Nikt z nas nie namawiałby Cię na zdecydowanie się na ART.Dziewczyny...tak jak ja sie upieram przy swoim tak wy przy swoim. Myśle, że tak zostanienie ma sie co oszukaiwac.
I wątpię czy potrafiłabyś kogoś, kto walczy od kilku lat i jest zdecydowany skorzystac z takiej pomocy, przekonać do rezygnacji z ART.
Dla większości z nas NaParo jest półśrodkiem, z którego dawno już korzystałyśmy.
A ART to krok dalej.



Odpowiedź z Cytatem

