Dziewczyny widzę , że na ten temat na naszym forum jest tylko mała wzmianka TUTAJ , myślę jednak , że potrzebny jest osobny wąteczek z informacjami o monitoringu a także opisami Waszych doświadczeń z monitorowaniem cyklu .
zatem troszkę info.
Monitorowanie cyklu - ocena jajeczkowania (owulacji)
Gdy mija kolejny miesiąc bezowocnych starań niejednokrotnie zastanawiamy się jakby tu pomóc naturze-najlepiej zwrócić się do zaufanego lekarza, który z pewnością jako jedne z pierwszych badań zleci monitoring cyklu.
Jest to badanie USG wykonywane kilka razy w ciągu cyklu głowicą dopochwową.
Pierwsze badanie robi się na początku cyklu ok 5-8 dnia-lekarz wtedy ocenia narząd rodny i określa kiedy należy się zgłosić na kolejne USG. Najlepiej jest, aby cały monitoring prowadził jeden lekarz. Podczas każdego badania oceniany jest m.in. pomiar średnicy pęcherzyków i szerokości błony śluzowej macicy tzw.endometrium. W II połowie cyklu celem badania jest znalezienie cech przebytej owulacji, czyli braku pęcherzyka w kolejnym badaniu, płynu w za macicą w tzw. zatoce Douglasa, czy obecności ciałka żółtego na jajniku.
Dzięki temu badaniu można określić czas prawdopodobnej owulacji i okres największej płodności kobiety.
W czasie ultrasonograficznego monitorowania cyklu oceniamy wzrastanie i owulację pęcherzyka Graafa oraz grubość i strukturę błony śluzowej macicy czyli endometrium. W celu pełnej oceny cyklu miesięcznego niezbędne są co najmniej trzy wizyty połączone z badaniami ultrasonograficznymi.
W czasie pierwszej wizyty, która odbywa się w czasie miesiączki, sprawdzamy jak wyglądają jajniki aby wykluczyć obecność nieprawidłowości takich jak np. torbiele. Dwie kolejne wizyty pozwalają nam natomiast ocenić wzrastanie pęcherzyka Graafa (ew. ich liczbę w przypadku stymulacji jajeczkowania), wystąpienie owulacji oraz tempo i stopień narastania grubości endometrium. W praktyce polega to na badaniu USG przed spodziewaną owulacją oraz kolejnej wizycie połączonej z kontrolnym USG na kilka dni po czasie, kiedy pęcherzyk powinien pęknąć.
Jednorazowe stwierdzenie prawidłowego przebiegu cyklu czy też zaobserwowanie różnego rodzaju nieprawidłowości w czasie jego trwania nie zawsze pozwala nam na wyciągnięcie jednoznacznego wniosku o prawidłowym czy też nieprawidłowym funkcjonowaniu układu rozrodczego u kobiety. Cykle miesięczne kobiet charakteryzują się bowiem dużą zmiennością, tj. cykle prawidłowe mogą występować na przemian z nieprawidłowymi. Stąd też niekiedy istnieje konieczność monitorowania owulacji w kilku cyklach, aby upewnić się co do powtarzalności uzyskiwanych wyników. Wielokrotne stwierdzenie zaburzeń w tym zakresie sugeruje udział zaburzeń owulacji jako jednej z przyczyn niepłodności.
Ultrasonograficzne monitorowanie cyklu stosuje się w diagnostyce niepłodności. Metoda ta polega na codziennym, najlepiej zaczynając od 6 dnia cyklu, pomiarze pęcherzyków jajnikowych, ocenie pęcherzyka dominującego oraz pomiarze szerokości błony śluzowej macicy (endometrium). Metoda ta umożliwia monitorowanie cyklu zarówno naturalnego jak i stymulowanego w technikach rozrodu wspomaganego (IUI, IVF, GIFT), może ona być uzupełniona o pomiar stężenia B-estradiolu w surowicy.
Stymulacja jajeczkowania w obrazowaniu 3D
Celem badania jest stwierdzenie cech owulacji (obecność płynu w jamie otrzewnowej, obecność ciałka żółtego) lub stwierdzenie braku pęcherzyka dominującego w kolejnych badaniach.
to ja sie podziele...
pol roku po odstawieniu antykow i braku II - zglosilam sie do gina
zaczelismy monitorowac cykle - 2-3 pierwsze bez owulacyjne, kolejny jakis slaby, nastepny pecherzyk rosl rosl ale w pewnym momencie sie zatrzymal, a jako ze byl jakis 19dc gin powiedzial, ze nic z tego nie bedzie i zapisal mi CLO...
dwa dni pozniej test owu pokazal II krechy, a dwa tyg pozniej test ciazowy tez
Ja miałam monitoring cyklu po lekach na stymulacje owulacji. Clostybergyt brałam od 2-5 dc następnie w 10 dc miałam monitoring na którym pokazal się piękny pęcherzyk. Tutaj gdzie jestem wykonuje sie tylko jedno badanie w ciągu cyklu, a żeby sprawdzic czy owulacja była po 10 dniach od domniemanej owulacji pobieraja krew i sprawdzaja poziom progesteronu. Mój był bardzo wysoki w 22 dc. (owu była w 12dc)
[ Dodano: Wto Kwi 07, 2009 14:36 ]
a jak sobie przypomne co sie wowczas dziąło na tepkach ja z wynikiem w ręku... marta.p szukajaca informacji na forum i znalazła Twój wynik... a to było tylko 0,5 różnicy... i nakrecały mnie... :d przez smsy....