Jak wychować bliźnięta .....
Fenomen bliźniąt zawsze fascynował i prowokował do pytań. Zwłaszcza bliźniaki jednojajowe, identyczne, były i są odbierane przez otoczenie jako zjawisko niecodzienne i intrygujące. Gdziekolwiek się pojawią, budzą zainteresowanie i sympatię oraz stereotypowe reakcje w rodzaju: „Jakie one podobne!”, „Jak rodzice was rozróżniają?”
Bliźniaczość to niełatwe doświadczenie zarówno dla samych dzieci, jak i dla ich rodziców, krewnych, znajomych. Jak wychowywać dwojaczki, żeby nie czuły się jedną osobą w dwóch ciałach? Jak pomóc im w kształtowaniu indywidualności?
Rodzaje bliźniąt
Bliźnięta można podzielić na dwie grupy: dwujajowe (inaczej dizygotyczne) oraz jednojajowe (czyli monozygotyczne).
Bliźnięta dwujajowe
• W gruncie rzeczy są po prostu rodzeństwem, którego jedyna niezwykłość polega na tym, że przyszły na świat razem.
• Mogą być tej samej lub różnej płci, a ich podobieństwo jest zwykłym podobieństwem rodzinnym.
• W Europie zdarzają się 12-14 razy na tysiąc porodów.
• Stanowią około 70% wszystkich par bliźniaczych.
• Jeżeli w rodzinie często zdarzają się narodziny bliźniąt, są to zwykle właśnie bliźniaki dwujajowe. Kiedy któreś z małżonków pochodzi z takiej pary, wtedy prawdopodobieństwo, że samo też będzie miało dwójkę, rośnie kilkakrotnie.
Bliźnięta jednojajowe
• Właśnie one stanowią medyczną zagadkę, której nie rozwiązano do dziś. To naturalne ludzkie klony.
• Powstają, kiedy jedna komórka jajowa zostanie zapłodniona przez jeden plemnik, a potem (zwykle między 3. a 7. dniem od zapłodnienia) z niewyjaśnionych przyczyn dochodzi do rozdzielenia się zarodka na dwa odrębne zawiązki, które dalej rozwijają się niezależnie w dwa organizmy.
• Są identyczne pod względem genetycznym, a zatem muszą być też jednej płci i zawsze są łudząco do siebie podobne.
• Częstość ich występowania jest stała na całym świecie i u różnych ras i wynosi 3,5 na tysiąc porodów.
• U rasy białej stanowią tylko 30% wszystkich bliźniaków. Narodziny bliźniąt jednojajowych to przypadek i dlatego nie obserwuje się tu występowania rodzinnego czy dziedzicznej skłonności.
Bliźnięta dwujajowe od urodzenia różnią się i fizycznie, i psychicznie — tak jak każde „zwykłe” rodzeństwo. Mogą też być różnej płci. Takim bliźniakom jest łatwiej, bo otoczenie nie traktuje ich jak „kompletu” i nie oczekuje, że będą wyglądały i zachowywały się jak swoje kopie (jest to tzw. presja zgodności, o czym dalej). Bliźnięta jednojajowe przez całe dzieciństwo znajdują się w trudnej psychologicznie sytuacji. Potrzebują mądrego podejścia rodziców oraz odpowiedniego traktowania, żeby każde z nich mogło rozwinąć własną indywidualność, usamodzielnić się emocjonalnie i uniezależnić od drugiego.
Co to znaczy „być bliźniakiem”?
