+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 7 1 2 3 4 5 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 69

Kłopoty z piersiami

  1. #1
    lunarsa
    Znawca Forum

    Arrow Kłopoty z piersiami

    Advertisement



    Karmienie piersią przynosi ogromne korzyści zarówno dla dziecka jak i dla matki. Często, jednak zdarzają się przypadki, w których kobieta świadomie rezygnuje z karmienia, gdyż jej piersi sprawiają spore problemy. Tymczasem okazuje się, że często można im zapobiec, a pamięć o niepowodzeniach minie, gdy tylko zobaczy się uśmiechnięta twarz maleństwa.
    Najczęstszą z przyczyn zaniechania karmienia są bolące piersi. Szczególnie podczas pierwszych prób karmienia bóle zdarzają się niezwykle często. Zazwyczaj trwają one kilka dni.

    Przyczyną bólu brodawek mogą być także:
    - nieprawidłowa technika karmienia,
    - nawał mleczny,
    - podrażnienie spowodowane przez mydło,
    - grzybica,
    - źle ułożone brodawki wklęsłe lub płaskie,
    - u dziecka krótkie wędzidełko podjęzykowe.

    W przypadku nieustających bólów można smarować brodawki specjalnymi maściami dostępnymi w aptece(np. Alantal, Bepanthen). Jeżeli to nie pomaga zaleca się stosowanie specjalnych silikonowych wkładek formujących brodawki. Można też zaopatrzyć się w specjalne kapturki na brodawki, które ograniczają nieco ból podczas karmienia, gdyż stanowią swoista barierę ochronną.

    Tuż po porodzie występuje zjawisko nawału mlecznego. Nawał mleczny to nagły wzrost mleka widoczny szczególnie między drugą a szósta doba po porodzie. Sytuacja stabilizuje się zazwyczaj do dwóch trzech tygodni. W tym czasie piersi staja się nabrzmiałe i sprawiają duży ból. Czas ten należy przeczekać, choć momentami wydaje się to bardzo trudne.
    Można jednak nieco załagodzić ból poprzez:
    - dbanie o regularność karmienia,
    - tuż przed karmieniem należy odciągać niewielka ilość pokarmu,
    - w przypadku, gdy dziecko jest najedzone, a w piersiach w dalszym ciągu zauważalny jest nadmiar pokarmu zaleca się odciągnąć niewielką ilość mleka,
    - tuż po karmieniu zaleca się stosowanie zimnych okładów na piersi.

    Często zdarza się, że podczas nawału pokarmu mleko brudzi ubrania, co może wprawić w zakłopotanie. Zaleca się w takich wypadkach stosować specjale wkładki, które umiejscawia się u biustonoszu.

    Inną przyczyną bólu jest zastój pokarmu. Jest to spowodowane tym, że zbyt duża ilość pokarmu gromadzi się w pęcherzykach lub przewodach mlecznych. Efektem tego jest bolesność i zaczerwienienie piersi. Zastój hamuje swobodne wypływanie mleka.
    W celu ograniczenia dolegliwości zaleca się:
    - zrobienie masażu piersi, celem odblokowania grudkowanego pokarmu,
    - wskazane jest częściej przystawiać dziecko do piersi,
    - w celu zmiękczenia otoczki można tuż przed karmieniem stosować ciepłe okłady,
    - po karmieniu zaleca się zimne okłady w celu złagodzenia bólu,
    - wskazany jest wypoczynek,
    - w skrajnych przypadkach trzeba udać się do lekarza pierwszego kontaktu.

    Często podczas karmienia może dojść do zapalenia piersi. Występuje najczęściej pomiędzy drugim a piątym tygodniu po porodzie. Praktycznie problem ten może zaistnieć na każdym etapie karmienia. Objawami zapalenia są: zaczerwienienie piersi oraz objawy podobne do grypy np. wysoka gorączka, dreszcze, bóle głowy… Zapalenie piersi wywołują bakterie takie jak: gronkowiec złocisty, gronkowiec skórny, paciorkowce niehemolizujące, paciorkowiec kałowy, pałeczka okrężnicy.
    W przypadku tej dolegliwości zaleca się:
    - stosowanie parę razy dziennie okładów np. z naparu siemienia lnianego, choć można tez stosować okłady z liści kapusty (sposób sporządzenia okładu z siemienia lnianego:50 g nasion zagotować w ź szklanki wrzątku wody i odstawić aż do spęcznienia),
    - postarać się ulepszyć stosowaną technikę karmienia np. zmienić pozycję podczas karmienia,
    - po karmieniu można nałożyć zimny okład mniej więcej na pół godziny,
    - wskazany jest długi odpoczynek trwający najmniej dobę,
    - ilość wypitych płynów powinno regulować pragnienie,
    - można wspomagać się lekami przeciwbólowymi i przeciwgorączkowymi.

    W przypadku, kiedy w przeciągu 24 godz., nie jest widoczna żadna poprawa lub stan jeszcze bardziej się pogorszył należy zasięgnąć porady lekarza. Najczęstszym antybiotykiem jest Syntarpen lub cefalsporyny I i II generacji. Zazwyczaj tak przeprowadzona kuracja powinna przynieść wymagane rezultaty. Zdarzają się jednak nieświadomie popełniane błędy, które ją wydłużają a nawet prowadza do komplikacji.

    Najczęściej popełniane błędy to:
    - przerywanie lub ograniczenie częstotliwości karmienia,
    - stosowani gorących, a nie zimnych okładów,
    - masaż piersi,
    - bagatelizowanie objawów, czego skutkiem jest lek zastosowany nie w porę.

    Powikłaniem pozostającym po zapalaniu może stać się ropień piersi. W tym wypadku nie czeka się, jak w przypadku zapalenia do 24 godzin z nadzieją, że to minie. Trzeba natychmiast skontaktować się z lekarzem. Objawami tej choroby są: ból, zaczerwienienie, obrzęk piersi, a także gorączka, dreszcze. Ropień to wyczuwalny przez skórę zbiornik ropy otoczony włóknista tkanką. Tuż po zauważeniu tej dolegliwości nie należy karmić, można używać leków o działaniu przeciwbólowym i przeciwgorączkowym. Jeżeli interwencja lekarska będzie szybka i ropień nie rozwinie się tak bardzo prawdopodobnie starczą odpowiednio dobrane antybiotyki. W przypadku, gdy ropień jest duży niezbędny jest zabieg chirurgiczny. Lekarz może wykonać zabieg poprzez nacięcie promieniste lub też wykonać biopsję aspiracyjną cienkoigłową (BAC). Niezależnie którą metodę wybierze obie maja na celu wydobycie ropy z brodawki. Po dokonanym zabiegu zalecane jest ponowne karmienie piersią, gdyż wpływa ono szybsze gojenie się rany. W przypadku, kiedy szew po nacięciu jest zbyt blisko otoczki to należy karmić do momentu poczucia bólu. Źle bądź w ogóle nie leczony ropień może doprowadzić do posocznic, zakażenia krwi, której skutki mogą się okazać śmiertelne.

    W celu niedopuszczenia do powstania tego problemu zaleca się stosowanie środków zapobiegawczych takich jak:
    - dbanie o czystość piersi i niedopuszczenie do możliwości pozostania resztek wydzieliny pokarmowej,
    - stosowanie zimnych okładów po karmieniu,
    - wcieranie na brodawki kremu z lanoliny.

    Problem, który często bywa skutecznym „straszakiem” jest zbyt mała ilość pokarmu. Nierzadko staje się to przyczyną stopniowego dokarmiania malucha mieszankami mlecznymi, czego konsekwencja może być całkowity zanik laktacji. W większości wypadków „ nie taki diabeł straszny…”. Okazuje się bowiem, że po zastosowaniu pewnych wskazówek ilość mleka reguluje się w szybkim czasie. Niestety spora grupa matek wpada w panikę uważając, że taki stan rzeczy jest spowodowany przez to, że są one złymi matkami. Jednym z podstawowych czynników wspomagających wzrost pokarmu jest, więc poprawa stanu psychicznego i wiary w siebie.

    Najczęstszą przyczyną małej ilości pokarmu jest :
    - nieprawidłowa technika stosowana podczas karmienia,
    - za mała częstotliwość karmienia (jeżeli matki z różnych przyczyn nie mają możliwości częstego karmienia powinny ręcznie lub za pomocą specjalnych pompek odsysać sobie mleko),
    - za krótki czas karmienia (karmienie powinno trwać od 5 do 15 minut).

    Po skorygowaniu tych niedociągnięć laktacja powinna wrócić do normy i nie sprawiać więcej trudności. Należy kontrolować czy wprowadzone zmiany przynoszą pożądane efekty.

    Prawidłowo przeprowadzone karmienie powinno spełniać następujące warunki:
    - aktywne ssanie wraz z towarzyszącym odgłosem połykania,
    - ilość karmień na dobę to minimum 8,
    - odczuwanie rozluźnienia piersi po karmieniu,
    - dziecko nie jest markotne,
    - liczba stolców w ciągu doby powinna wynosić od 2 do 5,
    - mocz powinien być oddawany 6-8 razy na dobę, powinien mieć kolor jasny i wydzielać bezwonny zapach,
    - dziecko dobrze karmione powinno też mieć zauważalny przyrost masy ciała od 120 – 240 g tygodniowo.

    W przypadku, gdy powyższe warunki są spełniane to nie należy się niczego obawiać, natomiast, gdy skorygowanie błędów przy kamieniu nie przynosi pożądanych efektów to może świadczyć o rzeczywistym spadku laktacji. Trzeba wziąć po uwagę, że częstymi przyczynami obniżenia laktacji są: stosowane leki, paleni tytoniu, picie kawy i alkoholu, stres, zła dieta. Są to czynniki, którym można przeciwdziałać.

    W celu przeciwdziałania obniżenia laktacji należy:
    - karmić w odstępach, co półtora godziny w dzień i co trzy godziny w nocy w cel;u stymulacji gruczołów mlecznych,
    - w czasie karmienia podawać obydwie piersi,
    - pozwolić sobie na odpoczynek,
    - stosować wspomagająco środki mlekopędne np. koper anyż, herbatki Hipp.

    Karmienie może stać się przyczyną pękania brodawek, co przysparza bólu matce. Na jej brodawkach pojawiają się drobne strupki. Często przyczyna popękanych piersi jest nieodpowiednia technika karmienia, podczas której maluszek dotyka tylko brodawki bez otoczki. W celu przeciwdziałania pękaniu brodawek zaleca się:
    - zaczynać karmienie od piersi mniej zranionej i bolącej,
    - dbać o to, by były suche,
    - często je wietrzyć,
    - po karmieniu rozsmarować mleko w okolicy brodawki i otoczki i pozostawić do wyschnięcia,
    - ograniczyć dostęp wody do brodawek (wystarczy przemywać je woda rano i wieczorem),
    - do pielęgnacji piersi w takim czasie nie powinno się stosować mydła, gdyż może ono działać zbyt drażniąco; zaleca się używanie łagodnych preparatów ziołowych np. naparu z nagietka lekarskiego,
    - można tez stosować różne kojące maści,
    - nie stosować wkładek chroniących przed przeciekaniem mleka, gdyż ograniczają one dostęp tlenu i w konsekwencji opóźniają gojenie się pęknięć,
    - stosować specjalne protezy silikonowe ochraniające piersi podczas karmienia.

    W przypadku, gdy zabiegi te okazują się nieskuteczne należy na jakiś czas ograniczyć karmienie lub samodzielnie odciągać mleko i karmić nim dziecko z butelki, by po pewnym czasie znowu powrócić do karmienia piersią.

    Innym problemem związanym z piersiami są powstałe w nich guzy. Nierzadka reakcją na ten fakt jest panika i myśli o najgorszym. Tymczasem okazuje się, że w większości przypadków guzy te spowodowane są zastojem pokarmu w gruczołach lub tez zapaleniem piersi.
    Należy stosować się do poniższych wskazówek:
    - często przystawiać dziecko do piersi,
    - robić masaż,
    - stosować zimne okłady po karmieniu,
    - można tez okładać się papką sporządzoną z siemienia lnianego.

