to fajnie, szybciutko, ja też na luzie zaczynam, po co sie stresować, choc na owulacje trochę zerkałam "na oko" (ale bez testów)...zobaczymy na efekty po 20 sierpnia, choć czuję, ze raczej nie teraz...
Mnie się udawało (trzykrotnie) za pierwszym razem. Pierwsza ciąża zakończona sukcesem, druga w 9 tygodniu - zabieg, trzy miesiace przerwy, pierwszy cykl starań i znowu gol.