+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 29

Dziecko z rozszczepem

  1. #1
    kat1071
    Mamuśka

    Arrow Dziecko z rozszczepem

    Advertisement

    Witam serdecznie ,chciałabym podzielić się z wami moją historią .
    4,5 roku temu urodziłam synka ..cała ciąże czułam się naprawdę świetnie nic nie przepowiadało tego ,że morze być coś nie tak na badaniach usg też nie wykryto żadnych nieprawidłowości,rzeczywistość była jednak inna mój synuś urodził się z rozszczepem wargi i podniebienia żadne usg tego nie wykazało ...to był prawdziwy szok bardzo zle wspominam tą chwile gdyż się tego nie spodziewałam wszystko miało być ok. przynajmniej lekarze i usg tak mówiło.Martwiłam się wszystkim jak będzie wyglądał po operacji ,znajomi i przypadkowi ludzie mówili ;aj tam wąsy zapuści i będzie dobrze;a ja myślałam a ja nie chce żeby mój synio zapuszczał wąsy nie chce ,aby czuł się inny ..to było przykre kiedyś nawet spotkałam starszego pana na przystanku autobusowym przyglądał się uważnie synkowi i po chwili wybuchł ....co pani zrobiła temu nieszczęsnemu dziecku (oczywiście miał na myśli rozszczep) zacofany biedny człowiek palną taką głupotę ....jakie to było przykre ,cała drogę powrotną do domu nie mogłam opanować płaczu
    To jednak nie był koniec złych wiadomości po 4 miesiącach po urodzeniu synuś trafił do szpitala z wgłobieniem jelita ,którego przyczyną była kolejna wada uchyłek Mekela (nie wiem czy to tak dokładnie się pisze gdyż nie pamiętam )wypustka łącząca jego jelitko z pępkiem ,którą pobierał pokarm z pępowiny w czasie gdy był jeszcze w brzusku nie wchłoneła się ..to był prawdziwy koszmar operacja parę godzin po przyjęciu dzieciątka do szpitala nie przestawałam płakać nie mogłam się pogodzić z tym wszystkim i ciągle pytałam dlaczego właśnie to spotyka tak maleńką kruszynkę .Po zakończonym leczeniu i pobycie w szpitalu czekała nas kolejna w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie .Operacje rozszczepu niuniek przeszedł gdy miał 1,8 miesięcy widok tak małej osóbki tuż po operacji był straszy ,naprawdę dużo razem wycierpieliśmy pierwsze 2 latka życia mego smyka ,nie były to najszczęśliwsze chwile ale synio wszystko zniósł bardzo dzielnie był dla mnie prawdziwym małym bohaterem, nie wyobrażam sobie życia bez niego .
    .
    Dziś ten mały urwis ma ponad 4 latka po operacjach zostały tylko przykre wspomnienia po operacji buzi wygląda ślicznie tak jak by nigdy nie miał rozszczepu :-> zawdzieczamy to cudownym lekarzom z IMiDz wspaniali ludzie tam pracują (jeszcze parę małych kosmetycznych poprawek aparacik i będzie już lepiej niż by było bez operacji ) , oraz Dziecięcemu Szpitalowi w Lublinie gdzie naprawiono mu jelitka .Czasem coś co okazuje się końcem świata tak naprawdę jest początkiem cudownego życia


    Attached Images
    Ostatnio edytowane przez AngelEyes ; 03-24-2010 o 12:36

  2. #2
    niuska231
    Mamuśka
    kat1071, smutna historia z pieknym zakonczeniem, masz slicznegi i teraz na szczescie juz zdrowego synka tyle przeszliscie , napewno wiele lez wyplalkalas, ale masz przy sobie cudownego synka , dla ktorego warto bylo to wszytsko przejsc, pozdrawiam

  3. #3
    kat1071
    Mamuśka
    Dziękuje za miłe słowa :-> obecnie wraz z partnerem planujemy rodzeństwo dla synka mam nadzieje, że wszystko bedzie ok. i historia się nie powtórzy

  4. #4
    indygo.m
    Olimp
    kat1071, jesteś dzielną mamusią i masz śliczne dzieciątko!!!!!!

    a jak z mową? :->

  5. #5
    wiolaja
    Mamuśka
    kat1071, piekna i wzruszajca historia o milosci Matki

    Jestes bardzo dzielna!