Na pewno jest to jedyne w swoim rodzaju, szczególne doświadczenie bliskości i silnego związku uczuciowego. Bliźniak od poczęcia istnieje z tym drugim. Po narodzinach, przez całe dzieciństwo spędza z nim niemal 24 godziny na dobę. Przebywają one ze sobą dłużej niż z mamą, z tatą i z innym rodzeństwem. Skutki tego stanu rzeczy są następujące:
• bliźnięta znają się i rozumieją tak dobrze, jak żadna inna para ludzi — mają wspólną przeszłość i teraźniejszość, wspólne doświadczenia, a bliźnięta jednojajowe mają również jednakowe wyposażenie genetyczne, wraz ze wszystkimi konsekwencjami tego stanu rzeczy,
• przez całe dzieciństwo mają towarzysza zabaw na odpowiednim dla siebie poziomie,
• mają więcej swobody w działaniach, ponieważ rodzice nie poświęcają im tak dużo czasu jak dzieciom pojedynczym, gdyż są obciążeni zdwojonymi obowiązkami,
• bliźnięta często ignorują polecenia czy zakazy mamy i taty, gdyż rodzice mają skłonność do zwracania się nie do każdego z nich indywidualnie, tylko do obydwojga razem („nie róbcie”, „zostawcie”, „uspokójcie się”) — dzieci w takiej sytuacji często udają, że uwaga mamy czy taty była skierowana do brata czy siostry, a nie do niego,
• później niż inne dzieci zaczynają mówić wyraźnie i poprawnie, ponieważ chętnie porozumiewają się własnym językiem i naśladują nawzajem swój sposób mówienia,
• są szczególnie wyczulone na nawet najmniejsze przejawy niesprawiedliwości czy nierównego traktowania,
• ponieważ ich „interesy życiowe” w znacznym stopniu pokrywają się, bliźnięta (zwłaszcza jednojajowe, a szczególnie, gdy są to chłopcy) bardzo silnie rywalizują ze sobą, a przy tym są antagonistami jednakowo silnymi i sprytnymi, co powoduje, że ich kłótniom i sporom nie ma końca,
• w szkole nie starają się osiągnąć pozycji prymusów, ponieważ i tak czują się wyjątkowe oraz wyróżniane z tej racji, że są bliźniętami,
• ponieważ są dla siebie najlepszymi towarzyszami i wystarczają sobie nawzajem, nie potrzebują innych bliskich przyjaciół i nie szukają ich wśród kolegów, często bawią się same i na własne życzenie pozostają w pewnej izolacji od rówieśników,
• często wykorzystują swoją „podwójną siłę oddziaływania” w kontaktach z rodzicami, kolegami, nauczycielami (np. „chcemy dostać lody” brzmi bardziej przekonywująco, bo jest wypowiadane w liczbie mnogiej),
• niełatwo znaleźć im partnerów życiowych, ponieważ z nikim nie doświadczają takiej bliskości, jak z drugim z bliźniaków,
• mają trudności z rozstaniem się po dojściu do dorosłości i z rozpoczęciem osobnego, dorosłego życia.
Rodzice bliźniąt
Rodzice obdarowani przez los bliźniakami czują się wyróżnieni, dumni i w dwójnasób szczęśliwi. Spotykają się z sympatią innych, z zainteresowaniem, przychylnym traktowaniem. Szybko przekonują się też, że posiadanie bliźniąt to nie lada wyzwanie życiowe. Oprócz ogromnego obciążenia codziennymi obowiązkami, wynikającymi ze „zduplikowanego rodzicielstwa”, mama i tata bliźniaków muszą stale pokonywać trudności i rozwiązywać dylematy, o których nie mają pojęcia rodzice dzieci przychodzących na świat w odstępach kilkuletnich, a nie kilkuminutowych. Każde bliźnię muszą obdarzać równo dowodami miłości oraz jednakową uwagą (bo inaczej wyczulone na to dwojaczki zaraz wytkną im niesprawiedliwość), a jednocześnie powinni indywidualizować traktowanie każdego z nich.
Presja zgodności
Bliźnięta jednojajowe, czyli w zasadzie identyczne genetycznie, są też niezwykle podobne pod względem fizycznym. Zewnętrzne podobieństwo jest przyczyną tego, że osoby z otoczenia bliźniąt (koledzy, nauczyciele, krewni) oczekują od nich także identycznego zachowania. Właśnie takie nastawienie środowiska zwane jest presją zgodności. Staje się ona dla dwojaczków wielkim ciężarem, bo są one przecież dwiema indywidualnościami, a nie dwiema odbitkami, podwójnym egzemplarzem. Bliźniętom jednojajowym (identycznym), które są jednakowo ubierane, czesane, jednakowo traktowane przez otoczenie, posyłane do tej samej szkoły i klasy oraz przez wszystkich odbierane jako nierozłączna para, grozi „stopienie tożsamości”. Takie dzieci stają się dwiema połówkami jednej osobowości i same traktują się wzajemnie jak jedność, jak dwuelementowy komplet. Są nierozłączne, mają takie same upodobania, czują i myślą to samo. Następuje u nich zanik tożsamości, co często skutkuje tym, że nawet jako dorosłe osoby nie potrafią rozpocząć życia każde na własny rachunek.
