+ Odpowiedz na ten temat
Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki od 11 do 16 z 16

Klimatyzacja w samochodzie a maluszek

  1. #11
    malika80
    Nowicjusz
    To ja się jeszcze wypowiem.
    Mam klimę zarówno w samochodzie jak i w domu. Klimy używamy od momentu jak temperatury na dworzu przekroczyły 20 stopni. Ogólnie jest tak że w samochodzi ustawiam temperaturę na 20 stopni, ale ograniczam nawiew z tyłu oraz zmniejszam z przodu tak by mocno nie wiało na malucha będącego z tyłu w foteliku. Jeśli natomiast chodzi o dom, to tu ustawiam na 22 stopnie. W samochodzie maluch siedzi w foteliku z budką więc temp. może być niższa. Nie ubieram go jakoś specjalnie. Z reguły body z krótkim rękawem plus krótkie spodenki, ew, samo body. Z doświadczenia wiem że temp. pomimo iż ustawiona na 20 stopni to jednak przy ograniczonych nawiewach nie spada do tylu. Myślę że z tyłu jak świeci słońce będzie około 22 stopni, może nawet więcej. Z przodu mniej. Natomiast w domu maluch ubrany jest podobnie, jedyne co to nie układam go w strumieniu powietrza z klimy.
    Za to unikam wychodzenia na dwór kiedy temp. w cieniu przekracza 26 stopni. Wtedy to już w ogóle zaszywam się w domu, ew. nie wychodzę z samochodu jeśli nie jest to naprawdę konieczne. Dzięki temu unikam wahań temperatur.
    Ogólnie cała nasza rodzina źle znosi temperatury powyżej 25 stopni (kwestia przyzwyczajenia podejrzewam), dlatego nie wyobrażam sobie już w tej chwili życia bez klimy. Jak jadę do mojej mamy która ma w mieszkaniu 26 stopni to od razu ja i mały robimy się czerwoni jak buraki. Oczywiście pot się leje i w ogóle tragedia. Wtedy to już ubranek zero, a czasami nawet i pieluchę zdejmuję.


  2. #12
    lunarsa
    Znawca Forum
    dziewczynki dziękuję wszystkim za rady i podzielenie się waszymi dośiadczeniami!
    trochę mi to rozjaśniło sposób postępowania na froncie maluszek-klima :->


  3. #13
    bocianek
    Domownik
    Oglądałam ostatnio program w TV gdzie mówili że klima jak najbardziej, ale właśnie czyste filtry i temperatura o ok 5-7 st niższa niż na zewnątrz.
    Ja oczywiście ustawiałam więcej, bo przy 40stopniach róznica 5 stopni nie robiła specjalnego wrażenia. Pilnowałam jednak męża by nie ustawiał mniej niz 22 stopnie i nawiew kierowałam od góry.
    Oczywiście istneje ryzyko przeziębienia, ale moim córeczkom nic nie było, a gdybym klimy nie właczyła to byłyby spocone jak szczurki i wtedy nawet mały wiaterek może zaszkodzić


  4. #14
    Ewa 74
    Olimp
    bocianek, zdaje się, zę oglądałyśmy ten sam program, warto było posłuchać bo dowiedziałam się, że przed wyjściem z klimatyzowanego autka należy wyrównać temperatuę z otoczeniem na zewnątrz


  5. #15
    AngelEw
    Nowicjusz

    Post Ewelina i Michał Ważne!!!

    Kochani. To nie jest tak, że klima szkodzi! to tylko konserwacja klimy nie jest prawidłowa. Bo jak nie jest konserwowana to grzyby się osadzają i one powodują przeziębienie a nawet alergie. Wiadomo nie mozna przesadzać ze byt niską temp. przy dziecku. Może być max 5 stopni różnicy między temp. zewnętrzną a w środku w aucie. Klimatyzacja to sama zaleta nie tylko dla nas ale także dla maluszka ponieważ dobrze konserwowana w odpowiednich zakładach, klima zabija zarazki i daje bardzo czyste powietrze i osusza je. Te osoby które się przeziębjają stosują zbyt niską temp. klimy w porównaniu z zewnętrzną temp. bądź mają nie odgrzybioną klimę i nie wiedzą jak o nią dbać więc niech nie wprowadzają innych w błąd


  6. #16
    bula
    Nowicjusz
    Dokładnie! Aby nie było problemów z klimatyzacją i aby nie narażać maluszka na choróbska to 2 razy w roku jechać do
    Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się i niech oni porządnie odgrzybią klimę! To konieczność jak się podróżuje z małym dzieckiem.

    Ostatnio edytowane przez bula ; 10-18-2016 o 18:01

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2

Podobne wątki

  1. 03-17-2010, 16:00
  2. 08-06-2008, 11:53
  3. 02-21-2008, 09:14
  4. 11-07-2007, 22:42
  5. 03-01-2007, 17:45

Tagi dla tego tematu