Zamknięty Temat
Strona 250 z 302 PierwszyPierwszy ... 150 200 240 246 247 248 249 250 251 252 253 254 260 300 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2,491 do 2,500 z 3020

Z kocykiem w kratkę, zaczynamy jesienne dyskusje.

  1. #2491
    aneeeczka
    Mamuśka
    Susie a ona nie ma problemu ze wzrokiem?
    Pracuje z pielegniarka i wlasnie byl problem ze nie wodzi wzrokiem itd. I okazLo sie ze dzidzius kompletnie nie widzi. Zacma wrodzona


  2. #2492
    egafokus
    Mamuśka
    Betty tak przygotowania do bierzmowania od przyszlego roku i to dwa lata


  3. #2493
    venilia
    Mamuśka
    Cytat susiee : Zobacz post
    Aneczka diagnozy pewnej nie ma. Wszystko opiera sie na uzg kilkukrotnym po urodzeniu. Usg robione byly codziennie w 2 szpitalach.
    Eeg robione bo jakies podejrzenie napadowosci.
    Jakies tam fale zaostrzone ale bez tragedii.
    Ogolnie jej rozwoj a raczej jego brak.niepokoi.
    Ona tylko lezy.
    Ma 7 miesiecy.
    Nie przewraca sie. Nie lapie stop. Nic.
    Zgonic to mozna na wczesniactwo. Ale tot ez nie jakis skrajny wczesniak bo 34 tc urodzona.
    Tak czy siak rezonans jednoznacznie pokaze czy schizencefalia jest i ewentualnie czy otwarta czy zamknieta.

    --- Dopisek ---

    No to Milkaa! Nastepny pojdzie na Harvard jak nic!
    Ale ona ma jakąś rehabilitację? To jest najważniejsze. Bo diagnoza czasem trwa. A tu trzeba działać. Przy dzieciach z wyzwaniami rozwojowymi rehabilitacja to 90 procent sukcesu. Tym bardziej jeśli wychodzi coś na co właściwie nie ma lekarstwa, tylko terapia i terapia.


  4. #2494
    susiee
    Mamuśka
    Betty jest. Miała coś z napięciem , ale minęło niemal całkowicie.
    Własnie na tej kontroli fizjoterapeutka zauwazyla ten oczopląs, brak kontaktu i podejrzenie napadowosci. Stamtąd neurolog. Ona też mówi, ze to wygląda tak, ze choroba postępuje.

    --- Dopisek ---

    Cytat aneeeczka : Zobacz post
    Susie a ona nie ma problemu ze wzrokiem?
    Pracuje z pielegniarka i wlasnie byl problem ze nie wodzi wzrokiem itd. I okazLo sie ze dzidzius kompletnie nie widzi. Zacma wrodzona
    Miała 3 krotna kontrole w Klinice okulistycznej. Wsio cacy. Choc ja sama sie tego balam, w koncu mamy niewidomego brata.

    --- Dopisek ---

    Cytat venilia : Zobacz post
    Ale ona ma jakąś rehabilitację? To jest najważniejsze. Bo diagnoza czasem trwa. A tu trzeba działać. Przy dzieciach z wyzwaniami rozwojowymi rehabilitacja to 90 procent sukcesu. Tym bardziej jeśli wychodzi coś na co właściwie nie ma lekarstwa, tylko terapia i terapia.
    Nic a nic.
    Tylko kontrole. Okulista neurolog. Kardiolog. Audiolog.
    Dla mnie siostra zrobila jej krzywde bo to dziecko non stop w wozku w jednej pozycji.
    Ona jest pulchna bardzo. I zwyczajnie nie ma jak sie ruszyc w tym wozku.
    Mowie tlumacze rozloz mate, koldre nawet na podloge i niech ma swobode. Jakies zabawki probuj zachecac.
    Ale siostra jest po prostu wylaczona juz


