W końcu zobaczyłam upragnione 2 kreski i to nie na teście owulacyjnym tylko ciążowym. 4 miesiące z Clo chyba pomogły pomimo nie najlepszych wyników męża. Teraz zostało tylko czekać na wizytę u ginki za 2 tyg żeby podejrzeć fasolkę bo dzisiaj było za wcześnie na to.
Życzę wszystkim staraczkom tego pięknego widoku. Ja jeszcze nie mogę w to uwierzyć.