ja stwierdziłam, że nie będe sie dodatkowo zamartwiać, bo jak pisałam z krwi nie wyjdzie na 100% , na badanie inwazyjne nie zgodzilabym się, bo bym sobie nie wybaczyła gdybym straciła moją kruszynkę. A usunąć nigdy bym nie usuneła, tak bardzo pragniemy dziecka, że nie mogłabym jego zabic tylko dlatego ze jest chore. Co to maleństwo jest winne? Do dzis pamiętam moja śliczna kuzyneczkę, te jej piękne, wielkie brązowe oczka, jak leżała w szpitalu, miała zespół downa i wade serca i nie zakwalifikowała sie na operację w Warszawie, po 2 miesiącach dostała sie, ale dostała zapalenia płuc i zmarła, jej serduszko nie wytrzymało.Samoistna :
![]()



Odpowiedź z Cytatem


