Skarby, kiedy czytam o naszych staraczkach, ciężarowkach i mamusiach, chyba każda z Was miała zapisane w trakcie starań lub/ i na początku ciąży leki na jej podtrzymanie.
Niektóre z Was wiedzą, za nie mieszkam w Polsce a lekarze tutaj maja troche inne podejscie do wczesnych ciąż. Cieżko mi to aż napisac... Poprostu uważaja, ze jeśli ciąża się nie utrzyma sama to znaczy, że tak miało być i już...
Domyślam się, że te z Was, które mieszkają w UK mają podobne doświadczenia.
Tu nikt nic nie zapisze... no chyba, ze po 3 lub 4 poronieniach-moj mily gin mi to grzecznie wytłumaczył...
![]()
Chciałam zapytać się Was o Wasze doświadczenia.
Czy którejkolwiek z Was udało się donosić ciąże bez tych wszystkich leków?
Czy istnieją jakiekolwiek szanse?
Oczywiście mam na myśli leki na receptę (progesteron itd.).
Czekam na opinie!



Odpowiedź z Cytatem

