+ Odpowiedz na ten temat
Strona 6 z 6 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 5 6
Pokaż wyniki od 51 do 58 z 58

NaProTechnologia

  1. #51
    Delta
    Super Moderator
    Dziewczyny...tak jak ja sie upieram przy swoim tak wy przy swoim. Myśle, że tak zostanie nie ma sie co oszukaiwac.
    Nikt z nas nie namawiałby Cię na zdecydowanie się na ART.

    I wątpię czy potrafiłabyś kogoś, kto walczy od kilku lat i jest zdecydowany skorzystac z takiej pomocy, przekonać do rezygnacji z ART.

    Dla większości z nas NaParo jest półśrodkiem, z którego dawno już korzystałyśmy.

    A ART to krok dalej.

  2. #52
    Maluszek
    Olimp
    Cytat Delta :
    NaParo nie jest alternatywą dla którejkolwiek z technik ART
    dokladnie
    Mialam sie nie wypowiadac ale juz nie moge. Wczoraj uslyszalam od osoby ktoraa jest przeciwniczka metod typu ivf ze przeciez jest napro i kosciol zezwala na to wiec po co wy chcecie ivf to jest zlo i tylko zlo . Tylko co mi takie napro da tak jak juz dziewczyny wczesniej pisaly takie metody u par dlugo starajacych sie zostaly przeprowadzone tylko nie uzywano dokladnie tej nazwy tylko jak juz ktos yu napisal diagnostyka nieplodnosci . I jeszcze jedno czy to wspaniale napro uzdrowi mojego meza czy wtloczy mu plemniki do jader i sprawi cud ze beda dobrze pracowaly wiec jak da rady jak tak to ja sie pisze na to Ja mam wrazenie ze tobie sie wydaje ze ludzie ktozy korzystaja z metod inwazyjnych typu ivf robia to dla zachcianki uwierz mi ze nie
    Tyle chcialam powiedziec pewnie napiszesz ze to atak na ciebie ale napisalam co mysle ja mysle ze jeszcze nie spotkalo ci nic zlego i mam nadzieje ze nie spotka i bedziesz mama ale mysle ze wiele slow ktore tutaj piszesz jest nie namiejscu i urażasz osoby ktore naprawde wiele wycierpialy i na ten najwiekszy cud czekaja wile lat
    tyle chcialam napisac nie obrazam cie ani nic w tym stylu poprostu to mysle

  3. #53
    krotka
    Nowicjusz
    Ok dziewczyny...postanowiłam wam dac spokój, a dla mnie to też nie łatwo wszystko przyjąć (zwłaszcza ze zadnej z was zle nie życze). Cieżko mi bylo czytac niektóre posty, przyznaje, ale wydaje mi sie, że teraz lepiej was rozumiem...

    Juz se nie denerwujcie, bo to nie sprzyja staraniom...a ze ja tez sie staram wiec daje sobie spokój i nie bede tu zaglądać - bo jakoś to starsznie przezywam (ciągle chodze i myśle o was, przy gotowaniu, jedzeniu itd)

    To było moje pierwsze forum i ostatnie...dzieki za wasze wypowiedzi..i nie chciałam was ranić...

    pozdrawiam

  4. #54
    aliisanka
    Mamuśka
    co do naprotechnologii, to uważam, że to jest wymysł, który ma za zadanie wyłudzanie kasy..
    osoby starające się rok czasu, mogą już udać się do lekarza, i mają wybór, fakt, ale przecież nikt nie decyduje się na IUI albo IN VITRO ot tak bez badań, a skoro naprotechnologia to jedna z metod na zajście w ciążę, to też przecież wypadałoby zrobić najpierw badania, i co w przypadku kiedy u mężczyzn wychodzą słabe wyniki plemników, lub kobiet lekarz stwiedza się PCO bądź coś innego, co fizycznie nie pozwala bez pomocy medycyny zajść w ciążę..
    przecież terapie które proponuje naprotechnologia nie pomogą w tym wypadku.. a jednak pieniądze się na to wydaje, gdzie już można by te pieniądze wydać na coś innego, dalsze badania chociażby..

    krotka nikt Cię tu nie krytykuje, i to nie jest tak, że My tu razem się trzymamy i bronimy metod takich jak IUI czy IN VITRO.. po prostu każdy wyraża Swoje zdanie.. i pisze, to jak myśli...pewnie są osoby które jak Ty obstają przy NAPRO ale akurat takowe osoby nie widziały tego wątku...

    osobiście życzę Ci byś niebawem wpadła z wizytą i ogłosiła Nam, że dzięki NAPRO jesteś w ciąży

