+ Odpowiedz na ten temat
Strona 2 z 6 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 56

Mama siedząca w domu – to też praca !

  1. #11
    chnodomarowa
    Super Moderator
    Cytat Hera : Zobacz post
    a ja dziś byłam po raz pierwszy w pracy i wróciłam do pracy z własnej nieprzymuszonej woli i wcale przez to nie było mi łatwo
    ja mojego benka tez zostawilam jak mial 9 miesiecy.. pracowalam 3 dni w tyg. i tez chcialam wrocic do pracy...
    ja jestem zdania, ze szczesliwa mama to najwazniejsze... i jezeli praca powoduje ze mama jest szczesliwsza to dlaczego nie przynajmniej tak bylo u mnie.. ja bardzo lubie moja prace i chetnie wyszlam z domu na 3 dni.. reszte tyg. spedzilam aktywniej z malym... do czasu kiedy mnie mayowe mdlosci dopadly


  2. #12
    natlia91
    Mamuśka
    Cytat Natasza28 : Zobacz post
    ja co prawda wróciłam do pracy (względy finansowe niestety) ale nigdy nie mówiłam że jestem mamą siedzącą w domu gdyż moim zdaniem z siedzeniem nie ma to nic wspólnego...

    jest tyle rzeczy do ogarnięcia, zakupy, gotowanie, sprzątanie, pranie, prasowanie, dziecko/dzieci że czasami na siedzenie nie ma czasu

    --- Dopisek ---


    mój mąż docenił to co robiłam i zdał sobie sprawę jaka to ciężka praca takie "siedzenie" w domu jak wróciłam do pracy i jak sam czasami zostawał w domu z Kamykiem...
    też bym chciała mojemu tak udowodnić


  3. #13
    niespokojna
    Nowicjusz
    Niestety czasem to my kobiety sprawiamy ,że spędzając z maluchem jak najwięcej czasu przed podjęciem pracy w domu iż czujemy się zle w tej roli.Ja z pierwszym dzieckiem byłam przez 9 miesięcy w domu.Czułam się spełniona i pełna optymizmu na dalsze plany zawodowe.po 3 latach urodziłam drugie dziecko,z którym chciałam być trzy lata w domu ponieważ nie planujemy więcej dzieci chciałam się nacieszyć tym pięknym okresem w życiu,który szybko mija.Niestety szwagierki i koleżanki nie rozumiały mojej decyzji i wciąż dogadywały,że nie znajdę pracy,że jestem beznadziejna,że już na zawsze zostanę w domu z dziećmi.Po 14 miesiącach bycia z moim maluszkiem znalazłam prace jako Kierownik działu handlowego.Praca pełna wyzwań świetna niania w domu a pomimo to wolałabym byc z moim synusiem w domu.Niestety chciałam udowodnić mało życzliwym osobą,że jestem coś warta kosztem dzieci!!Drogie Panie to,że ktoś decyduje się pozostać w domu z dzieckiem oznacza tylko ogromną miłość do swojego dziecka a nie wygode i lenistwo.Nie krytykujcie takich kobiet,Łatwo uciec do pracy a gorzej zmagać się z szrościa życia codziennego.A taki maluch bardzo szybko rekompensuje tą szarość.Podziwiam kobiety,które z własnej woli zostają w domu nie mając kompleksów jak ja.


  4. #14
    PrzemusinaMamina
    Super Moderator
    Cytat niespokojna : Zobacz post
    ,Łatwo uciec do pracy a gorzej zmagać się z szrościa życia codziennego
    latwo uciec do pracy??

    chyba nielatwo... bo po 8 godz pracy musisz ogarnac to wszystko na co inne kobiety mialy caly dzien


  5. #15
    Natasza28
    Mamuśka
    Cytat niespokojna : Zobacz post
    Łatwo uciec do pracy a gorzej zmagać się z szrościa życia codziennego.
    wcale niełatwo...

    pomijam fakt, że musisz tak jak Przemusina napisała ogarnąć później wszystko to jeszcze masz ciągłą gonitwę myśli...nie ważne czy dziecko zostało w żłobku, z babcią czy opiekunką...zawsze się myśli...

    Ja to po powrocie do pracy myślałam czy Kami jadł, co jadł, czy spał czy długo, czy płakał, czy był na dworze itp itd...ciągle i nieustannie...

