Po półtorarocznych staraniach doczekaliśmy się naszych dwóch kreseczek. Nie chce odbierać honorów mojemu małżonowi ale ogromnie dużo zawdzięczam mojej Tempkowej Rodzinie.
Teraz próbuję odnaleźć się na róźowej części forum... (i nie opuszczając moich kochanych Temperaturek) znaleźć kolejną rodzinę wśród Was.
Po wielkiej euforii, powoli zaczynam sie bać... oby wszystko było w porządu!