A ja prasowalam na poczatku jak bylam jeszcze w ciazy, a pozniej to nawet nie mialam kiedy i nie bylo takiej potrzeby bo wiekszosc malutkich ubranek byla welurowa. Teraz prasuje rzeczy w ktore chce ubrac Szymka na spacer.
Ja prasuje i prasowałam. Nie lubię tego robić, ale takie ubranka poprostu ładniej wyglądają, no i pewnie to dodatkowa walka z bakteriami , ale nie chodzi mi o jaóowe wychowywanie dziecka, robię to głównie z przyczyn estetycznych
Tak prawdę mówiąc, z ręką na sercu ... to wyprasowałam RAZ na samym początku. Potem prasowałam tylko to, co wyglądało jak szmata po praniu Dorocie nic od mojego lenistwa nie było
Jak miała koło roczku, to zaczęłam prać jej rzeczy prócz bielizny z naszym praniem - czyli w 'dorosłym' proszku
Ja po 1 praniu wyprasowałam wszystkie ubranka i pieluchy. Od tego czasu tylko piorę. Nie lubie prasować a Wojtuś nie ma uczulenia wiec nie widze potrzeby... Wolę ten czas przeznaczyć na zabawę z synusiem