Nie zawsze i nie wszędzie na świecie bliźnięta były traktowane przychylnie. W wielu kulturach w przeszłości, a nawet i w czasach współczesnych narodziny dwojga dzieci jednocześnie były i są fatalnym wyrokiem zarówno dla nich samych, jak i dla ich rodziny. Wzbudzały one powszechną nieufność i niepokój. Były odbierane jako coś tajemniczego, obcego, a nawet niebezpiecznego. Narodziny bliźniąt były interpretowane przez tamte społeczności jako zagrożenie istniejącego porządku, wybryk, z którym trzeba się zdecydowanie „rozprawić”. Są też kultury, które czczą bliźnięta jako boski dar, nadludzkie stworzenia obdarzone jedną duszą. Należą do nich wyznawcy woodoo w Afryce Zachodniej i Haitańczycy. Tamtejsze społeczności wielbią bliźniaki, urządzają na ich cześć doroczne uroczystości, podczas których wszyscy bliżsi i dalsi krewni składają im ofiary, mające zapewnić ofiarodawcom przychylność tych niezwykłych istot.
źródło
Wychowanie bliźniaków
Dwojaczki od urodzenia bywają traktowane jak „komplet”. Choć pod wieloma względami są do siebie bardzo podobne, naucz się także, jak podkreślać ich różnice.
Urodzenie bliźniąt zawsze wzbudzało emocje. W wielu kulturach bliźnięta są czczone jako dar boski. W Afryce Zachodniej i na Haiti uważano je za nadludzkie istoty z jedną wspólną duszą, które należy wielbić, ale i których trzeba się obawiać. Obecnie mniej więcej 1 osoba na 150 jest bliźniakiem jednojajowym. Czasami, choć na szczęście zdarza się to niezmiernie rzadko, do rozdzielenia bliźniąt jednojajowych dochodzi dopiero po 12-14 dniach po zapłodnieniu. Jest ono wówczas niecałkowite. Rodzą się wtedy bliźniaki syjamskie, połączone ze sobą (w różnym stopniu) wspólnymi narządami lub organami.
Wyzwanie dla rodziców
Rodzice wiedzą, jak trudno wychować nawet jedno dziecko, ma ono swoje humory, gorsze dni, czasem nie chce jeść i grymasi. Bliźniaki to dla mamy i taty na pewno dwa razy więcej pracy - podkreśla Katarzyna Floryan, psycholog z Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. - Mogą przecież o całkiem innych porach być głodne, mieć na przemian gorsze i lepsze dni, trzeba stale na nie uważać. Ale to też wielkie wyzwanie dla rodziców, żeby wychować dwoje odrębnych ludzi, którzy będą mogli realizować własne pasje i wierzyć w siebie.
Choć często bliźniaki są fizycznie podobne do siebie jak dwie krople wody i obce osoby mają kłopoty z ich rozpoznaniem, to jednak zawsze są dwojgiem ludzi, mających własne potrzeby. – Jest między nimi silna więź psychiczna, gdyż byli ze sobą razem jeszcze w życiu płodowym – przyznaje Katarzyna Floryan. – Ale trzeba też pamiętać, że jest to dwoje dzieci, z których każde chce zająć uprzywilejowaną pozycję. Walczy o miłość matki i ojca oraz o pozycję w rodzinie. Nie chce też być traktowane jak kopia siostry czy brata.
Oni sami często podkreślają różnice, jakie ich dzielą. Ustalają też między sobą hierarchię ważności („Ja jestem starszy, urodziłem się wcześniej, musisz mnie słuchać").
Zazwyczaj ten starszy jest silniejszy, bardziej dominujący (choć bywa odwrotnie), a młodszy – delikatniejszy. Mogą się różnić temperamentem i zainteresowaniami.
Niebezpieczne porównania
Bliźniaki całe życie muszą walczyć, by nie były utożsamiane z bratem czy siostrą. Rodzice mają dużą pokusę porównywania ich ze sobą, bo przecież są w tym samym wieku: "Zobacz, Twoja siostra zaczęła wcześniej raczkować, wstawać i mówić, lepiej się uczy".
