+ Odpowiedz na ten temat
Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4
Pokaż wyniki od 31 do 39 z 39

Kiedy rozpocząć naukę języków obcych ?

  1. #31
    mama_Róży
    Mamuśka
    Cytat Martta : Zobacz post
    wielojęzyczność jest w cenie.
    zgadzam się, ja znam język angielski w stopni dobrym, mąż mówi po angielsku dużo lepiej niż ja a mimo to zapisał się do szkoły językowej żeby podnieść kwalifikacje.
    Rozalke też poślemy na lekcje jednak jeszcze nie teraz. Widze, ze jeszcze się nie nadaje. Za to ma doskonałe poczucie rytmu więc od przyszłego tygodnia zaczynamy zajęcia z tańca


  2. #32
    anka-cyganka
    Mamuśka
    co do tematu napisze tak,moj 5,5 letni syn zaczol chodzic do przedszkola polsko-niemieckiego w wieku 3lat i powiem wam ,ze teraz doskonale włada zarowno polski jezykiem jak i niemieckim ,chociaz mmi pewnie łatwiej bo mieszkam w Niemczech ale do czego zmierzam ..niewiem czy w polsce sa takowe przedszkola np.angielsko polskie...wydaje mi sie ze sa ale na pewno prywatne wiec jezeli kogos stac to z cała pewnosci w tym wieku mozna zapisac dziecko i napewno duzo sie nauczy ,jezeli zajecia sa prowadzone rownomiernie w dwoch jezykach...


  3. #33
    Tora_zmora
    Nowicjusz
    Przedszkola dwujęzyczne to fajny pomysł, też o tym myślałam. Znalazłam jedno w mojej okolicy, ale koszty mnie powaliły na łopatki. Dlatego zapisałam Majkę do xxxx, cena zdecydowanie niższa, a poziom nauki świetny.
    To prawda, wielojęzyczność jest w cenie. Dlatego uważam to za bardzo dobry pomysł by zapisywać dzieciaki od małego na naukę języków obcych. Oczywiście, do niczego nie zmuszając. Ale ułatwiamy im trochę "start w dorosłe życie".

    Ostatnio edytowane przez Betty_Boop ; 01-27-2012 o 21:14

  4. #34
    mama_Róży
    Mamuśka
    Cytat Tora_zmora : Zobacz post
    Przedszkola dwujęzyczne to fajny pomysł, też o tym myślałam.
    zgadzam sę.
    Natomiast od jakiegoś czasu mam okazje obserwować jak wygląda nauka języka angielskiego w grupie 4 latków i są to zajęcia 2 razy w tygodniu po 15 minut i osobiście jestem ogromnie rozczarowana. Polegają one głównie na powtarzaniu jednego słówka w różnych okolicznościach(idąc, skacząc, przechodząc pod tunelem itp.) Tak to ja sama mogę uczyć swoje dziecko.


  5. #35
    Tora_zmora
    Nowicjusz
    Ciężko jest trafić na porządnego nauczyciela, który będzie umiał dotrzeć do takich maluchów. To nie lada wyczyn. Tak jak pisałam wcześniej, dobrze jest kiedy nauczyciel nie podchodzi do swojej pracy tylko jak do pracy, ale jak do pasji. Bardzo się cieszę, że moja córka trafiła w na świetne nauczycielki, która prowadzą zajęcia z zapałem i potrafią jakoś zapanować nad dzieciakami. Podobnie jest zresztą w zerówce, Majka ma bardzo sympatyczne "Ciocie", które mają dar przekazywania wiedzy maluszkom. Natomiast mój bratanek chodził kiedyś na zajęcia angielskiego do pewnej, znerwicowanej pani, która traktowała go jak swojego rówieśnika (wymagała tyle samo, ile wymaga się od dorosłego człowieka). Kompletnie nie miała smykałki do pracy z dziećmi, przez co zniechęciła młodego do nauki angielskiego.

    Ostatnio edytowane przez Betty_Boop ; 01-27-2012 o 21:14

  6. #36
    mama_Róży
    Mamuśka
    Cytat Tora_zmora : Zobacz post
    Ciężko jest trafić na porządnego nauczyciela, który będzie umiał dotrzeć do takich maluchów
    zgadzam się
    Od września mamy inną lektorke i zmiana jest kolosalna. Czas trwania zajęć i częstotliwość pozostały takie same, jednak ich forma stała się bardzo ciekawa i atrakcyjna. Z czystym sumieniem mogę polecać te zajęcia.


  7. #37
    Betty_Boop
    Olimp
    posłuchaj Zmoro jedna
    spadaj z forum ze swoja naiwna reklamą
    ze swoja wirtualna córeczką.......

    takich tutaj smiesznych osob z szeptanym marketingiem nie chcemy



    do widzenia


  8. #38
    otterka
    Mamuśka
    Ja tez jestem za uczeniem dziecka jak najwcześniej. Na etapie przedszkolnym w formie zabawy, później już poważniej

    Sama jestem anglistą z wykształcenia, więc ten język biegle i jeszcze trochę znam hiszpański
    Młodszy Adaś ma angielski 5 razy w tygodniu w przedszkolu (to zwykłe przedszkole ,mają jakiś program unijny, za darmo). Sama widzę, jak czasami podpytuję go o to czy tamto, że naprawdę są efekty, widać, że dużo zapamiętuje. Starszy jest w 1. klasie i wiadomo, angielski tez ma, ale troszkę powtarzają to co robione już było w przedszkolu. Uczę ich w tym roku w domu, bo mam trochę więcej czasu. Ale od następnego raku szk. zapiszę do kogoś / szkoły językowej do jednak nauka mama-dzieci nie sprawdza się tak do końca ...


  9. #39
    MartynaKa
    Nowicjusz
    Moja przyjaciółka z Trójmiasta ma prawie pięcioletnią córkę. Mała jest bardzo rozgarnięta, wcześnie zaczęła wymawiać pierwsze słowa, no i przyjaciółka w końcu myśleć nad jakimiś dodatkowymi zajęciami dla małej bo nie chciała wysyłać jej do przedszkola. Podsunęłam jej pomysł z zajęciami z angielskiego, Agusi bardzo się spodobał no i zapisała swojego szkraba właśnie do szkoły Toddler w Gdyni. Mają tam grupy z tak małymi dziećmi właśnie przyjaciółka mówi że nie żałuje i że to był super wybór, mała też sobie radzi całkiem nieźle i na ich kota już woła cat


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4

Tagi dla tego tematu