Zamknięty Temat
Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Narodziny Bartusia:)

  1. #1
    kfiatuszek80
    Mamuśka

    Narodziny Bartusia:)

    Advertisement



    Na Bartusia czekaliśmy ok 5 lat..nie udawało się,badania wychodzily w normie a ciąży nie było. Wkoncu odpuściłam ,stwierdziłam ze chyba już jednak nie chce,zapisałam się do szkoły i po miesiącu bylam w ciąży.Od początku wiedziałam że wszystko będzie dobrze, z chwilą kiedy ujrzałam dwie kreski mocne i grube bylam tego pewna.
    Kolejne wizyty potwierdzały ze rośnie zdrowy dzidziuś,juz na genetycznym wstępnie dowiedziałam się ze prawdopodobnie będzie facecik.Podejrzenia potwierdzily się.
    Ciąża ,pomijając rwe kulszową,przebiegała cudownie bez zadnych dolegliwości.Nawet znienawidzona w pierwszej ciąży cholestaza zapomniała o nas i nie wróciła ,co tak na marginesie ,zdarza się ponoć rzadko.
    Już na samym początku powiedziałam lek ze chce rodzic przez cc.Z racji pierwszej ciąży rozwiązanej tym sposobem ,nie miał zastrzezen.
    No i tak dotrwaliśmy do 18 lipca.Dzien przed ,cala w stresie,siedziałam u siostry,bylam w kościele,ze tak powiem przygotowywałam się fizycznie i duchowo.
    18 lipca rano ,odwieźliśmy starszego syna do siostry i sami pojechaliśmy do szpitala.Zostałam przyjęta,zaraz tez dostałam sliczną szpitalną koszulę ,zostałam wezwana na porodówkę i tam mnie polozna przygotowała do cięcia.Dostałam jakies leki,zrobiła wywiad no i pojechaliśmy.Znieczulenie w kręgosłup ogolnie nie było jakies straszne ale tez do przyjemnych nie nalezało.Pozycja siedzaca ,mocno wygięta do tylu i ta swiadomosc na co się czeka.Stres był.przy wkluwaniu w kręgosłup przeszedł mi niesamowicie nieprzyjemny prąd przez nogę,prawie mi ją wyprostowało.Nie wiem od czego to było.No więc znieczulono mnie ,polozono i zaczynamyprzyszli lekarze ,zasłonili mnie i wzięli się do roboty.Anestezjolog i pielegniarka caly czas mnie pytały pani aniu jak się pani czuje,ogolnie w sumie milo było.
    Wystraszylam się w pewnym momencie bo caly czas czułam dotyk,dwa razy pytałam czy tak ma być ,bo myślałam ze nic się nie czuje.Ale tak ponoc tak miało być i nawet na moje pytanie pani odpowiedziała pani aniu jest wszystko ok,brzuszek mamy już otwarty
    Wytarmosili mnie nieziemsko.Niuniu był ulozony poprzecznie,nie mogli go uchwycić.Rece lekarza czułam na swoim załądku dosłownie.W pewnej chwili uslyszalam płacz maluszka i sama się rozbeczałam ,na co pani anestezj.pyta mnie cos się dzieje czy to z emocji.Nawet nie bylam w stanie odpowiedzieć.
    Lekarze zakończyli swoja prace,przelozono mnie na inne lozko i pojechaliśmy na sale.
    Z racji kiepskiego ulozenia i trudności w wydobyciu Bartusia maluszek nie oddychal na początku,dostal tylko 6 pkt,w wypisie ma wpisane umiarkowana zamartwica urodzeniowa.Spłakałam się jak glupia jak to zobaczyłam.Ale badania wykonane na oddziale potwierdzily ze dzieciątko jest zdrowe i nie ma zadnych nieprawidlowosci.
    Na nast. dzień wstałam na nogi ,bez większego problemu,praktycznie wcale mnie brzuch nie bolał,nas dnia smigałam jak perszing.
    Cesarke zniosłam naprawdę super,na dzień dzisiejszy czuje się tak jak nie po porodzie.
    Malenstwo jest grzeczne,anioleczek, sliczny ,cudny i taki mój.Wyczekany
    Cala ciaza ,poród to piękny czas,to jest cos czego warto doświadczyć.
    Nagroda jest zacna,moja lezy w łóżeczku i cichutko sobie pryka,a dla mamusi to brzmi jak najlepsza melodia.
    Się rozpisałam no..




  2. #2
    niuska231
    Mamuśka
    jeszcze raz gratualcej, super opisik, warto bylo tyle czekac, zdroweczka


  3. #3
    Natasza28
    Mamuśka
    i planowane cc można cudownie opisać

    Gratki tak zacnej "nagrody"


  4. #4
    świerzak
    Mamuśka
    gratki aż się wzruszyłam na myśl że to samo przed nami już się nie mogę doczekać jak utulę moją kluseczkę:P


  5. #5
    cecile
    Nowicjusz
    gratuluję, niech rośnie zdrowo


  6. #6
    Suselka30
    Mamuśka
    wspaniale i gratuluje


  7. #7
    Jagna
    Mamuśka
    CudnieGratuluje jeszcze raz.Niech synek zdrowo sie chowa


Zamknięty Temat