazują bowiem, do jakiego momentu mamy do czynienia z poronieniem, a od jakiego z urodzeniem martwego dziecka. Oba przypadki są dla kobiety dramatem, jednak tylko w jednym z nich - w przypadku urodzenia martwego dziecka przysługują jej świadczenia związane z macierzyństwem.

    Kryteria oceny, z jaką sytuacją mamy do czynienia, wynikają z załącznika do rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 17 września 2004 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie rodzajów dokumentacji medycznej w zakładach opieki zdrowotnej, sposobu jej prowadzenia oraz szczegółowych warunków jej udostępniania (Dz.U. nr 219, poz. 2230). Załącznik określa kryteria oceny dotyczące czasu trwania ciąży, poronień, urodzeń żywych i zgonów płodów. Decydujące przy rozróżnieniu poronienia od przypadku urodzenia martwego dziecka jest długość trwania ciąży. Przepisy wskazują, iż poronieniem jest wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, który nie oddycha ani nie wykazuje żadnego innego znaku życia, o ile nastąpiło to przed upływem 22 tygodnia ciąży (21 tygodni i sześć dni). Urodzeniem martwego dziecka określa się zgon następujący przed całkowitym wydaleniem lub wydobyciem z ustroju matki, o ile nastąpił po upływie 22 tygodnia ciąży.

    Z punktu widzenia matki różnica jednego dnia w trwaniu ciąży jest zdecydowanie nieistotna, ma ona jednak decydujący wpływ na przysługujące jej uprawnienia. W razie poronienia pracownicy przysługuje wyłącznie uprawnienie do zasiłku chorobowego w okresie zwolnienia lekarskiego. Urodzenie dziecka w 22 tygodniu ciąży uprawnia do korzystania z urlopu macierzyńskiego i zasiłku macierzyńskiego, choć czasem ze względu na śmierć dziecka w zmniejszonym wymiarze.

    Analizując kwestie związane z urlopem macierzyńskim warto mieć na uwadze, iż w razie urodzenia dziecka wymagającego opieki szpitalnej pracownica, która wykorzystała po porodzie osiem tygodni urlopu macierzyńskiego, pozostałą część tego urlopu może wykorzystać w terminie późniejszym, po wyjściu dziecka ze szpitala.




  2. #2
    Eileena
    Nowicjusz

    Re: Urlop macierzyński po stracie

    Cytat Agnese24 :
    Kryteria oceny, z jaką sytuacją mamy do czynienia, wynikają z załącznika do rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 17 września 2004 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie rodzajów dokumentacji medycznej w zakładach opieki zdrowotnej, sposobu jej prowadzenia oraz szczegółowych warunków jej udostępniania (Dz.U. nr 219, poz. 2230). Załącznik określa kryteria oceny dotyczące czasu trwania ciąży, poronień, urodzeń żywych i zgonów płodów. Decydujące przy rozróżnieniu poronienia od przypadku urodzenia martwego dziecka jest długość trwania ciąży. Przepisy wskazują, iż poronieniem jest wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, który nie oddycha ani nie wykazuje żadnego innego znaku życia, o ile nastąpiło to przed upływem 22 tygodnia ciąży (21 tygodni i sześć dni). Urodzeniem martwego dziecka określa się zgon następujący przed całkowitym wydaleniem lub wydobyciem z ustroju matki, o ile nastąpił po upływie 22 tygodnia ciąży.
    [/color]
    Mam uwagę, która może jest istotna - dla tych z nas, które po stracie chciałyby zarejestrować i pochować dziecko. To rozporządzenie, o którym jest tu mowa, obowiązuje tylko w odniesieniu do zasad sporządzania dokumentacji medycznej, a NIE do zasad samego zgłaszania urodzenia martwego dziecka (rozporządzenie MZ z 2 lutego 2005r.), gdzie nie ma rozgraniczenia na konkretne miesiące ciąży. Dodatkowo w rozporządzeniu MZ z 21 grudnia 2006r. przeczytać można, że kartę zgonu wydaje się także dla dzieci martwo urodzonych BEZ WZGLęDU NA CZAS TRWANIA CIążY. Wniosek z tego jest taki, że można w zasadny sposób dochodzić swoich praw najpierw w relacji do szpitala - wystosowując prośbę o zgłoszenie urodzenia martwego dziecka i wydanie karty zgonu (mnie się to udało), a następnie załatwiając sprawy w urzędzie stanu cywilnego (tego jeszcze nie dokonałam, ale jestem blisko celu). Po rejestracji martwo urodzonego dziecka - w moim przypadku był to początek 9tc - i uzyskaniu aktu urodzenia można ubiegać się o połowę urlopu macierzyńskiego i zasiłek pogrzebowy (zwrot kosztów organizacji pochówku, jeśli rodzice życzą sobie takiego zakończenia sprawy). Prawo do urlopu wynika artykułu 180(1) Kodeksu Pracy, gdzie mowa o dzieciach martwo urodzonych bez ograniczeń co do czasu ciąży. Jak na razie ZUS-y nie żądają dodatkowych dokumentów określających dokładny czas ciąży w momencie zgonu dziecka. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do sekcji "prawo" i podsekcji "prawo w pigułce" na stronie internetowej Stowarzyszenia Rodziców Po Poronieniu
    Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się Sama prawnikiem nie jestem, ale 4 tygodnie walki o rejestrację dziecka uczyniły mnie w tej sprawie ekspertem. Chętnie służę radą i adresami osób w MZ życzliwych takiej interpretacji przepisów. Pozdrawiam
    Alina


