U mojej Nadii to samo i póki co trwa nadal
swego czasu zakładałam jej skarpetki na łapke ale to był zły pomysł ..
--- Dopisek ---
miszka zobacz tutaj
REKLAMA
Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się
U mojej Nadii to samo i póki co trwa nadal
swego czasu zakładałam jej skarpetki na łapke ale to był zły pomysł ..
--- Dopisek ---
miszka zobacz tutaj
REKLAMA
Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się
owszem, ale akurat w jje przypadku pzryzcyna jest oczywista - ssanie palca. No i faktycznie jest to wina rodziców, ale zwyczajnie nie potrafili jej odzwyczaićzresztą siostra ma teraz 30 lat , wiec gdy ona byla dzieckiem to były zamierzchłe czasy i nikt tak naparwde nie przejmował sie wtedy aż tak bardzo "wadami zgryzu", rodzice nie byli świadomi tego ....
--- Dopisek ---
tez sparwdzałam... ssie przez skarpetki![]()
ja nie neguje przyczyny
poczytaj artykuł który przytoczyła suri naprawde nie masz czym sie martwic
ssanie palca po 5 urodzinach skutkuje własnie takim problemem,
do 5 urodzin masz wiele czasu
jak zmusić? nie każde dziecko można zmusić do ssana smoczka.
problem ze ssaniem kciuka jest i u nas, przetestowałam przeróżne smoczki, przy każdym miała odruch wymiotny, nie zaakceptowała żadnego (zresztą moje dziecko zaczęło pić z butelki dopiero jak skończyło rok)
rany to jest jeszcze dla nas nadzieja? bo Maja za niecałe 2 mieś 2 latka skończy a palec nadal w buzii mam wrażenie że ostatnio zamiast mniej to ssie coraz więcej.
Ale oglądam te paluchy i nie różni się od drugiego kciuka hmm
wcześniej paluszek był do spania albo jak się zdenerwowała i potrzebowała wyciszyć, teraz ssie jak się nudzi, jak ma puste ręce to wkłada palucha, no i przed snem nadal również
póki co mówię, tłumaczę, proszę żeby wyjęła, raz wyjmuje, innym razem się denerwuje i ssie jeszcze bardziej
u nas jeden ząbek wypchnięty lekko do przodu, nie wiem czy to wina palca czy taka jej uroda, hmm
ja się boję że moja do końca życia będzie go ssała
Betty a Kasia zupełnie sama zrezygnowała? tak z dnia na dzień?
--- Dopisek ---
i chyba jest, ja nie odzwyczajam co prawda na siłę ale widzę że nie mam na to wpływu póki co, choć czasem zdarza się że jak zapakuje kciuka do buzi to zaraz wyciąga sama a nawet krzyczy na ten biedny paluch, grozi mu jakby sam się jej do dzioba na siłę wepchnął, więc generalnie wie że nie powinna tego robić, ale mam wrażenie że to silniejsze od niej
w zasadzie tak
ale ona była dosc rozumna jak na dwulatkę
i tak jakos nawijałam jej, ze paluszek to dla dzidziusiów a ona juz dzua panienka...... chciała paznokcie malowac, usteczka, kapelusiki, więc paluszek nie pasował
nie powiem dokładnie kiedy to było czy 2 latka i 2 miesiace czy 2 i 4 miesiace bo nie pamietam
ale samo przeszło
nie bój żaby
dacie rade
do 2 urodzin macie jeszcze 4 miesiace
daj jej czas max do 3 urodzin
to my na tym samym etapie jesteśmy i ona już wie że nie powinna ciumkać tego palucha, nigdy np nie wzięła go do buzi na podwórku, czasem się zdarza że ciumka u dziadków ale jak jesteśmy u kogoś kogo mniej zna to nie, nie wiem wstydzi się ? hmm
wie też że po przyjściu z podwórka rączki są brudne, sama krzyczy że chce myć, nie wsadzi brudnego palucha, ale po umyciu nie zdążę wytrzeć i już kciuk w buzi- taka stęskniona
niecałe 2, my z końca lipca
a jak nie przejdzie to co potem? czytałam o metodach których chyba nie odważę się zastosować
cos na suwak widac zle spojrzałam
ale jesli dziecko juz wie, ze ssanie paluszka nie jest niczym chwalebnym to naprawde jestescie na dobrej dordze do pozegnania sie z nim
tu najwazniejszy jest czas
na razie nie ma sie co martwic na zapas
Betty_Boop
piszesz ze narazie nie ma sie czym przejmowac, wiadomo jest ze dziecko ma mocny odruch ssania wiec wklada sobie paluszka do buzki, ale pomysl z zebami narazie problemu nie bedzie bo ich nie maale ten paluszek, skoro on jest juz odksztalcony ??z czasem bedzie jeszcze bardziej .
Ja tez znam przypadki gdzie rodzice nie zareagowali na ssanie na poczatku i pozniej ciezko bylo oduczyc , palec znieksztalcony nie wspomne o zgryzie .
Ja nie mowie aby latac z kazda pierdola do pediatry ale dla swojego spokoju spytala bym pediatre co o tym sadzi, czy robic cos czy poczekac .
no to pediatra ci powie na tzw odpierdziel: prosze podac smoczek
wiec to wg mnie strata czasu
ssanie placa jest takim samym odruchemi potrzeba dla dziecka jak korzystanie z pieluszek
wiec skoro pieluch mozna oduczyc to ssania palca takze
bo nie kazde dziecko toleruje soczek
i podawanie vgo na siłe jest bezsensem
wiem o tym bo to przerabiałam
palce nie jest krzywy ani odkształcony