Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się
Choruję na astmę i ten artykuł wiele mi wyjaśnił.Poczytajcie.Pozdrawiam.
aha i tu jeszcze jeden
REKLAMA
Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się
Ostatnio edytowane przez AngelEyes ; 03-23-2010 o 22:15
a ja sie nieczego nie dowiedzialam wszystko to juz wiem, pytanie dlaczego to i owo nie jest mi obce. Astme oskrzelowa stwierdzili u mnie kiedy mialam zaledwie 8 miesiecy. Mnie interesuje jakie leki moge przyjmowac w ciazy.. Moje ataki sa spowodowane chronicznym niezytem nosa, ni stad ni z owad zatyka mi sie kompletnie nos nic tam nie ma tylko strasznie puchnie i nie moge oddychac, walczac z nosem narasta problem z wentylacja pluc i tak to zwykle wyglada... okolo 3-4 godzin co noc nie oddycham normalnie, moj oddech slychac w calym domu i brzmi jak swist z takim charakterystycznym dzwiekiem napedu w samochodzikach dla dzieci. Przyjmuje salbutamol wziewny, wszystkie inne strydowe swinstwa odstawilam ale nie wiem czy to co przeczytalam w artykule o leczeniu astmy w ciazy jest prawda i moge bezpiecznie uzywac Ventolin (Salbutamol). Artykuly czytalam rozne i jest tyle samo za co przeciw uzywania salbutamolu w ciazy. Komu wierzyc??
ja też choruję na astmę, nie leczę się sterydami już od dobrych kilku lat, bo w moim przypadku nie przynosiły właściwie żadnego efektu... jedyny lek jaki obecnie stosuję (a właściwie nie stosuję, bo nie muszę - jakiekolwiek świszczenia się nie pojawiają odkąd jestem w ciąży) to właśnie salbutamol-Ventolin, mówiłam ginekologowi co biorę, i powiedział, że jakby się coś działo to mam brać.
Najprościej byłoby pójść do lekarza, który prowadzi Twoją astmę i z nim porozmawiać na ten temat, najlepiej będzie wiedział jakie leki są dla Ciebie i dziecka bezpieczne.
Pozdrawiam
Pytanie tylko jak bedziecie sie czuly w trakcie ciązy. Ja choruje na astme d 2 roku zycia,i to byla ciezka postac astmy, hospitalizacja dosyc czesto, w tym pare raze wzywana byla karetka z powodu ataku i niemoznosci go powstrzymania. zaszlam w ciaze i balam sie strasznie ze moge w trakcie ataku przestac oddychac i co w tedy z malenstwem...na szczescia wiara w to ze bedzie dobrze a takze dbanie o siebie pomoglo...i przez cala ciaze a takze porod nie mialam ani jednego ataku. zycze i wam takiego rozwiazania problemu astmy
A ja też mam astmę, a raczej teraz powiem ze miałam ,na początku była straszna, spanie na siedząco, duszność non stop, świszczałam przy każdym oddechu i nie miewałam lep[szych dni, zaczeło się u mnie niespodziewanie w wieku 22 lat ciągłe szpitale leki itd... az w koncu lekarz u którego się leczyłam zaproponował lekarza homeopatę bo nie zaszkodzi a moze pomoże i wiecie że pomogło, w sumie pól roku zastrzyków z przerwami , bolesnych dość po pierwszej serii napady zdarzały sie sporadycznie po drugiej ustały, na dzień dzisijeszy nie zażywam leków zawsze mam w torebce berotec w razie czego, a w ciaży oczywiscie bylam pod opieką mojego lekarza ale bez leków też, na razie jest ok to już 8 lat jak macie mozliwość to spróbujcie innych metod warto ! Ja w krakowie mieszkam i tu mamy świetnego fachowca z dziedziny homeopatii
Witajcie ja tez mam astmę ostrą.....biore leki tylko thephylinium i serotide....narazie jest ale niemam pewnosci czy thephylinium moge brac w ciazy.....