  3. #3
    Celesta
    Nowicjusz
    Poroniłam w tym roku 2 razy, nikt mi w szpitalu nie powiedział, ze prawo się zmieniło, że coś mi przysługuje (ani w miejscu pracy). Co więcej, za pierwszym razem w karcie informacyjnej wpisali mi, ze poronienie nastapiło w 8 tyg. ciąży, choc byłam w 10, a za drugim razem leżałam 2 tygodnie na patologii ciąży, po czym na karcie zobaczyłam rozpoznanie: ciąża obumarła. Szpital chyba nie chciał sobie statystyk psuć.
    Szkoda, ze dowiedziałam się o tym wszystkim tak, późno, za późno. To nic by nie zmieniło, ale...


  4. #4
    Agnese24
    Mamuśka
    Celesta, przykro mi z powodu twoich strat
    Najwięcej na temat praw ci przysługujących znajdziesz na tronie
    Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się. Są tam zebrane wszystkie porady prawne i wysztkie przepisy dotyczące zachowan szpitala i tego co ci przysługuje.
    Niestety szpital to taka bezduszna instytucja, kóra na bank nie chce wspołpracowac z pacjentką zwłaszczą tą która jest po stratach. Jesteśny skazane na walkę o swoje. Taka jest nasza okrutna rzeczywistość


  5. #5
    Ewa 74
    Olimp
    Ja po porodzie przedwczesnym (córeczka zmarła ) miałam 8 tyg. macierzyńskiego, z którego skorzystałam


  6. #6
    Blue
    Znawca Forum
    Dziewczyny, nie wiem czy to tu jest ujęte, mam mętlik w głowie...

    czy przy śmierci dziecka [7 miesiąc] trzeba się upominać o dokumenty na podstawie których są akty w urzędzie wydawane???????? czy szpital sam z siebie wystawia?

    Dzisiaj się dowiedziałam, że wczoraj zmarło dziecko kuzyna męża, nie znam szczegółów, nie wiem czy zmarło po porodzie, czy wcześniej...

    Wracają straszne chwile, wraca tez ten paniczny strach o Weronikę, który jeszcze rok temu czułam ...


  7. #7
    kasiulek33
    Olimp
    Cytat Ewa 74 :
    miałam 8 tyg. macierzyńskiego, z którego skorzystałam
    ja tez mialam 8 tygodni plus kilka tygodni zwolnienia lekarskiego
    Cytat Blue :
    czy przy śmierci dziecka [7 miesiąc] trzeba się upominać o dokumenty na podstawie których są akty w urzędzie wydawane???????? czy szpital sam z siebie wystawia?
    kochana ja Ci nie pomoge bo u mnie po porodzie szpital wysla automatycznie do urzedu miasta .


  8. #8
    Blue
    Znawca Forum
    Chyba powinni się choć zapytać...
    O jej

    -edit-

    Szpital wszystko przygotował...


  9. #9
    natlia91
    Mamuśka
    Ja nawet nie miałam zadnego urlopu.Tydzień przerwy i szkoła


  10. #10
    Nikita
    Nowicjusz
    Witam,
    Moje dzieciątko urodziłam martwe w 19tc. Szpital nic mi nie wydał, ale po dwóch dniach siedzenia w necie i szperania znalazłam odpowiednie akty prawne i na ich podstawie niejako "zmusiłam" szpital do wydania zaświadczenia o urodzeniu martwego dziecka. Potem z tym papierkiem udałam się do USC gdzie zarejestrowałam dziecko. Ze szpitala dostałam zaświadczenie upowazniające do 10 tygodzni urlopu macierzyńskiego, który w całości wykorzystałam. Nie miałam siły organizować pochówku - ojciec dziecka mnie zostawił w dniu kiedy urodziłam dziecko i położna mi doradziła, że tak będzie dla mnie lepiej - teraz tego żałuję. Kiedy już doszłam do siebie okazało się że należy mi się jeszcze odszkodowanie z PZU. Dziewczyny wiem że taka strata boli i to bardzo, ale walczcie o swoje. Od kiedy urodziłam minął prawie rok a to nadal tak samo boli. Teraz z moim narzeczonym staramy się o dzidzie i mam nadzieję, że się uda.


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Podobne wątki

Tagi dla tego tematu