+ Odpowiedz na ten temat
Strona 55 z 55 PierwszyPierwszy ... 5 45 51 52 53 54 55
Pokaż wyniki od 541 do 546 z 546

Pokonałyśmy PCOS - Wam też się uda!!!

  1. #541
    ruda85
    Nowicjusz
    Cytat Stokrotka_32 : Zobacz post
    Mozliwe natomiast tylko moglo byc i tak ze mogl juz spasc . Na dwoje babka wrozyla. W tym cykly bym zrobila progesteron 7 dnia po owulacji czyli pewnie to wyjdzie ok 8 -9 dni od pozytywnego testu owulacyjnego. i wtedy ew dalej kombinowac.
    jA np 7 dnia po owu z monitoringiem mialam 18 przy drugiej becie ktora odpowiednio rosla juz dwa razy wiecej. Pytanie kiedy po tym wyniku nastapilo krwawienie bo jak wiadomo spadek progesteronu wywoluje @. Moze to juz byl ten moment.
    nie wiwm jak to jest przy ciazy biochemicznej
    Dzieki za odpowiedz! Jutro ide do innego lekarza, wygooglowalam, ze pisal prace dr z pco, wiec licze na rzetelna opinie. Zrobilam tez na wlasna reke badania tarczycy, ale wyniki jutro.


  2. #542
    ruda85
    Nowicjusz
    Tarczyca idealna. Pan dr stwierdził, że policystyczność moich jajników to kwestia dyskusyjna. Progesteron zdecydowanie za niski do bety. Zlecił szereg badań pod kątem poronień nawykowych (krzepliwość, zespół antyfosfolipidowy, insulina (cukrzyca w rodzinie), przeciwciala kogos tam plus toczen). Zalecił od następnego cyklu CLO+pregnyl+duphaston i luteina. Zobaczymy co będzie dalej.


  3. #543
    Olessia88
    Nowicjusz

    3mamy kciuki!

    Hej Dziewczęta! dołączam do Was słowem, bo od dawna przeglądam przeróżne fora. Tj Wy marzę o swojej fasolce Starania od prawie 2 lat. Stwierdzone pcos, insulinooporność, hiperprolaktymia. W sierpniowym cyklu ruszam z clo! Jestem mega podekscytowana ,czekałam na tę chwilę długo. Wcześniej próbowaliśmy z moim ginem ruszyć moje "cholerstwa" metforminą- nie udało się dodatkowo piję inofem- 2 saszetki dziennie, oraz na nieregularne cykle zestaw- estrofem +duphaston.
    Dziewczyny, 3mam za Was kciuki- Wy też 3majcie.


  4. #544
    marciucha
    Super Moderator
    kciuki za starania
    Zapraszam na pogaduchy dla staraczek http://www.rodzinko.pl/pogaduchy-sta...ml#post3155015


  5. #545
    lazurowa
    Nowicjusz

    mnie się udało! Wam też się uda!