  5. #55
    panda19833
    Nowicjusz
    czesc
    ja o napro dowiedzialam sie z jakies pol roku temu. postanowilam pojechac bo nie stac mnie na in vitro a to wlasnie zaproponowal mi lakarz wczesniej po 2 ciazach pozamacicznych.
    i powiem ze pojechalam. od razu zapisalam sie do programu naprotchnoligii. na pierwszej wyzycie mialam robione badania hormonow i moj facet mial miec ale nie byl przygotowany na to. mialam usg i rozmowe jak bedzie przebiegac caly proces. siedzialam caly dzien praktycznie w przychodni. sa tam bardzo mili ludzie lekarz oczywscie tez. widze ze czlowiek ma cierpliwosc. jak sie kots o cos pyta to odpowiada na pytania. i sam duzo tlumaczy. tak ja mam dobre wrazenie po wizycie. dorgo jest bo zaplacilam za sama wizyte 250 zl. podobno mozna tez na kase chorych i na normalna wizyte sie zapisac ale nie wiem juz jak na takiej wizycie jest?? bo ja pisalam juz bylam zakwalifikowana do programu naprotechnologii. dlatego od razu mialam hormony badane a facet miala miec nasienie.
    lekarz sie zapytal mnie czy chce skorzystac z pomocy obserwacji owolacji u nauczyciela napro. powiedzialam ze tak i to mialy byc ze 3 spotaknia potem mialabym najprawdopodobniej laparoskopie zeby sprawdzic co sie dzieje w srodku mnie i jak da rade to usunac zrosty. i bylam zdecydowana na to ale powiem szczerze ze nie mam wsparcia u mojego faceta. on mi utrudnia mowi ze lekarze ciagna kase. nie zna sie na tym i mysli ze jsa moge zajsc naturalnie w ciaze. a to nie jest mozliwe raczej przy 2 ciazach pozamacicznych na 2 roznych jajowodach. ale zgodzil sie na badanie nasienia ale na tym sie skonczyly nasze wyjazdy. na 3 wizyte juz nie pojechalismy i na zadne spotkanie z instruktorem napro.
    ja nie mam cierpliwosci na to a jak nie masz wsparcia u faceta to jeszcze bardziej ci sie odechciewa wszystkiego.
    a od powodzenia napro zalezy jaki sie ma problem bo jak liczne zrosty to przeciez nie pozostaje nic innego jak in vitro. ja nie moge zajsc juz ponad 4 lata. a jak ktos dopiero zaczyna starania to jest nic w porownaniu do tych 4 lat moich. i moze sobie poexperymentowac. jak bada zrosty to in vitro a jak nie bedzie to moze dalej probowac napr.
    ja zdecydowalam ze jak moj facet dojrzeje to najprawdopodobniej in vitro. na razie jestem na etapie szukania ktora klinika jest najlepsza. moze wy wiecie gdzie jest najlepsza statystyka powidzen in vitro.
    pozdrawiam

  6. #56
    chnodomarowa
    Super Moderator
    panda19833, no kurka.. nic tylko twojego m wyciagnij za uszy na badanie bo zamin przystapicie do ivf to musi on przynajmniej jedno badanie nasienia zrobic.. przynajmniej u nas byly 3.
    i jak czytam to widze, ze podobalo ci sie w napro klinice... wiec moze wyciagnij m na badanie, idz na obserwacje owulacji i moze uda wam sie

    a gdzie mieszkasz bo w kazdym miescie sa kliniki.. wyniki statystyczne pewnie sa porownywalne ale niektore kliniki sa lepsze a niektore gorsze.. ale to zalezy pewnie glownie od personelu, lekarzy anizeli od techniki ivf..
    aha.. i tu masz linka do klinik:
    http://www.rodzinko.pl/viewforum.php?f=120

  7. #57
    NATIMI
    Mamuśka
    na te metode mozna zaprosic początkujące pary .... niech sie uczą, niech sie szkolą....3/4 par jak i ja swoje juz mam za sobą..gdyby takie napro mialo dzialac czyli uczynic to co co ivf moze tylko juz uczynic, to wg niego urodzilabym juz 6-cioro dzieciaczkow (mowie tu o pojedynczej ciązy)
    NAPRO moze i dobre ale nie dla par z takimi problemami z jakimi wlasnie tu sie spotykamy. Przykro mi ..ale taka prawda

  8. #58
    gocha500
    Opiekun
    krotka, wiesz niewstey noektorym nie ponmoze zadna napro bo sie zwyczjanie nie da!!!!owszem zdrowm parom jak najbardziej ale nie jak np kobieta nie ma wogole owu tak jak ja a maz ma baaardzo duza patologie plemnikow 97% i ruchu A 1%.
    po za tym napro zwala jakby obowiazek na kobiete glownie!!!kobieta ma poznac swoj cykl ma obserwowac babrac sie w sluzach temperaturach i innych duperelach a facet nawet jak ma problem z plemnikaqmi to ma lezec i czekac w spokoju az kobieta powie ze juz mozna!!!!strasznie mi to wszasytko kosciolem i polityka smierdzi!!!
    no ale nie neguje metody bo kto chce niech sobie tak robi jego wybor.

    a powiedzmi jeszcze o co biega z tymi zoltkami bo ja mam pcos i moze chociaz bym sobie wyregulowa cykl bo okresu nie mam juz niemal od 3 miechow!!!!

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 6 z 6 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 5 6

Tagi dla tego tematu


Fajne strony