+ Odpowiedz na ten temat
Strona 18 z 24 PierwszyPierwszy ... 8 14 15 16 17 18 19 20 21 22 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 171 do 180 z 234

Dori tulimy jak możemy... (*) Dzieci mają swojego anioła stróża...

  1. #171
    hexe87
    Mamuśka
    Dorotko ból będzie wracać tylko dlatego by uświadamiać jak bardzo go kochasz nie bój się o tym (o swoim bólu o lekach) mówić, może choć to że wyrzucisz z siebie pozwoli ulżyć Twojemu cierpieniu
    Tule mocno


  2. #172
    sonnmi
    Mamuśka
    Dori


  3. #173
    dori87
    Mamuśka
    Jeszcze Dorianek tez chodzi zakręcony ivsie wywraca i obdziera do krwi albo kot go podrapie albo chłopiec ugryzł
    A mnie to po stokroć bardziej uderza niż zwykle
    Każdy problem urasta do dramatu

    --- Dopisek ---

    Dobrze że chlodniej jest i fizycznie mam nieco więcej sil
    Potrzebuje odskoczni w postaci książki
    Telewizji
    Dzisiaj z mama chyba usiądę przed jakimś durnym programem

    --- Dopisek ---

    I wreszcie dzisiaj będę na cmentarzu, nie bylam prawie tydzień to tez mnie boli
    Boli mnie zwrocona obraczka z zakładu pogrzebowego
    Mariusz nigdy jej nie ściągał
    Boję sie zrobić rosół bo to bylo Mariusza zadanie
    To samo niedzielny obiad, schabowy, kurczak
    Mam w lodowce składniki i zero sil
    Jego ser żółty leży nietknięty nie mam odwagi
    Jego szczoteczka sie kurzy w szklance
    Jego buty równo ułożone na korytarzu
    Jego kurtki, bluzy, plecak
    Jego okulary słoneczne, czapeczka
    Zwariuję, nie dam z tym wszystkim rady😢


  4. #174
    dori87
    Mamuśka
    Bylam na cmentarzu
    Lekka ulga bo bałam sie juz o siebie, a tak na prawdę o dzieci
    Poleciały łzy bo wczesniej nie docierało kompletnie ze to jego grób
    Dorian byl z babcią w parku obok
    Pytal gdzie bylam
    Mowie że na cmentarzu
    Pyta czy u taty, bylas zapalić lampki te co kupiłeś ostatnio?
    On widzi, dużo wie
    Nie pyta bo nie daje rady
    I wie że będę płakać jak cos spyta o tate
    Próbuje na prawdę sie trzymać przy nim ale nie daje rady
    Boli mnie wtedy podwójnie że martwię sie o cierpienie dziecka, chce je zminimalizować s dokladam mu smutków

    Nie dociera to wszystko do mnie , dziewczyny ja trzy tygodnie temu szczebiotalam tutaj jak zawsze o glupotach dnia codziennego, o dalekich planach
    A to wszystko rozsypalo sie jak domek z kart
    Ta tragedia nie miała prawa sie zdarzyć patrząc na to z boku
    Prosta droga, mala prędkość, wlasna ulica...
    Mam wrażenie że za karę za to jakie w zyciu bledy popelnilam zaplacil mój mąż najwyższą cenę
    Zapłaciły i płacić będą tez moje dzieci
    A ja będę musiała zyc z tym ciężarem
    Nie potrafię tego zrozumieć inaczej

    --- Dopisek ---

    Mamo wiesz ze dzidziuś urodzi sie w listopadzie
    Tak jak tata
    I będziemy go kochać tak mocno jak tatę
    Dziękuję Bogu za mądrość i dojrzałość mojego dziecka


  5. #175
    sonnmi
    Mamuśka
    Dori ,dzieci radzą sobie najlepiej ,lepiej jak dorośli
    dlaczego uważasz ,że on zginął za Twe błędy
    to był wypadek ,zbieg okoliczności ,nie obwiniaj się
    w związkach każdy popełnia błędy ,tak już jest ,nikt nie jest idealny


    --- Dopisek ---

    mama mego męża ,zmarł jej synek jak miał 5 dni
    5 września
    Rafałek jej wnuk syn jej drugiego syna urodził się 5 września ....


  6. #176
    PaniKołoczek :)
    Mamuśka
    😢

    Dori czy czeka cię jakaś sprawa w sądzie ze sprawcą zdarzenia?

    Jedna chwila która zmienia wszystko. ..chore..


