+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Żłobki i przedszkola w Białymstoku – opinie

  1. #1
    pipi
    Administrator

    Arrow Żłobki i przedszkola w Białymstoku – opinie

    Advertisement



    Żłobki i przedszkola w Białymstoku – opinie



    Wątek dotyczy żłobków i przedszkoli w Białymstoku – zarówno publicznych jak i prywatnych . W naszych ocenach , opiniach i dyskusjach bierzemy pod uwagę m.in. personel , opiekę nad dzieckiem , warunki w danej placówce (pomieszczenia , wyposażenie ) wyżywienie oraz nauczanie - dodatkowe zajęcia, języki obce oraz wszystko to czym chcielibyście się Drodzy Rodzice podzielić .


    Zapraszamy do wymiany opinii na temat konkretnych placówek - jeżeli macie jakieś informacje lub pytania do innych użytkowniczek piszcie !






  2. #2
    algakam
    Nowicjusz

    weteranka 3 złobków

    Post powstał dość dawno, ale może moja odpowiedz sie przyda.

    Moja córka uczeszczała do 3 złobków:
    Żyrafki na Dziesiecinach

    Zdecydowanie nie polecam!
    Dlaczego: W sali na górze gdzie dzieci sie bawia i śpią jest niemiłosiernie goraco w lato! bo to poddasze. Olbrzymia rotacja opiekunek, przy czym z 6-8 ktore sie przez 8 miesiecy pobytu mojego dziecka przetoczyły tylko jedna byla serdeczna i widac było ze podchodzi z sercem do dzieci. Niestety znlazla lepiej platna prace i odeszła. Na pewno nie są tą wykwalifikowane opiekunki, jak to jest napisane na stronie, a jedynie studentki bez zadnego doswiadczenia. Maluszki i starsze dzieci nie sa podzielone na grupy, jak to jest napisane. Prawie za każdym razem jak przychodziłam wlaczony byl telewizor i lecialy bajki, ale nie dostosowane do wieku tylko dla starszych dzieci, ok 5-6 letnich. Jak nie bajki to telenowele. Maluszki ktore nie chodza i nie raczkuja, calymi dniami lezna w bujaczkach i w tych bujaczkach rowniez spia skierowane na telewizor. Co wiadomo nie jest zdrowe. Corka czesto miala odparzona pupe, sudokremem posmarowane rowniez w srodku!!! Przyjmowaly chore dzieci, przez co inne rowniez chorowaly. Na uroczystosci typu mikolajki, trzeba bylo dodatkowo sie zlozyc na prezent, ktory byl tragicznym bublem z chin, ktory juz po pierwszym uzyciu sie rozsypywal. Cena skladki znacznie przewyzszala cene prezentu. Pomimo ze jest tam plac zabaw, bo to prywatna posesja, dzieci baaaardzo zadko wychodzily. Jedyny plus, ze jak dziecko dostalo temperatury to opiekunki dzwonily z informacja.

    Złobek "MAJA" na TBS niestety zamkniety juz
    Ale jesli wlascicielka otworzy drugi zlobek to POLECAM!!!!!!!!!!. To było najlepsze miejsce pod słoncem! Opiekunki serdeczne, usmiechniete, miłe. Corka zawsze dopatrzona, przewinieta, zadnych odparzen. Jak cokolwiek sie działo, od razu panie dzwonily. Kiedy ktores z dzieci zachorowaly np. na ospe, zawsze rodzice byli informowani, jak obserwowac dziecko, jakie sa objawy choroby, ile trwa etc. Przy odbieraniu zawsze mowily, jak spala, jadla, bawila sie. Wiedzialy o dziecku wszystko. Corka przytulala sie do "cioc" i nie chciala czasem wychodzic. Codzienne spacery, zajecia taneczne, rysunkowe. Przy odbieraniu rzeczy corki po zamknieciu zlobka dostałam grubą teczke z rysunkami i innymi pracami. Także dzieciaki caly czas sie rozwijaly. Mam nadzieje ze Pani Dorota otworzy żłobek, bo jest do tego stworzona.

    Nasze Krasnoludki, ul. Marczukowska
    Polecam
    Corka chodzi tam bardzo krotko, bo miesiac, ale nie mam zastrzerzen. Plusem jest to ze za dodatkowa oplata mozna wykupic wyzywienie. Troche placze jak przychodzi, ale raczej nic zlego sie nie dzieje. Moze czyjes dziecko chodzi dluzej i bedzie mogl sie podzielic informacja.

