Dołączam i jadziś rano testowanko i najpierw niecierpliwe oczekiwanie na zaróżowienie się testu, ciemno było w łazience, czekam (sekunda trwa wieczność) i nic...minęło kilka sekundek i piękne dwie kreseczki ukazały się moim oczom....ta ciążowa nawet silniejsza i grubsza aniżeli kontrolna
oczywiście łzy szczęścia i niedowierzanie...już minęło kilka godzinek od testowania a ja nadal w szoku!!!!!!!! Udało się za pierwszym razem!!!!!!!!
Wspaniałe uczucie, życzę wszystkim starającym się o taki widoczek
PS. A tak nie wierzyłam testom hehehe
--- Dopisek ---
zgadzam się, myniunia3 zapoczątkowała tą dobrą passę!!!! Dzięki Ci kochana!!!:*:*:* teraz ciągniemy kolejne staraczki za sobą![]()