  5. #2495
    venilia
    Mamuśka
    Cytat susiee : Zobacz post
    Nic a nic.
    Tylko kontrole. Okulista neurolog. Kardiolog. Audiolog.
    Dla mnie siostra zrobila jej krzywde bo to dziecko non stop w wozku w jednej pozycji.
    Ona jest pulchna bardzo. I zwyczajnie nie ma jak sie ruszyc w tym wozku.
    Mowie tlumacze rozloz mate, koldre nawet na podloge i niech ma swobode. Jakies zabawki probuj zachecac.
    Ale siostra jest po prostu wylaczona juz
    Dziecko musi ćwiczyć koniecznie. Może niech weźmie te papiery co ma i idzie do poradni psychologiczno pedagogocznej.Jak najszybciej powinni jej wydać wwr. Mnie tego nikt nie powiedział bo przy Werze już bym wzięła bo też taka nieruchawa była do 9 mcy mimo że na podłodze chowana to siedziała jak kołek lub leżała. Ja jej prywatnie reha płaciłam przez 2-3 mce i ruszyła. Ale tu jak są większe problemy to trzeba szukać jak najszybciej. Dostanie z wwr chociaż po 2h na tydzień. Już nie wiem w końcu czy ma ostateczną diagnoze czy nie. Jak ma to składać o orzeczenie o niepełnosprawności. Jak dostanie znów kolejne drzwi się otwierają. Wtedy w mopsie są różne formy wsparcia. Cały czas piszę o terapii bo finanse inna sprawa. Ogólnie trzeba pukać w każde drzwi, wszędzie iść, wyprosić, wypytać, wyczytać. Siostra mogła się załamać i popaść w apatię, trzeba jej pomóc ruszyć bo dla dziecka każdy miesiąc to jest strata. Ona musi sama stać mocno na nogach by pomóc dziecku, inaczej nie da rady!

    --- Dopisek ---

    Nie mam pojęcia jak u nas wygląda przygotowanie do komunii, na razie nie myślę podejrzewam że nieciekawie.


  6. #2496
    PaniKołoczek :)
    Mamuśka
    Jasne jasne... powiesz gdzie klucze,żelazko ..a i tak nikt aluzji nie zrozumie
    Wróciłam do domu a pranie jak było tak jest


  7. #2497
    venilia
    Mamuśka
    Cytat PaniKołoczek :) : Zobacz post
    Jasne jasne... powiesz gdzie klucze,żelazko ..a i tak nikt aluzji nie zrozumie
    Wróciłam do domu a pranie jak było tak jest
    U mnie wręcz przybywa jak gdzieś wyjdę
    2 kosze na pranie wiecznie pełne. Nie wiem jak bym sobie radziła w czasach prania na tarze 😅


  8. #2498
    PaniKołoczek :)
    Mamuśka
    Cytat venilia : Zobacz post
    U mnie wręcz przybywa jak gdzieś wyjdę
    2 kosze na pranie wiecznie pełne. Nie wiem jak bym sobie radziła w czasach prania na tarze 😅
    Na pewno kobietom nie groziły ramiona a'la pelikany ... gorzej z plecami


  9. #2499
    Betty_Boop
    Olimp
    Klucze na priv A żelazko obok salonu

    Ten Rebus mnie pokonał

    --- Dopisek ---

    W czasach gdy kobiety tarly na tarze to plecy nie bolały. inne jedzenie było inny tryb życia


    Dyskopatia jest choroba cywilizacyjną.
    Mamy dużo mniej aktywności fizycznej niż nasz babki. Statyczne pozycja w pracy obciąża bardzo stawy. Brak ruchu osłabia mięśnie. Taki tryb życia jako mamy, czyli pralka, zmywarka, samochód plus siedzącą praca niestety do tego prowadzi.podobnie jak do nadwagi, która dodatkowo obciąża osłabione już stawy.


    Moja mama lat 68 owszem ma dyskopatie na która zapracowana bezruchem i nieodpowirdnim obuwiem.i nie leczonymi wadamj postawy i stop. Ale zmaga się z nią od 60 roku zycia.

    Ja zmagam sie z problemami z kregoslupem od 20 roku zycia. I tak tu byl duzy blad rodzicow mpich, ze mam siedziec na dupie i sie uczyc, a nie trenowac.nie nauczyli mnie i nie zaszczepili miłości do ruchu, bo jak będę chodzić grać w piłkę reczna czy na taniec to zawale szkole . Dobrze że chociaż pływać się nauczyłam i chociaż jakiś czas mogłam chodzić na basen. Bo byłoby jeszcze gorzej.
    Siedzenie przed komputerem po 8-12 godzin dziennie zbiera teraz u mnie żniwo. No ale rodzice mówili ze jak się wyksztalce to będę miała dobra i lekka biurowa pracę... aha, zayebiscie

    Muszę se kupić tare


  10. #2500
    susiee
    Mamuśka
    Moja mama ma dyskopatie. Aczkolwiek z innych ciut powodow. Bo zawdziecza ja pracy na cegielni.

    --- Dopisek ---

    Betty jak to u Ciebie z botoxem i jego wypływem na migrene?


Zamknięty Temat