    Elfy, u. 1000 lecia
    Zdecydowanie nie polecam
    TO nie moja opinia, ale koleżanki, której dziecko tam było:
    cytuje: "w ciągu tych dwóch zaledwie tygodni: Mała miała odparzoną pupę, wróciła z siniakami 3 w roznych miejscach, przeziębiła się i nie jestem pewna czy to taka reakcja typowa dla żłobkowych dzeici, czy wynika raczej z miejsca, gdzie dzieci jadły posiłki... jadły w aneksie kuchennym, a aneks jest zaraz przy drzwiach wejściowych z zewnątrz, bez żadnego wiatrołapu. Zmroziło mnie kiedy zobaczyłam jak małą podziębioną sadzają przy samym progu w paskudny pochmurny i wietrzny dzien, a tam co chwila ktos wchodzi i wychodzi
    codziennie jest tak, ze po południu zostaje tylko jedna Pani (bo są tylko dwie na stałe), bo ta druga idzie do domu... więc dzieciaki co jakis czas zostają same, bo Pani to do łazienki, do do kuchni to do sypialni idzie
    poza tym w ciągu tych dwóch tygodni, n akilka dni przyszły zupełnie inne panie (mama włascicielki, siostra drugiej opiekunki i jeszce inne,nawet nie wiem kto to), bo te stałe panie musiały albo cos załatwic na miescie, albo okazało się, ze zchorowały............. i nie uprzedziły nawet, że coś takiego będzie miało miejsce. równie dobrze, mogłabym oddac dziecko komus z ulicy! nie mogłam sie do włascicielki dodzwonic, zeby wyjasnic sprawę, bo nie odbiera telefonu
    przewijak nie był ani razu dezynfekowany... w mai było tak, ze po kazdym przewijaniu one przecierały przewijak i ręce płynem dezynfekcyjnym"


  3. #3
    izza
    Nowicjusz
    witam.
    Interesują mnie przedszkola językowe w Białymstoku. znalazłam w necie 3:
    1) im, Piotrusia Pana
    2) Akademia Małego odkrywcy
    3) Akademia przedszkolaka Uliland

    czy ktoś coś wie na temat tych placówek, jakie są opinie? Warto posłać tam dzieci?


  4. #4
    jolka78
    Nowicjusz
    Nasza córka idzie od września do prywatnego Kangurka - nie dostaliśmy miejsca w publicznym.
    Ale przynajmniej nie zaplaciliśmy wpisowego (w sierpniu się go nie płaci) a poza tym przedszkole jest bardzo fajne.
    Mają monitoring, dużo zajęć tematycznych. Pisz na priw jakby co.


  5. #5
    polis
    Nowicjusz

    Przedszkole niepubliczne "letnia łączka"

    Polecam wszystkim Przedszkole Niepubliczne z Oddziałami Integracyjnymi "Letnia Łączka" ul. Mieczysława Karłowicza 31 B. Zapraszamy wszystkie dzieci w wieku od 2,5 do 5 lat. Przedszkole jest nowe, super wyposażone. Główna sala wyposażona jest w projektor i tablicę interaktywną. Również w podpiwniczeniu basen jest w trakcie budowy. Jesteśmy przedszkolem niepublicznym z oddziałami integracyjnymi, do którego uczęszczają zarówno dzieci zdrowe jak i niepełnosprawne. ZAPRASZAMY !!!!!!!


  6. #6
    jolka78
    Nowicjusz
    Trochę za późno się dowiaduję, ale jestem zadowolona z miejsca, jakie wybraliśmy
    Bo faktycznie mają mnóstwo zajęć dodatkowych, mogę podglądać monitoring, a wiadomo jak jest.
    W sumie to śmieszne, że wymaga się rodzenia dzieci, a później nie ma dla nich miejsca w przedszkolach.


  7. #7
    kolina
    Nowicjusz
    Hej, naprawdę dziwię się, że tak jest w Bydgoszczy. Ostatnio byłam u koleżanki w Krakowie i jak opowiadała mi jak jest zadowolona ze żłobka gdzie jej bliźniaki uczęszczają. Jeszcze o cudnej nazwie Motylkowa Kraina. Jak wspaniale opiekują się Panie dziećmi i jak twórczo są prowadzone zajęcia to rzeczywiście już nie wiem jaki żłobek dla synka wybrać w Bydgoszczy


+ Odpowiedz na ten temat

Tagi dla tego tematu