W porannym pośpiechu, gdy liczy się każda minuta, nie tracimy czasu na makijaż. Nie trzeba go zmywać, można się z nim kąpać. Brzmi wspaniale, ale... I to "ale" nas niepokoi, bo mówi się również, że makijaż permanentny, zwany trwałym, ma wiele wad.
-Makijaż permanentny to po prostu tatuaż.
Prawda. Jest to rodzaj tatuażu, tylko nie wykonuje się go barwnikami chemicznymi, lecz ziołowymi i wprowadza się je znacznie płycej niż w przypadku tradycyjnego tatuażu (tylko do drugiej-trzeciej warstwy naskórka).
-Nie każdy może poddać się makijażowi permanentnemu.
Prawda, ale... Przeciwwskazań do jego wykonania nie jest wiele. Nie powinny go wykonywać osoby z chorobą nowotworową, zaawansowaną cukrzycą, kobiety w ciąży i karmiące piersią. Nie jest też wskazany dla osób z nadwrażliwością na ból. Muszą również z niego zrezygnować (do momentu całkowitego wyzdrowienia) osoby z aktywną opryszczką i cierpiące z powodu infekcji.
-Do zabiegu trzeba się specjalnie przygotować.
Nieprawda. Jedynie przed wykonaniem makijażu trwałego ust powinno się przez trzy dni przed zabiegiem i trzy dni po zabiegu przyjmować lek przeciw opryszczce (Heviran). Preparat ten musi nam przepisać lekarz.
-Makijażem permanentnym można poprawić defekty urody.
Prawda. Można wyregulować nierówne kontury (np. ust czy brwi), zniwelować asymetrię. Można nawet zatuszować odbarwienia na ciele (spowodowane bielactwem) czy wyretuszować blizny i przebarwienia, ale w tym specjalizują się tylko niektóre gabinety.
-Zabieg jest bolesny.
Prawda. By wykonać trwały makijaż, specjalistka musi wielokrotnie nakłuć skórę igłą, a nie każdy jest na to odporny. Zawsze jednak nakłuwane miejsca wcześniej się znieczula (kremem znieczulającym Emla). Makijaż ust najlepiej przeprowadzać w znieczuleniu dentystycznym, które dodatkowo obkurcza naczynka i hamuje krwawienie.
-Makijaż trwały powinien dużo kosztować - niska cena może świadczyć o złej jakości zabiegu.
Prawda. Ma to związek z jakością barwników i sprzętu, z którego korzysta specjalistka podczas zabiegu.
-Zabieg trwa bardzo długo.
Nieprawda. "Umalowanie" każdego elementu (brwi, powiek czy ust) zajmuje około godziny. Jeśli ktoś chce, można od razu wykonać wszystkie trzy zabiegi.
-Przed makijażem trwałym wykonuje się zwykły makijaż "na brudno".
Prawda. Taka "przymiarka" pozwala sprawdzić, jak będziemy wyglądać w nowym makijażu. Potem specjalistka starannie zmywa zwykły makijaż, dokładnie dezynfekuje skórę i wykonuje taki sam - trwały.
-Makijaż trwały powinno się wykonywać wyłącznie u specjalistów z certyfikatem.
Prawda. A na dodatek w renomowanym gabinecie. Wiadomo, że wykwalifikowany specjalista z dużym doświadczeniem nie zrobi nam krzywdy, a użyte barwniki będą najlepszej jakości.
-Podczas zabiegu można zarazić się niebezpiecznymi wirusami.
Prawda. Jeśli zabieg przeprowadza się w niezbyt sterylnych warunkach, taka możliwość istnieje. Jeżeli jednak zabieg jest wykonywany sterylną igłą, zdezynfekowana jest również końcówka urządzenia i skóra, a osoba, która zabieg przeprowadza, ma na rękach jałowe rękawiczki - nic nam nie grozi.
-Zdarza się, że po zabiegu pozostają trwałe blizny.
Prawda, ale... Dzieje się tak tylko wtedy, gdy wkłucia były zbyt głębokie. Jeżeli naruszona zostanie skóra właściwa i wda się stan zapalny, zabieg może pozostawić widoczne blizny. Jeśli jednak barwnik będzie wprowadzony tylko do naskórka, wtedy nic nam nie grozi.
-W makijażu trwałym kolor nie zawsze równomiernie się rozkłada.
Nieprawda. By uniknąć takiej sytuacji, każdy zabieg przeprowadza się w dwóch etapach. Po pierwszym na skórze powstają strupki, które muszą się złuszczyć, a wtedy może się okazać, że kolor nierównomiernie się rozłożył. Dlatego dwa tygodnie później robi się korektę. Jest to wliczone w cenę zabiegu.[/center:5f244c20f8]
ŹRÓDŁO





Odpowiedź z Cytatem