+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15

Dawstwo i biorstwo komórek jajowych - podziel się jajeczkiem!

  1. #1
    pipi
    Administrator

    Arrow Dawstwo i biorstwo komórek jajowych - podziel się jajeczkiem!

    Advertisement



    Dzielenie się jajkiem to nie tylko tradycja związana ze Świętami Wielkanocnymi, to również symbol życia. A rozumiany może być dosłownie w sytuacji, gdy kobieta zdecyduje się oddać swoją komórkę jajową innej kobiecie, aby mogła zostać matką.


    Niepłodność to choroba społeczna
    W Polsce dotyka ona 15-20% par/małżeństw. Jedną z najistotniejszych przyczyn jest coraz późniejsze wchodzenie kobiet w okres rozrodczy. Najlepszy czas na zajście w ciążę to wiek między 20-25 rokiem życia. Obecnie średnia wieku, gdy kobieta rodzi pierwsze dziecko, wynosi 26 lat, a coraz więcej par decyduje się na dziecko dopiero po trzydziestce. I tu może pojawić się problem, gdyż po 30 roku życia rezerwa jajnikowa u kobiet zaczyna się zmniejszać. Może ona zmniejszać się tak szybko, że kiedy
    w końcu zdecydujemy się na dziecko, będzie już za późno – mówi Sławomir Sobkiewicz – Kierownik Kliniki Leczenia Niepłodności Salve Medica.


    Możliwości współczesnej medycyny
    Na pomoc przychodzi nam współczesna medycyna, dzięki której możliwe jest dawstwo i biorstwo komórek jajowych. Dla kobiet mających problem z płodnością, to jedyna szansa na macierzyństwo.






    Rodzicielstwo stwarza nas na nowo, obdarza doświadczeniem nieznanej wcześniej miłości i mocy. Chyba żaden inny proces nie przynosi tylu dynamicznych zmian, nie rozwija tak bardzo. Wiele osób świadomie wyczekuje momentu, gdy staną się rodzicami. Pragną widzieć na monitorze USG bijące serduszko, czuć ruchy dziecka, głaskać wzbierającą wyspę gościnnego matczynego brzucha, a po dziewięciu miesiącach wreszcie tulić w ramionach nowo narodzone życie i dzielić radość bycia rodziną. Nie dla wszystkich te marzenia są możliwe do spełnienia bez pomocy medycyny.



    Podróże do brzucha
    W jednej z łódzkich kawiarni siedzi naprzeciwko mnie młoda, szczupła kobieta. Pije gorącą czekoladę. Patrzy w blat stolika. Jej głos drży, podobnie jak dłoń trzymająca kubek. Kilka miesięcy temu straciła 10-letnią córeczkę. Trzy lata wcześniej pokonała prawie 1560 kilometrów, by pewnej parze dać szansę na rodzicielstwo. Te kilometry to suma sześciu podróży koleją na trasie Łódź–Warszawa i z powrotem.
    – Śmierć Zuzi w najboleśniejszy sposób uświadomiła mi, że wtedy podjęłam słuszną decyzję, zostając dawczynią jajeczka – mówi Karolina Bara. – Zresztą córka wiedziała, że pomogłam młodym ludziom zostać rodzicami. Była szczęśliwa, jak wtedy, gdy oddałam krew choremu na białaczkę chłopcu. Dawstwo komórki jajowej traktuję jak każde inne dawstwo: nerki, krwi czy szpiku. Nie widzę różnicy. Nie mam na ten temat dylematów etycznych. Po prostu mogłam być pożyteczna.
    Głos kobiety załamuje się, nie ponaglam. Proponuję przełożenie rozmowy.
    – Nie, nie, chcę opowiedzieć. W internecie znalazłam wszystkie potrzebne informacje. Pod opieką lekarzy przygotowywałam przez miesiąc swoje ciało. Zostałam bezpośrednim dawcą. Nie ma sensu wdawać się w szczegóły, ale łatwo nie było. Hormonalne bodźce rozregulowały mnie emocjonalnie. Najważniejsze jednak, że wszystko przebiegło zgodnie z planem. Kobieta, która została biorczynią mojego jajeczka, wcześniej trzykrotnie roniła. Dramat. Z moim jajeczkiem się udało. Być może zrobię to jeszcze raz. Tyle że teraz zwrócę się do banku komórek jajowych. Tak będzie prościej. Wiem, że w Łodzi już taki działa.