    W wypadku, gdy pomimo tych zabiegów guzek nie zmniejsza się w ciągu tygodnia należy udać się do lekarza. Może się, bowiem okazać, że guzy te to włókniaki lub torbiele, które wymagają leczenia.
    Piersi dostarczają wielu problemów matkom karmiącym. W większości przypadków dolegliwości tych można uniknąć stosując się do pewnych wskazówek. Nie raz są one proste do wykonania i choć zdarzają się też takie, które przysparzają więcej kłopotów to należy pamiętać, że warto próbować wszelkich sposobów, by nie zamieniać naturalnego karminie na mleczne mieszanki. Ważna jest też kondycja psychiczna, gdyż czasami to ona powoduje u matek najgorsze myśli i pcha do tego by, odstawić dziecko od piersi.

    www.urwis.pl



    Ostatnio edytowane przez AngelEyes ; 03-24-2010 o 18:55

  2. #2
    agad
    Olimp
    super temacik bardzo mi sie podoba zwłaszcza że jeszcze zielona jestem
    przeczytałam z zainteresowaniem !!!!!!!!!!


  3. #3
    lunarsa
    Znawca Forum
    agad, super, że się przydał...
    ja też byłam zielona, do tego po cesarce, więc laktacja byłą utrudniona, położne traktowały mnie z góry i prawie się poddałam, marzyłąm o przejściu na butlę, ale nauczyliśmy się siebie i do teraz karmię wyłącznie piersią, choć czasem te moje cycki robią numery
    naprodukują za dużo albo za mało, ale generalnie teraz jest OK, chyba każda młoda matka karmiąca musi przejśc tych kilka kryzysików, ważne aby się nie poddawać
    i karmić, jeśli tego chcemy

    u mnie problemem są płaskie brodawki i wielka otoczka, mały musi mocno wziąść i dużo tego ccyka do buzi żeby dobrze leciało, ale wtedy to leci tak mocno, że czasem się krztusi

    aa no i trochę zajęło mi wypracowanie najwygodniejszej pozycji do kamienia, to też jest bardzo ważne


  4. #4
    agad
    Olimp
    lunarsa, no widzisz sama jak ważne to jest ... mnie już mama zdąrzyła nastraszyć bo w czasach kiedy ja się rodziłam i te wszystkie wiadomości nie były tak powszechnie dostepne ... miała chyba zapalenie albo coś z tych rzeczy z gorączką i się poddała a ponadto bardzo cierpiała ... dlatego ja teraz chłonę jak gąbka wszystkie info bo wiem że nie zawsze moze być rożowo jedna z kumpel miała poranione całe brodawki ... jak juz wyleczyła to okazało się ze pokarm zanikł ... poza tym miała tak jak ty płaskie brodawki dzieki ci w każdym badz razi wielkie


  5. #5
    lunarsa
    Znawca Forum
    na popękane czy pogryzione brodawki super działa maśc Bephanten różowy, samrujesz po każdym karmieniu i nie musisz myć przed następnym...
    ja włąśnie jak pobudzałam laktację jeszcze w szpitalu, to mały straszmie mi zmacerował brodawki i popękały aż krew leciała..karmiłąm ze łzami w oczach i ta maść naprawdę mi pomogła, kilka razy posmarowałam i brodawki jak nowe

    kryzys laktacyjny też nas nie ominął i paradoksalnie wredne pielęgniarki w szpitalu pomogły nam utrzymac laktację...
    jak mały miał 4 tygodnie był już przez tydzień dokarmiany butlą, bo prawdopodobnie się z moich cyków nie najadał... jak trafił do szpitala na kilka dni, baby w szpitalu nie chciały mi rozrobić mieszanki (mały był na hypoalergicznej, więc wzięłam swoją) i uporczywie kazały przystawiac i karmić..byłam zdruzgotana, bo nie wiedziałam czy mały się drze z głodu czy z choroby, ale w efekcie wyszło na to, że laktacja się przywróciła i od tamtego czasu pochowałam wszystkie butelki

    był też okres, kiedy wisiał mi przy cycku a ja czułam się jak chodzący cycek, wtedy marzyłam o butli, ale jakoś wewnętrznie coś mi kazało to przetrwać..może dlatego, że jeszcze w ciąży założyłam sobie, że chce karmić minimu 6 miesiący :->

    a teraz jak ja się rochorowałam i musze brać antybiotyki i sterydy mało się nie popłakałam, bo myślałam, że musze przestać karmić..nawet chciałąm zerzygnować z leczenia sterydami, ale lekarka nalegała na nie, bo bez nich bym się nie mogła wyleczyć... pediatra pozwolił mi małego normalnie karmić...więc karmię, mam tylko nadzieję, że te leki mu nie zaszkodzą

    uff ale się rozpisałam, ale z karmieniem miałam swoje wzloty i upadki, więc temat jest mi bliski, także jakbyś chciała o coś pytać to pisz śmiało


