aaa....jasne....rzuciło mi się na mózg
z obcięciem włosow czasem się rozum traci![]()
A ja zawsze miałam fryzurki "zachwawcze" i rzadko szalałam z włosami...no może wtedy kiedy miałam włosy do pasa i ściełam trochę krócej niż do ramion...zawsze mi się marzyły krótkie fryzurki tylko każdy mi mówi, że nie do twarzy by mi było...indygo.m te z których pokazałaś to nr 2...może wreszcie się skuszę![]()
ja zobcięciem nigdy nie mam problemu..czy do ucha czy maszynką
gorzej z zapuszczeniem ....
świetny temat,również jestem na etapie zapuszczania i tak jak indygo pisze opaska to moje zbawienie.
również zmieniam czesto kolor włosów i fryzurki,ścięłam włosy gdyż po porodzie kręciły mnie takie krótkie fryz,ale teraz już znowu chce długie.
niedawno byłam u fryzjerki (przechodziłam obok jakiegoś salonu) i zapytałam co z obenych włosów mogą mi zrobić,wyjaśniałam że zapuszczam ale chciałabym nadać jakiś kształt mojej głowie a one na to że nie da nic się zrobić i że musze przeczekać.
a tydzień temu widziałam kobitke nad morzem z fryzurką na pieczarkę i z mężem stwierdziliśmy że taką mogę mieć wystarczy tylko ściąć z tyłu włosy.więc nie wiem czemu te fryzjerki stanowczo powiedziały że nie da rady.
chyba pójdę do innego fryzjera....
iśka w porównaniu ze mną masz dłuuuugie
...i idź do innego fryzka bo ta co nic nie potrafi zrobić to
ja tez właśnie tył scinam zeby góra rosła![]()
indygo nie widziałam dawno jakie teraz masz włoski,ale ja ścięłam jakoś na święta wielkonocne na krótko (max 5cm) i uważam że powoli mi rosną.
mi za to rosna jak szalone![]()