no dokładnieAniutka29 :
wiec lepiej w miare psiadanego wolnego czasu i chęci
( z tym najtrudnije i najgorzej)
ruch, cwiczenia, basen, masaz.........
no leki tez niemało kosztuja
a wypisac recepte na lek najprosciej......
no dokładnieAniutka29 :
wiec lepiej w miare psiadanego wolnego czasu i chęci
( z tym najtrudnije i najgorzej)
ruch, cwiczenia, basen, masaz.........
no leki tez niemało kosztuja
a wypisac recepte na lek najprosciej......
jak brałam, to ok. 200 zł. miesięcznie szłoBetty_Boop :
stwierdziłam, ze bez sensu
na rehabilitację chodziłam w zeszłym roku, 2 razy po 2 tygodnie
w pracy zaczęli kręcić nosem, bo to się wiązało z L4
poza tym pomogło na krótko
na basen nie mam czasu, wracał z roboty późnym wieczorem, wyjeżdzam rano o 6:00
weekendy jestem głównie sama z Misiem...
ale coś trzeba będzie pomyśleć,,,
no własnie tu była by potrzebna jakas godzinka dwie zeby wykroic na basen
a małzonek w kazdy weekend pracuje?
macie jakis fajny basen albo aquapark?
mozna by isc razem Małz z Miskiem z Ty bys popływała chociaz ze 20 minut
i na dla nieciezarnych aquaaerobik super sprawa
co 2 weekend ma wolnyBetty_Boop :
ale zawsze coś wtedy wypadnie, jakiś chrzest, urodziny, imieniny, odwiedziny rodzinki...
średnio to wypadnie 1 raz basen w miesiącu
ale dobre i to
od czegoś trzeba zacząć
dołuje mnie to, ze w ostatnim czasie tyle sie tego u mnie skumulowało, juz mi ręce opadają, jak nie szyja, to cera, to nerki i pęcherz
zygać mi się juz chce
na cerę biorę leki i smaruję 2 maściami od miesiąca i nie widzę duzej poprawy
a leki to leki, ilez mozna tego świństwa brać![]()
co z tymi nerkami i pęcherzem?
Betty_Boop, ach, szkoda gadać![]()
juz przez nerki zaliczyłam juz szpital
ostre zapalenie+kolka nerkowa+piasek w nerkach
ból niemiłosierny i gorączka ponad 40 st.
od tamtej pory zapalenie pęcherza i ból nerek średnio kilka razy do roku
profilaktycznie łykam urosept, a jak to nie pomaga to furagin
a jak jest duzo gorzej to biore chemioterapeutyki
pomagają, tylko sie zyga po nich
I musze uwazać na nerki, a te tabsy na kręgosłup nie służą im
Aniutka29, no nieciekawie
piwem tzreba płukac........
ja miałam piasek i fitolizyną wypędziłam
kurde ale sie sypiemy...
Betty, a Ty jaką rehabilitację miałaś?
Ja miałam tylko prądy, laser, lampę, masaż suchy i wodny
a słyszałam, ze są tez inne metody,
tyle, ze chyba tylko prywatnie
dodatkowo myślę o kręgarzu,
moze warto spróbować?
Tylko się trochę boje, bo podobno jak źle nastawi, to moze być jeszcze gorzej...
no i moze blokada by coś pomogła?
Kaczka Dziwaczka kiedyś mi pisała, ze jej bardzo pomogła...
[ Dodano: Pią Lip 24, 2009 14:41 ]
myślisz, ze nie płukam? :PBetty_Boop :
póki mogę![]()
no to właśnie mnie przerażaBetty_Boop :
wiem, ze mój przypadek nie jest beznadziejny i mnostwo ludzi z tym żyje i daje radę,
ale martwi mnie zycie z ciągłym bólem i problemami ze zdrowiem mniejszymi i większymi...
bo chyba za młode na to wszystko jestesmy...
jakies słabe to nasze pokolenie, czy co?![]()
Aniutka29, ja miałam pole magnetyczne, diadynamik i masaze u mojej mazasyzki, któa umiała pieknie odblokowac mi kregosłup, nikt inny nie umiał tak
Laser słabo mi pomagał...... hydromasaze owszem.....
oi ona własnie blokady odradzała, tlumaczyła mi czemu ale nietstey juz nie pamietam
ale ona pracuje u nas w takim centrum rehabilitacji i ma doswiadczenie, ja mogłabym z czystym sumeineim poleciec ( lub jej ojca) ale tak to nie doradze cyz isc do kręgarza cyz nie, cholera wie, bo nieraz niby kregarz a nie za bardzo w temacie...... tylu nieuczciwych ludzi......
tęsknie za jej rączkami
nikt inny ne prostował mi tak kregosłupa i nie likwidował bólu
mi doraznie pomaga ketolnal w maści
plukac trezba a co!
jak ma cos szkodzic na watrobe to chyba lepiej browar.... niz leki
słabe mamy kregosłupy prze te tornistry 20 kg....... pamietasz?
własnie teraz tez kupowała kasi tornister.... i brałam pod uwage wąłsnie jej kręgosłup, fakjt ze kupiłam spory bo 20 litrowy, ale bedzie na kilka lat, a ona rosnie, ale ma ergonomiczy kształt i wg zalecen prosucenta ciezar nie moze przekraczac 1/5 masy ciała
wiec te 4-5 kg maksymalnie bedzie ok
kg wazy tornister, piórknik 20 dag, kanapki i picie, to łacznie kilogram
czyli 2
no i do tego kapcie ( ale zoatwi w szkole ) i komplet przeciwdeszczowy ale on wazy kilogram
cała reszta w szkole
no i madam pierwsyz rok taksówka sie bedzie wozic........
no teraz sie ot ym wsyztskim mysli......
Aniutka29, wspolczuje bardzo!Wiem co to tego rodzaju bol...
Mysle,ze u mozesz to miec pogorszone po wypadku.Tak przypuszczam z tego co opisalas.
Zycze tobie zdrowka!I glowa do gory!
Ja w dziecinstwie tez mialam skolioze i chodzilam jakies 7 lat na cwiczenia.
Jak mialam 20 lat to nosilam ciezki plecak i sobie pogorszylam stan kregoslupa.Od tej pory dosc czesto mam bol,ktory promieniuje od dolu plecow przez posladki do uda.Nic sie nie da z tym zrobic.Dosc czesto nie moge siedziec,wstac czy isc.A jak wstaje to mi sie noga ugina bo jakby nie moze utrzymac ciala przez ten promieniujacy bol.Oczywiscie biore tabletki jak jest zle.Jest ciezko ale sie jakos przyzwyczailam.
W ciazy bylo to straszne a cwiczenia co lekarz przepisal tylko to pogarszaly.Do tego doszly dretwienia rak i nog.
U mnie to rodzinne bo mama ma powazne problemy i wypadniete dyski.
Ja mysle,ze u mnie to jest cos z kregami i mam jakis ucisk na nerw bo oprocz kregoslupa mam mocne bole glowy.Oczywiscie tomograf na glowe i przeswietlenie plecow nic nie pokazaly...