no sąkatrin :
czyli ja
Szymuś urodził się w styczniu 2008 roku a w maju 2005 zmarła moja mama
po długiej i przerażającej chorobie
dużo czytałam, poznałam "za i przeciw" i zdecydowałam się bez wahania na pobranie i przechowywanie krwi pępowinowej... nie bacząc na koszty...
po prostu zbyt blisko dotknęła mnie ta choroba, ponadto w mojej rodzinie od strony mamy od kilku pokoleń wszyscy niestety umierają z powodu nowotworów...
wiem, jakie cuda próbowaliśmy wyczyniać z tatą aby zwiększyć szanse mamy, ile na to poszło pieniędzy... bez skutku...
dlatego skoro jest jakakolwiek szansa, że ta krew może kiedyś pomóc mojemu dziecku-oby nigdy się nie przydała-to ja nie mam wątpliwości
teraz jestem kolejny raz w ciąży i poważnie rozważam pobranie krwi także młodszego dzieciątka
co do tej "za małej ilości" moja koleżanka jest lekarzem w Niemczech i u nich się te komórki po prostu namnaża-u nas po prostu jeszcze nie było takiego przypadku żeby trzeba było użyć krwi dla starszego dziecka...
wiadomo, że każdy musi sam to rozważyć-my zdecydowaliśmy tak i jestem przez to spokojniejsza....
jeszcze w temacie-kiedy podpisuje się umowę w PBKM można podać namiary kogoś, kto polecił nam ten bank-wtedy ta osoba ma rok przechowywania gratis
jeśli będziecie się decydować-pamiętajcie o tym , nic to Was nie kosztuje, a można komuś zrobić niezły prezent
my się polecałyśmy z koleżankami ze starych starań
oczywiście jakby ktoś chciał podać mniez braku innej osoby
to bardzo proszę
![]()




Odpowiedź z Cytatem