    Nie krytykuję a nawet zazdroszczę tym mamom które mogą zostać w domu...chociaż z perspektywy czasu to wyjscie do pracy jak już się wszystko ułoży nie jest takie złe...


  6. #16
    natlia91
    Mamuśka
    Cytat Natasza28 : Zobacz post
    wcale niełatwo...

    pomijam fakt, że musisz tak jak Przemusina napisała ogarnąć później wszystko to jeszcze masz ciągłą gonitwę myśli...nie ważne czy dziecko zostało w żłobku, z babcią czy opiekunką...zawsze się myśli...

    Ja to po powrocie do pracy myślałam czy Kami jadł, co jadł, czy spał czy długo, czy płakał, czy był na dworze itp itd...ciągle i nieustannie...

    Nie krytykuję a nawet zazdroszczę tym mamom które mogą zostać w domu...chociaż z perspektywy czasu to wyjscie do pracy jak już się wszystko ułoży nie jest takie złe...
    każda mama robi jak uważa za słusznenic nie jest łatwe,ani pracowanie z myśami kotłującymi sie wokół dziecka,ani opieka całodobowa z dzieckiem.poprostu trzeba wybrać


  7. #17
    Hera
    Mamuśka
    Cytat Natasza28 : Zobacz post
    wcale niełatwo...

    pomijam fakt, że musisz tak jak Przemusina napisała ogarnąć później wszystko to jeszcze masz ciągłą gonitwę myśli...nie ważne czy dziecko zostało w żłobku, z babcią czy opiekunką...zawsze się myśli...

    Ja to po powrocie do pracy myślałam czy Kami jadł, co jadł, czy spał czy długo, czy płakał, czy był na dworze itp itd...ciągle i nieustannie...

    Nie krytykuję a nawet zazdroszczę tym mamom które mogą zostać w domu...chociaż z perspektywy czasu to wyjscie do pracy jak już się wszystko ułoży nie jest takie złe...
    Natasza ślicznie powiedziane...ja wróciłam do pracy niby miałam wybór ale było mi bardzo ciężko tym bardziej że niania nie była przysposobiona i 1 września Julek dopiero poznał panią Weronikę....odkąd jestem w pracy owszem jestem szybciej zmęczona bo codziennie musze wstać ale mój T dopiero teraz widzi ile robiłam i jak wróciłam to usłyszałam że jestem WSPANIAŁĄ MAMĄ...a stwierdzenie że to ucieczka jest tutaj nie na miejscu bo wcale przez to nie czuję się gorszą matką moje dziecko ma spełnioną szczęśliwą mamusie..która biegnie do niego jak na skrzydłach i która celebruje każdą wspólną minutą....


  8. #18
    Natasza28
    Mamuśka
    Cytat Hera : Zobacz post
    Natasza ślicznie powiedziane..

    Cytat Hera : Zobacz post
    a stwierdzenie że to ucieczka jest tutaj nie na miejscu bo wcale przez to nie czuję się gorszą matką moje dziecko ma spełnioną szczęśliwą mamusie..która biegnie do niego jak na skrzydłach i która celebruje każdą wspólną minutą....
    dokładnie...ja jak odpieram Kamiśka ze żłoba to już nic sie dla mnie nie liczy, naczynia w zlewie czy ciuchy do prasowania czy prania...siedzimy razem, wygłupiamy się, bawimy...przecudny czas razem...
    a to że jestem zmęczona...bywa, wielę dziewczyn chciało by być tak zmęczone z takich powodów jak ja...
    a i jeszcze mój małż (chociaż i tak bardzo się angażował w pomagania) robi więcej żeby mnie odciążyć


  9. #19
    Tagoqam806
    Nowicjusz
    Też niedawno wróciłam do pracy, jestem pozytywnie zaskoczona bo nie spodziewałam się tak miłego przyjęcia po urlopie. Mam sporo zaległości to jasne ale w sumie się cieszę. Jest tylko jedno ale ... nie wiem czy te z Was które wróciły po urlopie tez tak maja... ciągle myślę co tam robi mój brzdąc czy niania daje sobie rade, czy nie ogląda Tv zamiast bawić się z maluchem...itd Pewnie z czasem mi to minie ale teraz siedzę w pracy jak na szpilkach.


  10. #20
    Mała
    Nowicjusz
    Ja jestem mamą, która siedzi w domku. I po całym dniu mam czasem wrażenie, że padam na pyszczek


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 2 z 6 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu