Witajcie.. ja właśnie dzisiaj dowiedziałam się że jednak mam swoje upragnione 2 krechy.... kurka czekałam na nie 1,5 roku... Chciałabym się bardzo cieszyć, ale się strasznie boję....
Pierwsza ciąża była dość problematyczna, bo miałam krwawienia aż do 7 miesiąca.. nieustanne wizyty i pobyty w szpitalu... okropnie się boję.... ale też wiem, że strach nie pomoże mi w pomyślnym utrzymaniu tej ciąży... boje się też swojego wieku... kurka tak długo czekałam na ten widok, a teraz tyle bojaźni....
ja zrobię ze swojej strony wszystko co jest możliwe aby dać szansę mojej dzidzi....
dziękuję za dobre słowa.... ale i tak się boję....
przedwczoraj sobie robilam kalkulatorkiem przewidywany termin porodu.. wyszlo mi na I polowe czerwca... robilam to chyba tylko z przekory dla samej siebie....
wiktoria, gratuluje i wiem cos na temat trachu, tez pierwsza ciaza byla pelna leku i pobytow w szpitalu i masz racje strach nie pomoze ale wiem co przeywasz i niestety nieuniknione to ze edziesz sie bac ale roszke mniej sprobuj, tak czy inaczej spokojne