– Jeśli za jednym razem w takim porównywaniu lepiej wypada jeden bliźniak, a innym razem drugi, nie ma w tym wielkiego zła. Ale stawianie bez przerwy brata czy siostry za wzór nie służy rozwojowi dzieci. Nie mogą one przez cały czas żyć w ciągłej rywalizacji – dodaje Floryan.
Od 0 do 12 miesięcy
– Już od pierwszych dni życia trzeba podkreślać odrębność bliźniąt – mówi psycholog Małgorzata Gąsecka. – Traktowanie ich jako jedności jest wprost zabójcze dla maluchów i może w przyszłości powodować kłopoty natury psychologicznej.
- Zakładaj różne ubranka. Indywidualizację niemowląt, a właściwie już noworodków, można zacząć od różnorodnego ubierania maluszków, nawet jeśli są tej samej płci. Takie zróżnicowanie ubioru sprawi, że w przyszłości dzieciom będzie łatwiej artykułować swoje potrzeby estetyczne, które nie muszą być takie same jak u brata czy siostry.
- Wsłuchuj się w potrzeby dzieci. Bliźnięta nie muszą jeść, spać i być kąpane o tej samej porze (choć dla rodziców często jest to wygodne). Maluchy często mają inne potrzeby: jeden może być śpiochem, który już w 3. miesiącu życia przesypia całą noc, a drugi może okazać się łakomczuszkiem, który wymaga nocnego karmienia co trzy godziny. Nie ma wówczas potrzeby budzenia na jedzenie śpiącego dziecka.
- Szanuj ich gusty. Często już w 1. roku życia można zaobserwować, że bliźnięta mają różne upodobania. Jedno lubi soczek marchewkowy, a drugie będzie się przy nim krzywiło. Jeden maluch pośpi dwie godziny po drugim śniadaniu i będzie wypoczęty do wieczora, a drugi będzie potrzebował dodatkowej poobiedniej drzemki. Różnice mogą też dotyczyć rozkładu dnia, a nawet zabawek. Rodzice powinni przypatrywać się maluchom, wychwytywać różnice i w ten sposób indywidualizować wychowanie.
- Mów do każdego oddzielnie. Znajduj czas na indywidualne zajmowanie się nimi (z jednym pobaw się w "a kuku", a z drugim w "kosi, kosi łapci" lub chowanego – oczywiście trzeba pamiętać, by zabawy traktować wymiennie).
Od 2. do 3. roku życia
– Budowanie odrębności dzieci nie może się jednak odbywać ze szkodą dla więzi, które je łączą – przestrzega Małgorzata Gąsecka. – Dzieci mają ze sobą doskonały kontakt, potrafią porozumiewać się bez słów lub za pomocą sobie tylko znanego kodu, doskonale się razem bawią. Tę więź także trzeba podtrzymywać.
- Nie porównuj. Nie powtarzaj np., że "Kasia ładnie korzysta z nocniczka, a Kubuś ciągle robi w pieluchę". Nie zachwycaj się cały czas bardziej sprawnym malcem i nie stawiaj go za wzór. Pewne porównania można stosować tylko wówczas, gdy chwalisz raz jednego, raz drugiego malucha.
- Stymuluj indywidualny rozwój. Uważnie obserwuj pociechy, proponuj im różne zabawki, ucz różnych umiejętności każdego oddzielnie, staraj się, by miały kontakt z innymi dziećmi (dobrze, gdy czasami będzie to kontakt odrębny – np. odwiedzisz koleżankę z małym dzieckiem raz z Kasią, a innym razem z Kubusiem).
- Sztucznie nie rozdzielaj dzieci. Nie ingeruj we wszystkie wspólne zabawy – raczej obserwuj, jakie potrzeby mają maluchy, jak się zachowują względem siebie i czego od siebie oczekują. Pozwól im na wypracowywanie sobie własnej pozycji w tym duecie. Powinny być w tej samej grupie w przedszkolu, ale jeśli jeden malec ma zainteresowania muzyczne, może chodzić dodatkowo na rytmikę, a drugi – na plastykę.
Monika Górecka-Czuryłło
Katarzyna Pinkosz
źródło





Odpowiedź z Cytatem