+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3
Pokaż wyniki od 21 do 24 z 24

My tu... on w Norwegii

  1. #21
    Jutka
    Nowicjusz
    Czasami sobie myślę, że nie dam rady, jestem taka beznadziejna nic mi nie wychodzi i w ogóle dół A z drugiej strony przecież inni dają sobie radę, dlaczego ja mam nie dać!? Nie ja jedna sama wychowuje dzieci i borykam się z codziennością. Pora wziąć się w garść &)

    --- Dopisek ---

    a tak poza mną, widzę że jakaś przeprowadzka się szykuje? To na inne mieszkanie, czy może nawet i miejscowość?


  2. #22
    eleonora26
    Nowicjusz
    Podziwiam Was dziewczyny z calego serca. Ja nie wyobrazam sobie zeby moj facet wyjechal na tak dlugo. I tu juz nawet nie chodzi o zaufanie i o to co on tam moze robic ale o ta wlasnie zwykla tesknote kazdego dnia. Chyba bym oszalala gdybym nie mogla codziennie klasc sie u jego boku. Wiadomo za cos zyc trzeba ale chyba szukalabym innego rozwiazania..


  3. #23
    laural
    Banned
    ja bylam przez rok w zwiaku na odleglosc - i ta odleglosc mnie wymeczyla ;( trzymam kciuki zeby wam sie udalo i glowa do gory! dobrze ze masz dzieciaki zeby sie na kims skupic ...


  4. #24
    pro_Tomek
    Nowicjusz
    Niestety odległość jest najgorsza. Jednak znam pary, które dają radę i są silniejsze niż kiedykolwiek. Myślę, że to jest dobry test dla związku. To przywraca pewną nadzieję na to, że jednak się da.


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3