Szczęśliwe dzieci, to dzieci brudne. Ale trzeba je myć, żeby znowu mogły się cieszyć z brudzenia.
Nie wspominając już o zdrowiu. Ale co zrobić, gdy twoja pociecha za nic nie chce się myć?
Sam, tylko sam!
Nie chcę kąpieli! Nie będę myć głowy i już! Istna wojna rozgrywa się nawet wtedy, gdy planujesz dziecku umyć ręce czy zęby... A może właśnie w tym tkwi problem, że to ty myjesz dziecko, a ono uwielbia samodzielność. Nawet trzyletnie dziecko, oczywiście pod twoją kontrolą i z niezbędną pomocą, może już dbać o swoją higienę. Przy okazji nachlapie, zostawi plamy z mydła oraz pasty tu i tam. Ale nie możesz mieć wszystkiego naraz. Chciałaś czyścioszka? Od czegoś trzeba zacząć. Z każdym dniem dziecko będzie radziło sobie coraz lepiej, a z czasem posprząta po sobie i łazienkę.
Czyste rączki to nie kłopot
Ustaw się jak najbliżej umywalki i postaw jedną stopę na podnóżku. Na zgiętej w kolanie nodze posadź wygodnie swojego umorusanego rozrabiakę. Przytrzymując go jedną ręką, drugą odkręć kran. Jeśli masz odpowiednio wysoki stołeczek, by malec sięgał mydła i wody, podstaw go dziecku. Im większa możliwość swobodnych ruchów, tym lepiej. Nie zapominaj jednak o bezpieczeństwie: nie chcesz chyba, by malec, tracąc równowagę, wylądował wraz z krzesełkiem na podłodze.
Pokaż dziecku, jak pozornie czyste rączki, brudzą pianę. Udowodnij, że przy kolejnym namydleniu piana już nie zmienia się w brunatną breję. Zadbaj, by wygląd mydła był na tyle zachęcający, żeby dziecko aż wyciągało po niego rączki: niech uczestniczy w zakupach. Jeśli malec jest alergikiem, jego leczniczy preparat przelej do pojemnika o wymarzonym kształcie misia czy laleczki.
Buzia i ząbki
Już niemowlak powinien mieć swoją szczotkę i wiedzieć, do czego służy. Kiedy zakończy pracę, wkraczają rodzice i wieńczą dzieło maleństwa. Wytłumacz maluchowi, jak ma „wymiatać” resztki jedzenia z miejsc między zębami. Nie zapomnij podczas wizyty u stomatologa pochwalić dziecko za starania. Gdy to zrobisz, na pewno zdobędzie się na jeszcze większy wysiłek. Jeśli twój malec nie ma pojęcia, dlaczego robisz tyle zamieszania wokół czystości jego twarzy, kiedy jest wyjątkowo brudna (np. po zupce pomidorowej), pokaż ją dziecku w lusterku. Zaproponuj, by samo doprowadziło ją do porządku. Pod szyją zawiąż mu ręcznik, pozwól namydlić rączki, a nimi umyć policzki. Ostrzeż, że oczka mydła nie lubią. Starsze dziecko będzie mogło umyć całą twarz, oczy zamykając. Na początku jednak ty zajmij się niedomytymi częściami twarzy.
Ciało i pupa
W czasie kąpieli malec może sam się namydlić i wypłukać, choćby robiąc nura do wody. Pokaż, że wierzysz w jego umiejętności. Usiądź obok i wydawaj polecenia, co po kolei trzeba umyć (dziecko ma prawo zapomnieć o tym i owym), a także dozuj ilość stosowanego płynu do kąpieli. Gdy dasz malcowi w tej kwestii wolną rękę, możesz być niemal pewna, że cała zawartość butelki wyląduje w wannie. Nie zapomnij o pochwaleniu szkraba po solidnie wykonanej robocie. Okaż zdziwienie, że doczekałaś się już takiej dużej samodzielnej panienki czy kawalera. Zwykle dopiero 2-3 latek swobodnie sięga swojej pupy, dlatego dopiero w tym wieku pobiera lekcje higieny, które jej dotyczą, zarówno w kąpieli, jak i po korzystaniu z ubikacji. Pamiętaj, że części intymne nie mogą być traktowane ostrymi środkami myjącymi. Na rynku pojawiły się wprawdzie płyny do higieny intymnej dzieci, jednak większość lekarzy przekonuje, że wystarcza zwykła woda. I Jeśli jesteś rodzicem dziewczynki powtarzaj przy każdej okazji, że wycierać pupę trzeba wycierać od przodu do tyłu. Na początku zademonstruj jej to koniecznie.