    witam was wszystkie starające się o dzidziusia. Wiele miesięcy śledziłam ten wątek i czekałam czekałam na cud. Swoją historią chciałabym dodać wam otuchy i wiary, że w końcu sie uda!
    Na początki lekarz stwierdził u mnie"ooo no Pani problem to brak owulacji to pewnie przez duużą nadwagę" no i ok ...schudłam 23kg i nic...potem okazało się "oo to jednak pco" "oo wie Pani trzeba do szpitala zrobić drożność jajników" kolejnym razem "aaa wie Pani to jednak andomioza", i tak mijały miesiące. Wyniki męża ok moje pozostałe wyniki też ok.
    Z początku leczenie samym metformaxem-3mce klapa, potem dodał clo i pregnyl 5000mg też nic zero owu. Raz była po czym znowu zniknęła.
    Sama z siebie podpowiedziałam lekarzowi "a może by tak podać pregnyl 1000mg" zgodził się i owu zaczęła się pojawiać.
    Lekarz kazał mi przez 3 miesiace brac metformax, clo i pregnyl .Nader ważne dla niego było to żebysmy się wtedy nie widzieli, żebym się wyluzowała . No tak tylko jak tu się wyluzować jak się w głowie ma"ooo moze teraz jest owu-działajmy" każdy sex to była machinalna sprawa. i te myśli"uda się nie uda uda moze teraz moze nie". Mąż to miał mnie w pewnym momencie dość-chociaż dzielnie niczym w filmie lejdis stawiał się na hasło "mam owulację!"
    W końcu została mi ostatnia dawka pregnylu (jezeli by sie nie udało lekarz chciał mi wprowadzić lek na raka stosowany podobno w leczeniu nieplodności tzw. femarę" ). Ostatni zastrzyk i wyjazd na wakacje. Z góry stwierdziłam, że pewnie nic z tego nie wyjdzie wiec w sumie po co się bzykać i bzykać i myśleć.
    Wakacje-woda,plaża, zero pracy, stresu ,odrobina alkoholu i luz (chociaz w glowie cały czas się troche kłębiło). Sex jak mieliśmy ochotę a jak nie to nie Wróciliśmy z wakacji a okresu jak nie było tak nie ma. Następnego dnia miałam iść do pracy. Mąż wręcz zmusił mnie do zrobienia testu bo mówię "po co mam tracic nerwy i go robić na pewno znowu mi się okres przesunął" .
    Zrobiłam test .Szybki sik i wyjście z łazienki -1 kreska. Znowu płacz..."mówiłam CI, że jestem bezpłodna ja już nie chcę się leczyć mam dość" Wróciłam po paru minutach posprzątać...i patrzę 2 kreski!!!! jezu stanęłam jak wryta! Mówię Wam po ponad 2 latach starań byłam w takim szoku, że jedyne co wydusiłam "o JEZU 2 kreski i co teraz?"
    Teraz jestem juz w polowie mojego oczekiwania na dzidziusia.
    Dziewczyny pewnie słyszałyście to nie raz...ale kurcze no lekarz miał racje .Musi być namiętność musi być żar, sex WOLNA GŁOWA, swoboda i wtedy może się udać. Nie poddawajcie się ! Walczcie! To cholernie ciężkie ja to wiem, ale coś w tym jest co piszą...że jak się traci nadzieję i daje głowie odpocząć to często wtedy się zaskakuje.
    Bądźcie silne!!!

    Ostatnio edytowane przez lazurowa ; 10-29-2015 o 14:27

  6. #546
    kejtinarapie
    Nowicjusz

    tez chce dodac otuchy, mi tez sie udalo !

    znalazlam swoj stary post na tej grupie z 2013 r gdzie zaczynalam dopiero walke z PCOS i staranie sie na powaznie , czyli stymulacja cykli lekami. Moje małe szczescie ma juz 2,5 roczku i ma na imie Maja po roku starania , zaszłam w ciaze pod koniec listopada 2013 po cyklu z dong quai na wzrost endometrium, 3 zastrzykach z fostimonu i duphastonie ))) ciaza przebiegala bez problemu. Wierzcie mi że i wam sie moze udac przypuszczam ze nigdy nie mialam owulacji, miesiaczki raz na "ruski rok" , liche, a mimo to udalo sie 2,5 roku po narodzinach córci nadal mam PCOS , naturalnie nie miesiaczkuje, tylko po lekach , doszla insulinoopornosc, ale najwazniejsze juz mam pozdrawiam i trzeba wierzyc!


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 55 z 55 PierwszyPierwszy ... 5 45 51 52 53 54 55

Podobne wątki

  1. 01-12-2010, 05:30
  2. 11-02-2008, 21:53
  3. 01-20-2008, 09:48
  4. 12-10-2007, 23:13
  5. 02-11-2007, 10:42

Tagi dla tego tematu