pieknych nie mialam..tyle tylko że nie wypadały![]()
pieknych nie mialam..tyle tylko że nie wypadały![]()
no a ja wczoraj u fryzjera byłam i ścięłam włosy na jedną długość (tzw.pieczarkę) i teraz sobie będą równo rosły.musiałam coś z nimi zrobić bo z tyłu miałam długie a z przodu krótkie i baaaardzo mi to przeszkadzało.z fryzki jestem bardzo zadowolona,dobrze się czuję w niej,męzowi się podobamam grzywkę (zawsze mi lepiej było)
za jakis miesiąc idę na pasemka.
jak już się raz zetnie to potem ciężko je znowu odhodować..przynajmniej tak jest w moim wypadku, miałam włosy do pasa, ścięłam na bardzo krótko i teraz nie mam już cierpliwości do tych sterczących pejsów, no i je obcinam cały czas
przyłączę się - ja też zapuszczamostatni raz miałam dłuugie włosy w przedszkolu
potem najdłuższe to były takie do ramion bo bardzo często ścinałam się na jeża - mam taką twarz, że mi to pasuje, poza tym jest bardzo wygodne itd ale zawsze gdzieś po głowie tłukła mi się myśl, że chcę mieć długie, naprawdę długie włosy
no i przed ciążą (oczywiście) ścięłam się na jeża i potem postanowiłam, że to ostatni raz i- zapuszczam
w tej chwili mam takie do połowy szyi, udało mi sie w końcu przejść etap cieniowania tzn te z samego czubka głowy sięgają do samego dołu - regularnie biegam do fryzjera bo zależnie od długości albo falują albo się kręcą więc muszę je jakoś ujarzmiać, żeby ładnie rosły
czasem mam ochotę wyciągnąć maszynkę i je zgolić ale jestem dzielna
![]()
ja tez zapuszczam 6 lat temu mialam az za tylek ale musialam obciaci od tamtej pory najdluzsze mialam do ppolowy plecow oczywiscie moja madra matka chciala mnie na krotko obciac jak sie mała pojawila ale jej sie nie udalo
![]()
ja nadal zapuszczam
juz z jeza obcinanego maszynką mogę brać za ucho![]()
najgorsze mam za sobą jak ani za ucho ani spąć![]()