mój pięcioletni synek miał w właśnie wczoraj jednodniową gorączkę .calą noc duża zbijałam syropkiem i okładami rano obudził sie jakby nigdy nic nie wiem co to ,już drugi dzień mija i wszystko ok
mój pięcioletni synek miał w właśnie wczoraj jednodniową gorączkę .calą noc duża zbijałam syropkiem i okładami rano obudził sie jakby nigdy nic nie wiem co to ,już drugi dzień mija i wszystko ok
No właśnie - bez zbędnej paniki. Zapewne w 90% przypadków tak jest i lekarze tak podchodzą do sprawy. Ale zdarzają się przecież przypadki, że kończy się trochę gorzej...i później głośno jest w TV.
Na szczęście u nas jak niedawno syn miał wysoką temperaturę bez innych objawów to wszystko ustąpiło.
Witam!!!
ja opiszę bezobjawową gorączkę u mojej Emilki.
Córka zaczęła gorączkować ale myślałam, że to:
1. od zębów
2. może trzydniówka......
więc postanowiłam poczekać trzy dni i nie panikować zwłaszcza, że Emila nie miała innych objawów (zero kataru, kaszlu).
Upłynęły 3 dni i gorączka zniknęła ale żadnej wysypki nie było czyli jednak nie 3-dniówka......
W czwartym dniu Emila zrobiła luźną kupkę ze śluzem podbarwionym krwią i gorączka powróciła. Pobiegłam szybko do pediatry. Usłyszałam, ze może to być zatrucie pokarmowe.
Wspomnę jeszcze, że luźne kupki pojawiły się dzien wcześniej. Były ze śluzem ale bez krwi.
Ale pediatra powiedziała, że może to też świadczyć o obecności salmonelli. Miałam obserwować. Jeśli krew będzie nadal w kupce to do szpitala ale już jej nie było więc podawałam córce zapisane przez lekarkę lekarstwa.
W nocy Emila zaczęła strasznie wymiotować. Co wypiła to zwymiotowała. O 3:00 rano zebraliśmy się do lekarza dyżurującego . Dostaliśmy skierowanie do szpitala.
Córka szybko się odwodniła i to było powodem do przyjęcia na oddział. Pierwsze badania wykluczyły rota. Gorączka nadal była i jedynie spadała po paracetamolu. Dochodziła nawet do 39,3 stopni C.
Przy kolejnym skoku temp stwierdzono pobranie badań bakteriologicznych. Po trzech dniach była już diagnoza - salmonella!
Teraz Emila nie ma gorączki i robi dobre kupki ale jeszcze nie pozbyła się paskudztwa. Podobno może być juz nosicielem ale co jakiś czas robimy tydzien leczenia a po dwóch tyg oddajemy kał do laboratorium.
Podobno wiele dzieci a nawet osób dorosłych ma salmonelle i nie ma zadnych objawów........