Zamknięty Temat
Strona 297 z 302 PierwszyPierwszy ... 197 247 287 293 294 295 296 297 298 299 300 301 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2,961 do 2,970 z 3020

Z kocykiem w kratkę, zaczynamy jesienne dyskusje.

  1. #2961
    Stokrotka_32
    Mamuśka
    Aneta mój mąż pracę ma jaką ma. Do roboty iść musi. Przez klatkę schodową też do auta dojść musi. I tak zakupy musi robić bo nie tylko dla nas Ale i teściów. Więc raz w tygodniu leci do sklepu w drodze powrotnej z pracy kiedy sklepu puste bo to 21 godzina.
    Tak jak muszą lekarze i czy służby właśnie porządkowe do ktorych się zalicza.
    Oni zdalnie pracować nie dadzą rady. Nie każdym takie możliwości.

    Aneta gadka że ktoś mógł 10 minut temu ta ścieżka przechodzić z koronawirusem A ja jadąc tam na rowerze złapie korona wirusa do mnie nie przemawia. Chodzi o prawdopodobieństwo.
    Nie lize poszycia leśnego, nie macam go. Nawet po nim nie chodzę będąc na rowerze.

    Idąc klatka pilnujemy od poczatku żeby nie dotykać poręczy, klamek A usta i nos mamy zabezpieczone na ile to możliwe czyli chusty, kominy itp. Do sklepu maseczka lub zabezpieczenie materialem .

    Co do zasysniecia z oddechem z klatki nawet nie wychodząc z mieszkania niestety na to jest szansa bo tak działa wentylacja w blokach.
    Nie dość że wspólne wyloty wentylacyjne- plus taką specyfika w blokach że powietrze z klatek zasysane bo tak to działa.

    Patrząc tam skrajnie powinniśmy zaprzestać wietrzenia mieszkan i jeszcze okna uszczelnic( A częste wietrzenie mieszkać j klatek schodowych wszyscy specjaliści zalecaja) . A dzieciaki nawet ba balkon głowy nie powinny moc wystawić.


  2. #2962
    susiee
    Mamuśka
    Powiem tak: nie mi się tu mądrzyć.
    Z perspektywy czasu żałuję, że M teraz przyjechał. Naraził siebie i nas. Ale przepadło.

    Robie co moge zeby uchronić rodzine i innych byc moze przed nami. Moje dzieci nie widziały nikogo spoza domowników od 2 tygodni. Dzis mija odkad ostatni raz w szkole były. Zakupy robi mi bratowa M. I to jest dla mnie wystarczajace ryzyko. Nie widziałam rodziny już chyba lepiej biż te 2 tygodnie bo przedtem Maks chory itp.
    Chciałabym mimo wszystko pojechwc do mamy, ale nie moge. Bo ma astmę. Ma nadcisnienie. Problemy z markami. Nie stac mnie na takie ryzyko.
    Szwagier pracuje jako.kierowca. Bratowa.jako sprzedawca...pojebów ( wybaczcie , ale inaczej nie sposób nazwac) nie brak...bo stanie taki w sklepie i kaszle na innych ze śmiechem bo on z Niemiec wrócił dopiero.
    Mój M dzwonił do sanepidu chociaz nie musiał. Pytał czy w pole isc moze. Bo.nie chce nikogo narazac.
    Dziczeje w domu. Wariacji dostaje bo moja rodzina i rodzina M tak jakoś przyzwyczajone ze wiecznie ktoś gdzies u kogos. Ale bardziej niz brak mi towarzystwa boje sie ze komuś cos sie stanie. Boje sie o dzieci. O meza. Rodzine.

    Zrobiłam remont. Kupiłam samochód i gdzies to wszystko zniklo pod tym strachem.
    Moze.to.faktycznie nauczka.


  3. #2963
    AnetkaW
    Mamuśka
    Na szczescie teraz wladza zabronila wam wychodzic do lasu na rower


  4. #2964
    egafokus
    Mamuśka
    Susiee niektorzy tu rodziny nie widzieli dluzej i daja rade
    Was wiecej a Tymek z nikim z rowiesnikow nie widzial sie od zamkniecia szkol
    Widzi jedynie nas


  5. #2965
    aneeeczka
    Mamuśka
    Lekarze spoza tv nie popieraja spacerow, wylazenia z domu.
    Tych z telewizji nie rozumiem..


  6. #2966
    Betty_Boop
    Olimp
    Susiee my mamy taka sama sytuację.
    Dzieci siedzą w domu.rodziny to nie widzieli niektórych od świąt A niektórych od wakacji.
    I nie wiemy kiedy zobaczą

    A jakby Towj maz został za granicą to byś watiowala że nie wrócił

    Mój brat wrócił. Miał opcje że mógł zamieszkać u mnie. Gdyby nie mógł to pewnie bratowa by do siostry się przeprowadziła na 2 tygodnie.i dobrze że mój brat wrócił. Też nie wiedział wracać czy nie. A tak jakby tam zachorował to by by zupełnie sam
    Kompletnie do dupy.
    Dziś mija tydzień kwarantanny.nie wychodzi z 50 metrowego mieszkania na krok. Dwa bloki dalej mieszka jego żona i syn.
    Więc nie mam już nic do dodania.

    Takie czasy.
    Miałam inny plan na ten rok. Zdaje siebie sprawę że moja mama ma już mało czasu. Miałam w planie jeździć co miesiąc do niej.i siedzę jak cymval tutaj
    Nic nie mogę zrobić.samoloty nie latają. Nawet jakbym coś znalazła to
    Przylece i co kwarantanna 2 tygodnie. No kompletnie bez sensu.wroce tu znowu kwarantanna.

    Każdemu ta sytuacja skomplikowana sprawy.

    Trzeba jakoś to przetrwać.


  7. #2967
    egafokus
    Mamuśka
    Cytat aneeeczka : Zobacz post
    Lekarze spoza tv nie popieraja spacerow, wylazenia z domu.
    A co z noszeniem maseczek?


  8. #2968
    aneeeczka
    Mamuśka
    Wlasnie to omawiam z T podsluchujesz nas???


  9. #2969
    egafokus
    Mamuśka
    Tak
    Siedze w szafie
    Tylko ciasno macie


  10. #2970
    Stokrotka_32
    Mamuśka
    Cytat AnetkaW : Zobacz post
    Na szczescie teraz wladza zabronila wam wychodzic do lasu na rower
    No nie do konca https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/polska,28/koronawirus-w-polsce-czy-mozna-wyjsc-na-spacer-pobiegac,318271,1,0.html
    Zrodlo podane w artykule.

    Natomiast nie przewiduje wiecej niz 1 wyjscia w tygodniu dla zdrowia akurat tu psychicznego.

    Ostatnio edytowane przez Stokrotka_32 ; 03-25-2020 o 21:03

Zamknięty Temat