No właśnie, doświadczone mamusie proszę o radę, wiem ze o jedna warstwe wiecej niz sama mam ale ida upaly i juz glupieje bo nie wiem jak ubierac moje miesieczne malenstwo
czy jesli jest w wozku pod kolderka to wystarczy to co ma na sobie w domu?? jak dlugo bawelniane czapeczki na dwor?? czy moze juz takie od slonca?? a jak w domu?? musze ubierac skarpetki pod spiochy czy juz sobie darowac?? czy jak ubieram spodenki bez stopek to wystarcz jak ubiore skarpetki czy lepiej rajstopki jakies??
czy otwieracie w domu okna przy dziecku?? (nie mowie o przeciagu tylko otwartym jednym oknie np w pokoju malenstwa jak spi.
Ostatnio edytowane przez szarlotka ; 03-23-2010 o 16:10
Olcia, to od początku bo pytań masz mnóstwo.
Ja teraz z Kubą jak wychodzę i jest bardzo ciepło i nie wieje wiatr to zakładam body z krótkim rękawem, spodnie i skarpety, biorę ze sobą coś z długim w razie czego i cienki kocyk na czas snu. Mniejszemu dziecku proponuję albo krótkie bodi i pajac albo długie body i śpiochy i kocyk na czas snu. Jak już będą straszne upały to wystarczy samo body. Co do czapeczki to zależy od wiatru, jak nie wieje to może być letnia, jak wieje to bawełaniana, żebu uszu nie zawiało.
W domu możesz nie zakładać dziecku skarpetek, ewentualnie do snu. Po domu może dziecko nie tylko "chodzić" w spodenkach i skarpetkach, może w samym bodziaku i skarpetkach. A okno otwieram przy Kubie, nawet jak jest ciepło wieczorkiem to zakładam coś na głowę i wychodzimy na balkon.
Olcia kiedy jest bardzo ciepło zakładam Martynce body z długim rękawem i cieniutki spioszek. Do tego czapeczka, skarpetki. Często w taką pogode nie przykrywam ją niczym, a jeśli już to tylko cieniutkim kocykiem.
W domu cały czas zakładam skarpetki ... ale wydaje mi się, że z mojej strony to już raczej kwestia przyzwyczajenia . Do pajacyków bez stopek wystarczą raczej same skarpetki.
Jeśli chodzi o czapeczke to ja przez cały czas praktykuje jedynie taką, która zakrywa uszy, czyli najlepiej wiązana pod szyjką. Boję się, że Martynka może być, tak samo jak ja, podatna na zapalenia uszu.
Otwieram okno kiedy martynka jest w pokoju. Skoro nie ma przeciągu to raczej nie sądze aby mogło to małej zaszkodzić.
Ja swojego synka ur 9 czerwca ubieralam w same body z krotkim rekawem a w czasie snu przykrywalam pieluszka tetrowa jak byl w wozku, oczywiscie i podczas upalow, a jak byl lekki wiaterek to zakladalam mu czapeczke
W chlodniesze dni tak jak pisza kolezanki jedna warstwe wiecej niz ja.
Jezeli pojawiaja sie potowki na cialku to znaczy ze, ubieramy dziecko zacieplo
mam nurtujące pytania:
w co ubierać Malucha w taki dzień ja dzisiaj
Wystawiam Olka na balkon troche wieje temperatura około 18 stopni
u mnie jest body z krótkim rękawem, bawełniany pajac, bawełniana czapeczka na to troche ciepjejsza czapeczka, ogrodniszki sztruksowe z podszewką + kurteczka z podszewką + ciepłe buty.
Agunia, wiec tak
na pewno za duzo jest o kocyk i jedna czapke, nie wiem jak ciepla jest ta kurtka z podszewka, jesli ciepla to ja bym nie ubierala osobiscie pajaca
powiem CI tak, u mnie jak jest ok 18 stopni Kubus idzie w:
-body z dlugim rekawem
-spiochy cienkie
-spodnie sztruksowe (albo ocieplane)
-ciepla bluza
-czapeczka srednia
ewentualnie skarpetki ale cienkie jesli sa spiochy
nie przykrywam kocem, nawet jak wieje- jest okrycie wozka przeciez
jesli przekreca glowke i uszko wyskakuje sopd czapki przykrywam taka mala bawelniana chusteczka
i tyle
jak bylo cos 23 stopnie to rozpinalam bluze i nakrywalam tylko szyjke i brzuszek caly ta chusteczka zeby nie wialo
bo ja jak mam bluzke z krotkim i cienka kortke i sie poce to watpie ze Kubus sie nie zagrzewa za bardzo
ja korzystam z zasady jedna rzecz wiecej
no własnie ze zdjęcia to ja nie wiem jaka ta bluza jest, jakoś nie mam wyczucia w ubieraniu małego na pole, ale z tego co piszesz to mój nie jest grubo ubrany,
bo czapeczka jedna bawełniana druga nie jest ocieplana,
nie płacze na polu, po powrocie do domu kark nie jest spocony to chyba OK??
To jest ok agunia, jeśli mały nie jest spocony!! Z czasem nauczymy się wszystkie ubierać nasze maluchy.!
Ja mojego chyba najcieniej ubieram:P w domu to tylko pajacyk bawełniany cienki i skarpetki na to. A na pole ubieram:
- body z dlugim rękawem
- skarpetki- takie podkolanówki
- spodnie jakieś dresowe, lub bawełniane
- kurteczka polarkowa
- bawełniana czapeczka
- przykrywam kocem takim duzym i grubym podwójnie składanym i na to od wózka przykrywka. Piotruś jak wracamy z pola jest ciepły. Na polu wkładam dłoń i dotykam brzuszka rączek i nóżek i ciepło bije. Nie jest spocony. Jak mi jest gorąco, to odkrywam z góry kocyk nóżki tylko są przykryte.
Ale ja chodzę na spacer rano koło godz. 10. wtedy jest ok. 12, 13 stopni, i słońce jeszcze tak nie grzeje
A ja mam pytanie. czym smarować twarz dziecka. Jak uchronić przed słońcem.???