  6. #6
    agad
    Olimp
    Cytat lunarsa :
    na popękane czy pogryzione brodawki super działa maśc Bephanten różowy
    a czy myślisz że można jej używać już na zaś? tzn zanim jeszcze zacznie się karmić żeby jakoś przygotować te brodawki?? czy w ogóle jest coś co można zrobić żeby je jakoś uodpornić?

    wiem ze duzo zależy od przystawiania ... mam nadzieję ze te połozne w szpitalu pokazują co i jak czytałam kiedyś artykuł który Pipi wkleiła o przystawianiu ale praktyka praktyką a teoria to teoria narazie wpajam w siebie nastawienie pozytywne


  7. #7
    Ewa 74
    Olimp
    Ja ostatnio wyczytałam, że na pękające brodawki można je smarować mlekiem matki, ale już przed porodem należy o nie dbać i przygotowywać do karmienia


  8. #8
    lunarsa
    Znawca Forum
    Cytat agad :
    czy myślisz że można jej używać już na zaś? tzn zanim jeszcze zacznie się karmić żeby jakoś przygotować te brodawki?? czy w ogóle jest coś co można zrobić żeby je jakoś uodpornić?
    ja nie robiłam nic, bo w ciązy bardzo mnie bolały, ale chyba są jakieś sposoby
    kurcze tylko ja nie wiem jakie... może dziewczyny coś poradzą :->

    Cytat agad :
    mam nadzieję ze te połozne w szpitalu pokazują co i jak
    ja neistety się bardzo rozczarowałam, bo mnie kazały przystawiac i tyle, nie pokaząły jak, chodziłąm do nich i prosiłam, ale zbyt pomocne to one nie były

    Cytat agad :
    narazie wpajam w siebie nastawienie pozytywne
    to jest najważniejsze!!!

    Cytat Ewa 74 :
    pękające brodawki można je smarować mlekiem matki
    można, podobno to działa, ale jak mnie się krew z nich już lała to pomogła tylko maśc bephanten


  9. #9
    AngelEyes
    Super Moderator
    Cytat lunarsa :
    można, podobno to działa, ale jak mnie się krew z nich już lała to pomogła tylko maśc bephanten
    Potwierdzam !!!!!!!!!! Mój mały upodobał sobie prawą pierś i ją łapie super, natomiast lewej nie umie dobrze złapac, i brodwake mam popodgryzana .... Ból już jest nie do zniesienia przy karmieniu. Od dzis stosuje nakładki silikonowe Avent'u. Na razie sprawdzaja sie.... Bo już schizy dostawałam, jak miałam karmić lewą piersia, ale nakładki stosuje na obie piersi.

    Postosuje pare dni nakłdki i zobacze, czy brodawka sie podgoi trochę. Zauwazyłam też, że przy nakładkach mały je mniej łapczyiwe i nie krztusi sie , ale poużywam dłużej, to sie dokładnie wypowiem


  10. #10
    irenka438
    Nowicjusz
    ale ciekawe informacje.. ja po pierwszym porodzie zostałąm zaskoczona tym że odanno mi dziecko o godz 16 a urodziłam go o 10,20 rano , ponieważ panie pielęgnairki uważały że skoro miałam poważny problem z nogami(silne skurcze i podejrzenie zapalenie żyły głębokich w prawej nodze) to nie jestem w stanie zająć się moim dzieckiem a już tym bardziej go karmić pierśią..mój mały dostał wspaniałą butelke mleka NAN które mu bardzo smakowało i tak skończyła się moje marzenie o karmirniu..lekarz na wieczornym obchodzie zalecił tabletke na powstrzymanie pokarmu do tego te wstrętne bandarze..a na wypisie dostałam wspaniałe zdanie Na WŁASNE ŻĄDANIE MATKI... i znowu się rozpisałam.. ale tym razem się nie dam tak zrobić.. i uda mi się .. oatrząc na inne koleżanki zawsze im zazdrościłam bo to chyba fajne uczucie.. takie inne..


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 7 1 2 3 4 5 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

Tagi dla tego tematu