+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 4 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 39

Jak bronic sie przed pytaniami o nasze starania?

  1. #1
    Delta
    Super Moderator

    Arrow Jak bronic sie przed pytaniami o nasze starania?

    Advertisement



    Na pewno wiele z Was przynajmniej raz w zyciu bylo w tej sytuacji...

    Spotykacie sie ze znajomymi lub rodzina i nagle ktos pyta: a Wy kiedy bedziecie miec dzieci? / Na co czekacie? Juz najwyzsza pora! / A dlaczego Wy jeszcze nie macie dzieci?

    Wiekszosc z Was doskonale wie jak bardzo te pytania bola. Szczegolnie gdy nasze starania o dziecko trwaja dluzej niz bysmy chcieli. W ciagu ponad trzech lat staran, sama bylam ofiara takich pytan wiele razy...

    Co mowicie w takich sytuacjach?
    Co mowic, zeby uniknac tych pytan raz na zawsze?


    Czekam na Wasze pomysly!



    Ostatnio edytowane przez Delta ; 09-27-2010 o 17:44

  2. #2
    marciucha
    Super Moderator
    u mnie nie było jakiś specjalnych ataków
    ostatnio ksiądz mnie zapytał, odpowiedziałam, ze my się staramy, ale jaki będzie tego wynik to już Ten w Górze wie

    a tak teraz dla "cywilnych" ludzi odpowiedzą jest: jak wyleczę tarczycę, ludzie się krępują chorób i nie drążą tematu
    albo odpowiedź: "Jak Bóg da" (kto się będzie z Wolą Bożą kłócił)
    wiem, że gadają, ale przynajmniej mnie nie zadręczają

    koledze odpowiedziałam, że czekamy aż się majątku dorobi, bo chcemy go na chrzestnego

    najgorzej to się zacząć tłumaczyć, ze jeszcze trochę, ze jeszcze mamy czas, bo to wtedy wywołuje elaboraty o szybkim staraniu się i miliony "dobrych rad", oraz oczywiście na kolejnym spotkaniu kolejne pytanie czy to już
    a jak potem (odpukać) się nie uda to gadanie: "a mówiłam/em że trzeba wcześniej"


  3. #3
    marta1982
    Mamuśka
    ja odpowiadam: ,,przecież mam już dzieci,, i na zdziwione spojrzenie mówię:,, męża / dawniej narzeczonego / i trzy psy

    wiem trochę głupie i banalne ale co tam. jak nie mam sił gadać mówię : ,,w swoim czasie,,

    znajomi Ci dobrzy wiedzą jak sprawa stoi i nie dopytują bo wiedzą też że to boli i że cały czas się staram.

    rodzina nie pyta póki co i dobrze bo bym nie zniosła tłumaczenia


  4. #4
    venilia
    Mamuśka
    Cytat marciucha : Zobacz post
    koledze odpowiedziałam, że czekamy aż się majątku dorobi, bo chcemy go na chrzestnego
    Rewelacyjny tekst! Do wykorzystania!


  5. #5
    blondi
    Mamuśka
    ja chyba często takich pytań nei słyszę, ale jak kiedys bylo, to odpowiedzialam, że "nie zawsze jest w zyciu wszytsko wychodzi tak jak sobie tego zyczymy" i takie ogólne stwierdzenie kazdego powala i nic już nie mówią


  6. #6
    Maluszek
    Olimp
    Ja zazwyczaj wykrecalam sie ze jeszcze mamy czas itp. chociaż rodzinie nadal tak sie wykręcam.Ale do obcych lub dalekich znajomych mowi 4 slowa "nie mozemy miec dzieci " i uwierzcie takiego zmieszania i zażenowania jeszcze w ludziach nie widzialam jak po takich slowach. I mam spokój bo juz nigdy sie wiecej glupio nie odezwa


  7. #7
    marciucha
    Super Moderator
    Cytat Maluszek : Zobacz post
    uwierzcie takiego zmieszania i zażenowania jeszcze w ludziach nie widzialam jak po takich slowach.
    wierzę


  8. #8
    holly
    Super Moderator
    Z bolem serca mówiłam że jeszcze nie chcemy mieć dzieci, że planujemy w przyszłości, to było dla obcych , nowo poznanych, niewtajemniczonych.
    Rodzina wiedziała że mamy problemy, że się leczę więc na szczęście nie pytali.

    Pamiętam jak zaraz po ślubie w pracy przynajmniej raz w tyg. jedna się mnie pytała czy jestem w ciąży i kiedy będę, a może juz jestem i głupie texty, odpowiadałam że nie , i że mamy czas, aż pewnego dnia powiedziałam jej, że skoro mi nie wierzy i ciągle mnie podejrzewa to ma przynosić testy, ja będę je olewać i jej udowodnie. Powiedziałam to takim tonem, że to było jej ostatnie pytanie w tej sprawie.


  9. #9
    martas
    Mamuśka
    oj pamietam jak bolalo
    najczesciej mowilam, ze; jak Bog da albo wszystko w swoim czasie, zalezy tez kto pytal
    czasami mialam ochote wykrzyczec dlaczego i jak to bardzo boli, ale nigdy tego nie zrobilam ...
    czasem tez z bolem serca mowilam, ze chcemy najpierw nacieszyc sie soba, ze jeszcze nie jestesmy gotowi, ale nie lubilam az tak klamac, chyba sie balam, zeby sobie nie wykrakac


  10. #10
    myniunia3
    Mamuśka
    Mówiłam, że los/Bóg wie, co robi i wszystko przyjdzie w swoim czasie. Niekiedy, że nie zawsze mamy w życiu to, co chcemy. A tym, którzy mają trochę taktu otwarcie przyznawałam, że mam problemy z własnym zdrowiem i muszę się leczyć. Jedynie do mojej babci nie mogło dotrzeć żadne z tych tłumaczeń, ale wiem, że starsi ludzie często nie pojmują problemów współczesności... Trudny to temat i odpowiedź trzeba zawsze dostosować do poziomu wrażliwości i intelektu rozmówcy.


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 4 1 2 3 4 OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu