+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 35

Co robi tata?

  1. #21
    Kola
    Ciężarówka
    Cytat joasya : Zobacz post
    a i jak maly marudny to musze mu podpowiadac o co kaman bo sam nie rozpozna problemu
    zauważyłam że to jest kwestia tego ile mąż z dzieckiem czasu spędza. Mój na początku też nie wiedział o co Alkowi chodzi, ale teraz juz nabiera wprawy

    mała gaduła to uświadom mężowi że byś chciała więcej pomocy. Nie nakarmi, ale może potem przewinąć czy zabawiać, żebys ty mogła sobie odpocząć. Jeżeli nie da rady na 2 godziny wyjść to chociaż na 30 min. Faceci w większości uważają że kobiety zajmowanie się dzieckiem mają w genach i wszystko od początku wiedzą. Nie przychodzi im do głowy że tego po prostu trzeba się nauczyć

  2. #22
    Lukrecja
    Mamuśka
    mój od początku oszalał na punkcie małego i ma chyba do dziecka więcej cierpliwości niż ja, może to wynika z faktu, z ejak mały nie śpi od 5:00-14:00 na przykład, to jego nie ma w domu i to ja musze go ciągle trzymać przy cycu, nosić, przebierać i domyslać się o co chodzi, a w nocy to ja musze dwie godziny przytrzymywać mu cycka, bo ma w zwyczaju sie nim "uduszać" (wtulac nosek), nie wiem.
    Uwielbia go nosic i bynajmniej sie nie boi, nosi go an jednej ręce, a druga robi coś innego, mówic do niego, pokazywać mu świat, teraz czyta mu władcę pierścieni.
    Co do przewijania, to żadna kupa mu nie straszna i nie jest to problem, ale jakoś tak sie złozyło, że ja przewijam cześciej i też raczej ja ubieram.
    Kąpiemy razem. Spaceruje częściej ja, bo jestem w domu, ale wieczorem idziemy razem, raz poszedł sam, ale mały mu po 30minutach zrobił alarm głodowy i jak to on powiedział "wstyd na całe osiedle", ale na pewno jeszcze nie raz z synem sam wyjdzie, tylko póki co mi sprawia przyjemnośc spacerowanie w trójkę.
    Co do karmienia, to ja karmie piersią,a le na pierwsze nocne karmienie (wypada między 24 a 1:30) wstaje mąż, przewija i podaje mi małego, jak nie zasypia młody przy piersi to mąż go usypia, następne karmienie (między 4 a 5) jest całkowicie moje
    Kąpiemy razem, jak ja się zajmuje kosmetyką na przewijaku, to mąż przygotowuje wanienke, potem w wanience działamy na cztery ręce, po kąpieli oliwkuje i kremuje mąż

  3. #23
    Natasza28
    Mamuśka
    U nas małż pomaga i to bardzo chętnie...nosi, kapie, ale tylko jak stoję obok bo mówi, że sam się boi , wychodzi na spacerki (chociaż nie było ich dużo) ale dumny jest gdy może sam pchać wózek, wstaje w nocy i podaje mi małego...generalnie to nie przebiera bo mówi że boi się że mu rączki czy nóżki połamie i nie karmi piersią

    --- Dopisek ---

    Cytat Lukrecja : Zobacz post
    mój od początku oszalał na punkcie małego i ma chyba do dziecka więcej cierpliwości niż ja, może to wynika z faktu, z ejak mały nie śpi od 5:00-14:00 na przykład, to jego nie ma w domu i to ja musze go ciągle trzymać przy cycu, nosić, przebierać i domyslać się o co chodzi, a w nocy to ja musze dwie godziny przytrzymywać mu cycka, bo ma w zwyczaju sie nim "uduszać" (wtulac nosek), nie wiem.
    u mnie jest podobnie, bo ja czasami już nie wiem jak pomóc mojemu maluchowi i podświadomie się spinam, a u małża na rękach szybciej się uspakaja, chciaż też nie zawsze...

  4. #24
    nejti
    Domownik
    Jako ze oboje mozemy sobie pozwolic na to zeby nie pracowac po urodzeniu Amci to mamy niepisany podzial obowiazkow.
    Ja wstaje z rana i zajmuje sie malenka, M w tym czasie spi:P Pozneij kiedy wstaje zajmujemy sie nia wspolnie.Rowniez noca. Jako ze sciagam pokarm i karmimy z butli,a sciagam go na bierzaco tuz przed karmieniem to wyglada to mniej wiecej tak: M uspokaja i zabawia malenka w czasie kiedy ja sciagam z cycucha, gdy zjade juz z jednego zmieniamy butelke i M karmi tamtym mleczkiem Amcie a ja w tym czasie sciagam z drugiego. Zazwyczaj jedna butla jej wystarczy ,ale jesli potrzebuje wiecej to dostaje druga a ja w tym czasie przebieram papmpa bo Amcia bardzo sie irytuje jesli ma choc kropelke czegos w pampersiaku.
    Co do kapieli to sie nie wypowiem bo jeszcze nie kapalismy malenkiej. Polozna kazala nam nie kapac do odpadniecia pepuszka tylko przemywac wilgotnymi sciereczkami. Robimy to wspolnie. W sumie moj M robi wszystko to co ja poza zmiana ubranek bo nie wie o co w niektorych chodzi Do tego w miedzy czasie robi mi jedzonko i oarnia troszke a ja wtedy spie

  5. #25
    Karcia
    Mamuśka
    macie super Moj m niestety nie mial wcale wolnego po urodzeniu Myszki ale w nocy mimo ze zmeczony po pracy wyręczał mnie w noszeniu malej jak nie chciała spac.
    generalnie on zabawiał malutka i prowadzil wozek na wspolnych spacerkach czasem tez przewinał a poza tym sprzątał i gotował dla mnie obiadki na cały tydzień przygotowywał mi tez kanapki na zapas i herbatki w termosie no i pracował, praktycznie widzielismy sie codziennie przez chwile tylko dwa dni w tygodniu spedzalismy razem. teraz niestety go nie ma z nami ale jeszcze pare tygodni i znowu bedziemy razem ale on musi isc do pracy a ja zostaje z małą w domku przynajmniej póki karmię.

  6. #26
    natlia91
    Mamuśka
    Mój nie wstaje w nocy do małej bo zasypia gdzies tak ok 22,23 a budzi się o 4 czasem o 5 ranomój wstaje o 4,30 więc daje mu poleniuchowaćkąpie małą ja ją oliwkujena spacerki chodzimy razem i ogólnie robimy razem wszystko

  7. #27
    sagapo
    Super Moderator
    a mój M nadal robi wszystko przy Marcelu
    i choć nie zawsze jest kolorowo to jednak tatą jest superowym...
    tatą który potrafi wszystko zrobić z synem

  8. #28
    Lukrecja
    Mamuśka
    Mój też, wszystko wszystko. Ubiera, sam wie jak młodego ubrac na dana pogode i w co, przewija, i jak czasem młody nawali, to ja mówię: ja tego nie ruszam,a on: no to zostaw, juz przewine Oczywiscie, nie jedna wielka kupe mam na swoim koncie, tak sie tylko wygłupiam, w nocy on wstaje czesciej niz ja, przewija podaje mi Igorka, a potem go odbija i odkłada do łóżeczka. Wszystko potrafi przy dziecku zrobic, ubrac, przebrac, umyc, okapac, zmienic pampersa, dac witaminki, wyczyscic nosek

  9. #29
    Maszynka77
    Mamuśka
    Mój małż robi praktycznie wszystko przy Naszym synku prócz zmieniania pamperaków. No i z ubieraniem też nie bardzo bo boi się,że mu krzywdę zrobi. hehe. Ale ja go nie zmuszam,jak poczuje się pewniej to sam się za to weźmie. A pozatym wystarczy mi to co robi.. kąpiemy razem,pielęgnujemy też razem,na zmiane-np. ja oliwkuje,on oczyszcza nosek,ja ubieram,on wyczesuje włoski. I karmimy na zmiane-jako,że jest już tylko butla-raz ja-raz on. Na spacerki też pare razy wyszedł sam z Kacperkiem,ale ogólnie chodzę ja-z racji tego,że mąż pracuje. A jak mamy wolną chwile to chodzimy we trójke. W nocy też wstaje do małego i też się wymieniamy-ja szykuje mleko-on zagaduje albo odwrotnie. Także nie mogę narzekać i cieszy mnie to ogromnie,że nie muszę mu mówić żeby się zajął synkiem. Mam nadzieję,że się to nie zmieni.

    --- Dopisek ---

    A tak i witaminki czy kropelki też zazwyczaj należą do tatusia.

  10. #30
    dociaaa
    Mamuśka
    moj m zapowiedzial ze kąpiele beda jego i nikt mu ich nie odbierze zobaczymy jak bedzie z reszta a najbardziej mnie ciekawi co bedzie z tą kupą

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni

Podobne wątki


Fajne strony