    Bankowa „lokata miłości”
    Łódzka Klinika Salve Medica jako jedna z pierwszych w Polsce utworzyła bank komórek jajowych. Osobom rozważającym dawstwo przydadzą się poniższe informacje dotyczące procedury pobrania jajeczek, oczywiście bardziej obszerne otrzymać można na miejscu w Salve Medica. Potencjalna dawczyni powinna być gotowa na kilka wizyt w klinice leczenia niepłodności. Lekarz przeprowadzi z nią dokładny wywiad i zleci kilkukrotne wykonanie tych samych badań. Dawczyni, traktowana już jako pacjentka, zostaje poddana stymulacji hormonalnej. Wszystko po to, by wyregulować wzrost zawierających komórki jajowe pęcherzyków Graafa. Kolejnym krokiem jest ocena owulacji w ściśle określonych terminach. Pobranie jajeczka odbywa się w znieczuleniu dożylnym miejscowym, na miejscu w klinice. Jeśli wszystko przebiega bezproblemowo, dawczyni jeszcze tego samego dnia wraca do domu. Wszystkie procedury związane z dawstwem objęte są anonimowością. Dla pani Karoliny ujawnienie na potrzeby tego tekstu swoich danych nie stanowiło problemu, dla innych możliwość zachowania incognito jest kluczowa.



    Dar serca pod specjalnym nadzorem
    Nie każda z nas może oddać swoją komórkę jajową, choć rodzimy się, mając ich około 40 tysięcy. Jajeczka uwalniane są w każdym cyklu miesięcznym od momentu uzyskania dojrzałości płciowej aż do menopauzy. Dawczynią może zostać wyłącznie kobieta, która spełnia określone warunki:
    • niebudzący żadnych zastrzeżeń stan zdrowia (weryfikowany dzięki przeprowadzanym w klinice badaniom);
    • wiek poniżej 35. roku życia;
    • brak nałogów;
    • ujemny wynik badań na HIV (czyli wirus wywołujący AIDS);
    • ujemny wynik badania HBS (obecność tego antygenu we krwi wskazuje na wirusowe zapalenie wątroby);
    • ujemny wynik badania WR (na obecność bakterii wywołującej kiłę).
    Tylko te kobiety, które pomyślnie zakończą etap wstępny mogą przejść do drugiego. Decyzję o dawstwie jajeczka kobieta wyraża dobrowolnie, od lekarza prowadzącego otrzymuje również informacje o skutkach ubocznych. Swoim podpisem potwierdza, że została o nich uprzedzona. Klinika Salve Medica zobowiązuje się do przeprowadzenia procedury nieodpłatnie. Przewidziana jest natomiast dla dawczyni finansowa rekompensata w wysokości około 4 tysięcy złotych. Te pieniądze mają zadośćuczynić wszelkim ewentualnym niedogodnościom w czasie trwania medycznych procedur. Wypłacane są one po ich zakończeniu.


    One czekają
    Oddane do banku jajeczko daje szanse na macierzyństwo kobietom, u których:
    • wygasła czynność jajników;
    • komórki jajowe uległy zniszczeniu podczas leczenia onkologicznego, czy operacji ginekologicznych;
    • wiek biologiczny minimalizuje możliwość zajścia w ciążę.
    W Polsce ponad 1,3 miliona par ma problemy z płodnością. Dla wielu spośród nich rodzicielstwo jest sensem życia. W Łodzi prawie 15 proc. kobiet z przyczyn zdrowotnych nie może naturalnie zajść w ciążę lub utrzymać jej. Motywacja, by rozważyć ten szczególny rodzaj pomocy potrzebującym parom może być różna. – W moim przypadku świadomość, że ktoś dzięki mnie doczeka się upragnionego dziecka łagodzi ból po stracie córki – wyznaje pani Karolina. Inne kobiety, oddając własne jajeczko, chcą dać wyraz altruistycznej postawie, w szczególny sposób wyrazić wdzięczność za własne macierzyństwo, lub po prostu poczuć wspólnotę i solidarność z drugim człowiekiem, niepoznanym, lecz jakże i na zawsze bliskim.




  2. #2
    Prulrads
    Nowicjusz
    Ciekawa sprawa ale pewnie nie ma duzo chętnych które się tym zajmują.


  3. #3
    wandziachra75
    Nowicjusz
    Myślę, że jest to inicjatywa godna uwagi, szkoda tylko, że bardzo wiele osób, które nie mają odpowiedniej wiedzy - krytykuje metodę. Jestem mocno zainteresowana tematem i właśnie prowadzę rozmowy z kliniką. Mam nadzieję, że wszystko się uda i będę mogła zostać dawczynią.


  4. #4
    paprotka
    Nowicjusz
    Cytat wandziachra75 : Zobacz post
    Myślę, że jest to inicjatywa godna uwagi, szkoda tylko, że bardzo wiele osób, które nie mają odpowiedniej wiedzy - krytykuje metodę. Jestem mocno zainteresowana tematem i właśnie prowadzę rozmowy z kliniką. Mam nadzieję, że wszystko się uda i będę mogła zostać dawczynią.
    Ja też przechodzę właśnie przez ten proces Wiem, że jeszcze długa droga zanim zapadnie decyzja, że się kwalifikuję, ale jestem zdeterminowana, świadoma i wiem, że chcę to zrobić A z jakiej jesteś miejscowości. I na jakim etapie teraz jesteś? Już po badaniach i po spotkaniu z psychologiem?


  5. #5
    laura
    Nowicjusz
    Cytat paprotka : Zobacz post
    Ja też przechodzę właśnie przez ten proces Wiem, że jeszcze długa droga zanim zapadnie decyzja, że się kwalifikuję, ale jestem zdeterminowana, świadoma i wiem, że chcę to zrobić A z jakiej jesteś miejscowości. I na jakim etapie teraz jesteś? Już po badaniach i po spotkaniu z psychologiem?
    wandziachra75, paprotka: rozumiem, że chcecie oddać swoje komórki?czy pobrać? jeśli oddać to jak się za to zabrać?


  6. #6
    laura
    Nowicjusz
    Cytat laura : Zobacz post
    wandziachra75, paprotka: rozumiem, że chcecie oddać swoje komórki?czy pobrać? jeśli oddać to jak się za to zabrać?
    hej, jesteście tam? wyszukałam klinikę w Trójmieście, wszystko wygląda mega profesjonalnie, ale wolałabym się dowiedzieć od żywych przykładów co i jak


  7. #7
    paprotka
    Nowicjusz
    Uwaga, uwaga. Mam wieści Zakwalifikowałam się Zrobiłam badania, pozytywnie przeszlam spotkanie z psychologiem i rozpoczęłam stymulację hormonalną Słuchajcie, jeszcze nie oddałam komórek,a już czuję taką niesamowitą satysfakcję, że to zrobię i ktoś dzięki mnie będzie mógł mieć dzidzię. Serio!!!


  8. #8
    laura
    Nowicjusz
    Cytat paprotka : Zobacz post
    Uwaga, uwaga. Mam wieści Zakwalifikowałam się Zrobiłam badania, pozytywnie przeszlam spotkanie z psychologiem i rozpoczęłam stymulację hormonalną Słuchajcie, jeszcze nie oddałam komórek,a już czuję taką niesamowitą satysfakcję, że to zrobię i ktoś dzięki mnie będzie mógł mieć dzidzię. Serio!!!
    hejjj, kurcze, ale super! jaką klinikę wybrałaś? opowiesz coś więcej? jakie hormony dostajesz? i jak długo będziesz je musiała brać zanim dojdzie do pobrania? ile trwały te wszystkie wstępne procedury?


  9. #9
    paprotka
    Nowicjusz
    Cytat laura : Zobacz post
    hejjj, kurcze, ale super! jaką klinikę wybrałaś? opowiesz coś więcej? jakie hormony dostajesz? i jak długo będziesz je musiała brać zanim dojdzie do pobrania? ile trwały te wszystkie wstępne procedury?
    Jestem już po wszystkim Poszperałam trochę po forach, popatrzyłam jakie kliniki wybierają inne dziewczyny i padło na Invictę. I mogę polecić z czystym sumieniem, bo wszystko odbyło się bardzo profesjonalnie. Co do hormonów to małam 7 wizyt, co 2 dni czyli stymulacja trwala około 2 tygodni.


  10. #10
    laura
    Nowicjusz
    Cytat paprotka : Zobacz post
    Jestem już po wszystkim Poszperałam trochę po forach, popatrzyłam jakie kliniki wybierają inne dziewczyny i padło na Invictę. I mogę polecić z czystym sumieniem, bo wszystko odbyło się bardzo profesjonalnie. Co do hormonów to małam 7 wizyt, co 2 dni czyli stymulacja trwala około 2 tygodni.
    dwa tygodnie to nie tak źle a jak się teraz czujesz? Invicta? czytałam na różnych forach niezłe opinie w większości, w Gdańsku akurat jest oddział,więc chyba rzeczywiście się tam wybiorę. kurcze, zamiast wziąć się do roboty, to czytam i czytam, już dawno byłoby po wszystkim gdybym nie miała takich problemów z podejmowaniem decyzji


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu



Fajne strony