+ Odpowiedz na ten temat
Strona 5 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5
Pokaż wyniki od 41 do 46 z 46

Karmienie piersią w miejscach publicznych

  1. #41
    Ruda81
    Mamuśka
    Nie mam dlugiego stazu ale karmilam pare razy w miejscach publicznych ale akurat tak wyszlo, ze nie moglam wyjsc w bardziej odpowiednie do tego miejsce bo czekalam ze starszakiem w przychodni. Zrobilam to tak dyskretnie w kaciku, z pieluszka, nie sadze aby sie ktokolwiek zorientowal Jezeli mam mozliwosc to karmie najczesciej w aucie albo w miejscach do tego przeznaczonych. A jezeli chodzi o inne mamy to nie mam nic przeciwko jezeli wszystko jest zorganizowane w dyskretny sposob. Nawet w domu jezli mam gosci to odchodze na boczek zeby dac cycka.


  2. #42
    hexe87
    Mamuśka
    Cytat angelika28 : Zobacz post
    Czasem nie da się nie karmić w miejscu publicznym
    no jeżeli jest się w kombinezonie zapinanym z tyłu to może być trudne ale jak jest silna potrzeba dzieciątka i chęć mamy to się da

    ja cycowałam i nadal cycuję Nikiego dosłownie wszędzie w domu w szkole w przychodni w zakładzie pracy w parku w kościele w supermarkecie w hipermarkecie w centrum handlowym na huśtawce, hamaku, u rodziny u sąsiadów na spacerze w aucie - jak jest potrzeba to jest i już
    ale spotkałam się z różnymi opiniami i z pochwałami a i nawet z prośbą opuszczenia lokalu bo starsza pani czuła się "obrzydzona" widokiem karmiącej matki


  3. #43
    agunia29
    Mamuśka
    dziecko też człowiek jeść potrzebuje nawet w miejcu publicznym, ludzie też jedzą hamburgery itp w kazdym miejscu, maluchowi się nie da buły w rękę,
    nie mam nic przeciwko do 4-go miesiąca cycek wszedzie bez problemu, ale jak już zaczynał jeść cos innego brałam zawsze ze sobą kaszkę, ale np 2-latka wiszącego u cycka bym w miejscu publicznym nie karmiła


  4. #44
    hexe87
    Mamuśka
    Cytat agunia29 : Zobacz post
    dziecko też człowiek jeść potrzebuje nawet w miejcu publicznym, ludzie też jedzą hamburgery itp w kazdym miejscu, maluchowi się nie da buły w rękę,
    nie mam nic przeciwko do 4-go miesiąca cycek wszedzie bez problemu, ale jak już zaczynał jeść cos innego brałam zawsze ze sobą kaszkę, ale np 2-latka wiszącego u cycka bym w miejscu publicznym nie karmiła
    my też mamy ze sobą zawsze mm, kaszkę i jakiś deserek ale bardzo często cycowanie potrzebne nie do najedzenia tylko dla zaspokojenia potrzeby bliskości, uspokojenia, uśpienia i nie wstydzę się tego ani też specjalnie się z tym nie obnoszę i nie ganiam po parku za dziecięciem z cycami na wierzchu


  5. #45
    Gooosia
    Nowicjusz
    każa kobieta powinna robi jak uważa, ja myślę ze można karmić nawet w miejscu publicznym w taki sposób aby nic nie było na wierzchu i nikt nie zwracał większej uwagi na to


  6. #46
    marciucha
    Super Moderator
    Cytat hexe87 : Zobacz post
    my też mamy ze sobą zawsze mm, kaszkę i jakiś deserek ale bardzo często cycowanie potrzebne nie do najedzenia tylko dla zaspokojenia potrzeby bliskości, uspokojenia, uśpienia i nie wstydzę się tego ani też specjalnie się z tym nie obnoszę i nie ganiam po parku za dziecięciem z cycami na wierzchu

    Wojtuchna juz cycuję tylko wieczorami i ewentualnie w nocy, ale jak miał pół roku czy więcej, to cycowaliśmy w miejscach publicznych.
    Po pierwsze, z powodów o których pisze Hexe, po drugie, nie chciało mi się brać ciuchów na przebranie, bo tu kaszka spadnie, tam obiadek poleci, a zupkę wypluje na sweterek.
    NIGDY nie spotkaliśmy się z negatywnymi uwagami, ba, śmiem sądzić, ze nikt nawet uwagi na nas nie zwracał.


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 5 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5