    Ciesze sie ze ta trudna droge macie juz za soba.

    Cytat kat1071 :
    Czasem coś co okazuje się końcem świata tak naprawdę jest początkiem cudownego życia
    amen!

    Piekne slowa!!!!

  6. #6
    Madziulla
    Mamuśka
    kat1071, synek jest cudny a te niebieskie wielkie oczyska beda łamały kobiece serca! Wim co przezywałas. MOj cynio miał operacje w 2 dobie życia. MIal skret jaderka, teraz to jedno jaderko jest w zaniku, ale ma drugie Lolo by operowany w DSK w Lublinie przez doktora Bojara doskonały specjalista Najważneijsze, ze wszystko za wami
    Cytat kat1071 :
    Dziękuje za miłe słowa :-> obecnie wraz z partnerem planujemy rodzeństwo dla synka mam nadzieje, że wszystko bedzie ok. i historia się nie powtórzy
    my własnie też

    A i tak sobie poweidziałam, że to co najgorsze miało spotkac synia w zyciu juz jest za nami. Mimo tego, ze u nas operacja trwała krócej, była jedna (mam nadizeje, ze nei trzeba bedzie usuwac pozostałosci ppo jaderku i operowac stulejki ) to i tak widok dzieciatka przywiezionego z bloku operacyjnego (wlascicie z OIOMU bo po operacji musi tam polezec) jest straszny. Bedzie dobrze. Musi!!!

  7. #7
    Aniutka29
    Super Moderator
    kat1071, prawie popłakałam się ze wzruszenia czytając Waszą historię

    Masz cudnego i dzielnego Synka! Oczka ma prześliczne

    A Ty jesteś dzielną, wspaniałą Mamusią

  8. #8
    kat1071
    Mamuśka
    Wysłany: Wczoraj 21:50
    kat1071, jesteś dzielną mamusią i masz śliczne dzieciątko!!!!!!

    a jak z mową? :->[/quote]


    szczerze mówiąc to z mową nie było aż tak zle było parę wizyt u logopedy po operacji przede wszystkim po to by nauczyć synia posługiwać się całkiem nową buzią już bez tej szparki (jeśli tak to można ująć) ćwiczyliśmy języczek i usteczka dostałam parę pomocnych rad jak ćwiczyć jego buzkę by pracowała jak najlepiej ,na dzień dzisiejszy prawie 3 lata po operacji mówi bardzo dobrze zamienia przekręca czasem literki w słowach zamiast ;R; mówi ;L: np.lowel ale nie on jeden chyba jest wyjątkiem wiele dzieci w jego wieku ma ten sam problem po za tym mówi bardzo wyraznie choć czasem zdarza się gdy chce coś szybko powiedzieć to wszystko brzmi jak... pscispci ... :-> uwarzam jednak ,że wszystko da się naprawić trzeba tylko dużo z dzieciaczkiem ćwiczyć i przede wszystkim stosować i wdrażać w życie zalecenia lekarza ćwiczyć codziennie to na 100% wszystko się uda

  9. #9
    Aniutka29
    Super Moderator
    kat1071, to super, że Synek sobie tak świetnie radzi po operacji, cudny, zdolny chłopczyk!

  10. #10
    kat1071
    Mamuśka
    Ja też się bardzo cieszę ,że większych problemów nie ma bo szczerze mówiąc parę lat temu widziałam to w nieco ciemniejszych barwach i bardzo się ciesze,że tak to się wszystko skończyło

    Madziulla ; będzie dobrze my mamy musimy być dzielne i wspierać swoje kochane pociechy w tych okrutnych chorobach,wadach i innych chole.....
    Attached Images

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. 07-21-2011, 23:45
  2. 06-25-2011, 23:47
  3. 11-04-2009, 16:40
  4. 01-18-2008, 22:26
  5. 02-11-2007, 01:40

Tagi dla tego tematu


Fajne strony