--Alka :
mi się wydaje, że to zachowanie lekrzy i personelu wogóle to jest poprostu nic innego jak wypalenie zawodowe... Oni się poprostu tyle "napatrzą" że potem nie widzą cierpiacej kobiety, tylko przypadek. Moze gdyby służba zdrowia miała wiecej pieniedzy na zatrudnainie wiekszej liczby personelu, to i atmosfera by sie zmienila? a nie jak teraz - lekarze biegają od jednego etatu do drugiego i jak potem mogą miec czas i checi na odrobinę empatii? Choć wiadomo, gdyby ktoś chcial.... Ale staram sie także zrozumieć tą drugą stronę....