+ Odpowiedz na ten temat
Strona 8 z 8 PierwszyPierwszy ... 4 5 6 7 8
Pokaż wyniki od 71 do 76 z 76

Pocieszanie w trakcie staran

  1. #71
    cialko4
    Nowicjusz
    Znam ten bol


  2. #72
    Anastazja33
    Nowicjusz
    Cześć dziewczyny ja mam już 36lat staram się od 5lat zawsze trafiałam na ( wydaję mi się dziwnych ginekologów) nie mających pojęcia co z czym!!! Aż trafiłam do psychiatry a zaraz potem do psychologa do dziś tam chodzę. Jest już super ponieważ od lutego znajoma dała mi namiary na jednego z najlepszych lekarzy. Jestem teraz miesiąc po badaniu HSG i mam nadzieję że nie dostanę miesiączki. Zobaczę za 6 dni. Pozdrawiam Was


  3. #73
    PaniKołoczek :)
    Mamuśka
    Cytat Anastazja33 : Zobacz post
    Cześć dziewczyny ja mam już 36lat staram się od 5lat zawsze trafiałam na ( wydaję mi się dziwnych ginekologów) nie mających pojęcia co z czym!!! Aż trafiłam do psychiatry a zaraz potem do psychologa do dziś tam chodzę. Jest już super ponieważ od lutego znajoma dała mi namiary na jednego z najlepszych lekarzy. Jestem teraz miesiąc po badaniu HSG i mam nadzieję że nie dostanę miesiączki. Zobaczę za 6 dni. Pozdrawiam Was
    trzymamy kciuki! pisz co tam u cebie, bo najgorsze to sam na sam z myslami i staraniami


  4. #74
    Delta
    Super Moderator
    Ciekawa rozmowa o niepłodności. Polecam:
    Niepłodność to choroba, której nie trzeba się wstydzić - Trójka - polskieradio.pl

    Dobry sposób, żeby wytłumaczyć rodzinie czy znajomym którzy nie rozumieją niepłodności, czym ona tak naprawdę jest.
    W niej również odpowiedź na pytanie jak pocieszać.


  5. #75
    renia100
    Domownik
    Cytat aneeeczka : Zobacz post
    własnie przez to że za pierwszym razem poszlo tak sprawnie to za drugim każdy miesiąc niepowodzenia był dla mnie dramatem
    mnie dwa razy poszło w I cyklu starań, więc nawet nie zakładałam, że będzie tak trudno teraz i że tyle problemów. Ale .....która z nas tak naprawdę coś takiego na początku zakładała?
    Czasami przychodzi moment, że zastanawiam sie po co mi to?, myślałam, że co złe już za mną, że swoje przeszłam, depresja poporodowa (przez rok) poronienia, ale potem doszłam do siebie i żyliśmy sobie b. szczęśliwie. Myslałam,, że co nie zabije to wzmoci i że już nic mnie nie złamie....ale złamało i strasznie boli, a najgorsze dla mnie jest pocieszanie nagminne , że mam już dwoje dzieci, ale nie denerwuję się na moje koleżanki, rozumiem , że one mnie nie rozumieją


  6. #76
    Stefcia
    Staraczka
    Cytat renia100 : Zobacz post
    mnie dwa razy poszło w I cyklu starań, więc nawet nie zakładałam, że będzie tak trudno teraz i że tyle problemów. Ale .....która z nas tak naprawdę coś takiego na początku zakładała?
    Czasami przychodzi moment, że zastanawiam sie po co mi to?, myślałam, że co złe już za mną, że swoje przeszłam, depresja poporodowa (przez rok) poronienia, ale potem doszłam do siebie i żyliśmy sobie b. szczęśliwie. Myslałam,, że co nie zabije to wzmoci i że już nic mnie nie złamie....ale złamało i strasznie boli, a najgorsze dla mnie jest pocieszanie nagminne , że mam już dwoje dzieci, ale nie denerwuję się na moje koleżanki, rozumiem , że one mnie nie rozumieją
    mam tak samo.....


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 8 z 8 PierwszyPierwszy ... 4 5 6 7 8