  7. #177
    Stokrotka_32
    Mamuśka
    Dori

    Masz prawo do smutku, placzu, krzyku z boly ile sil w plucach, ale nie obwiniaj sie.
    To nie twoja wina. Nikogo w tym wina. Cos sie zadzialo ze tak sie stalo, moze sprzet zawiodl, moze Em zaslabl za kierownica.
    Takia parszywa niesprawiedliwosc losu , ktora czyjes zycie przekreslila a zycie rodziny zmienila o 360 st. Ale nikogo z was wina.

    Mam nadzieje, ze w tym waszym ogromnym bolu choc urzedy, ubezpieczyciele nie beda dokladac zmarwien i stana na wysokosci zadania z ubezpieczeniem, renta na dzieci po ojcu. Zeby choc w tej jakze materialnej czesci zycia czula sie bezpieczniej- ty i chlopaki.zeby choc o to matwic sie nie musiala.


  8. #178
    dori87
    Mamuśka
    Beatko Mariusz przejechał przez skrzyżowanie skuterem i wjechał w betonowy mur
    Nie wiem czy zasłabł, czy miał udar
    Wyniki będą za miesiąc
    Ludzie mówią po wsi ze piwo wypil
    Nigdy po alkoholu nie kierowal
    Nawet drugiego dnia
    Wg policji nie miał w portfelu prawo jazdy i dowodu rejestracyjnego
    To jest niemożliwe, on takich takich spraw bardzo pilnował, bardziej niż ja
    W domu ich nie ma
    Wg mnie to zaniedbania i balagan
    Pojazd wg bieglych byl sprawny zreszta miał gwarancje, niedawno po przeglądzie
    Kask miał
    Najprawdopodobniej bardzo pechowo upadł i późno została udzielona pomoc
    Świadkowie wezwali pomoc po kilku minutach
    Nikt nie udzielił pomocy do przyjazdu służb
    Wszystko sie rozmyło
    To boli podwójnie
    Ubezpieczenie jest zależne od wyniku sekcji bo zapewne szukają luki by nic nie przyznać z winy kierującego

    --- Dopisek ---

    Szczerze to dla mnie na prawdę sprawa poboczna
    Tylko przez wzgląd na dzieci dobrze by było nie martwic sie o pieniadze
    Z drugiej strony problemy finansowe trzymly by mnie w kupie bo musiałabym sobie radzić z innymi problemami niż emocje bo te są dla mnie nie do ogarnięcia

    --- Dopisek ---

    Renta mnie przerasta
    Tony dokumentów
    Muszę kopać w dokumentach, zdjęciach Mariusza a nie mam na to siły
    Nie wiem co mam gdzie wpisać
    Chce to tylko posegregować datami i poprosić by pani w zusie pokazala palcem jaką cyfrę wpisać w jaką kolumnę
    W pracy stanęli na wysokości zadania pod względem organizacyjnym

    --- Dopisek ---

    Te sprawy urzędowe z jednej strony osłabiają
    Z drugiej otrzezwiaja choc na chwilę
    Dzisiaj zabieram sie za domowe roboty
    Nie wiem na ile dam rady psychicznie patrzeć na wszystko i robic to co robił Mariusz
    z lekami byloby mi łatwiej
    Książki wypożyczyłam ale nie mogę się skupić
    Nie potrafię mówić o tym dniu
    Tak bardzo go pamiętam
    Tą panikę sąsiada który wpadł do domu z krzykiem jakie Mariusz miał buty i ze miał wypadek
    Jak usłyszałam sygnał karetki, jeszcze przed jego przyjściem w glowie miałam myśl ze Mariusz nie żyje, że jak my sobie poradzimy
    Sąsiad mówi żebym tam szybko pojechala
    Ale nie mogłam, bylam sama z Dorianem do nikogo nie mogłam sie dodzwonić
    To byly koszmarne minuty, godziny
    Teraz są to dni
    Dzisiaj o 19 trzy tygodnie
    Musze zadbać o siebie bo boje się ze urodzę wczesniej
    Albo dziecku stanie sie krzywda przez moje nerwy bo to skrajnie wyniszczające dla organizmu
    Boje się wrzesnia i przedszkola
    Czy dzieci brutalnie nie skrzywdzą Doriana
    Bo on ma swoje wyobrażenia o tacie, o tym gdzie teraz jest, o tym ze jest obok, ze będzie w dzidziusiu
    Że będą mieli z nim te same tajemnice ci z tatą
    Nie ze mną jak zaproponowałam
    Z Mariuszkiem


  9. #179
    PaniKołoczek :)
    Mamuśka
    Dorianek

    Życzliwość..tego ci życzę... na co dzień..w urzędach. .ot tak


  10. #180
    sonnmi
    Mamuśka
    Dori kochana....


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 18 z 24 PierwszyPierwszy ... 8 14 15 16 17 18 19 20 21 22 ... OstatniOstatni