anulka11, ja tez czytalam o nim same zle opinie!!!tak samo jak dr cholewa porazka!!!!
Witam!!!
Czytam dużo o Provicie. Widzę że cieszy się dobrą opinią, ale ja zgadzam się z anulką11. Ja akurat nie mam dobrego zdania.
Leczymy się z mężem, o ile to leczeniem moża nazwać, w Provicie od marca. W marcu była nasza pierwsza wizyta u dr Grettki. Na podstawie wywiadu ze mną i standardowego badania ginekologicznego stwierdził, ze ze mną jest ok, to mąż ma słabe nasienie (dwa razy miał badania) ale stwierdził, ze inseminacja wystarczy. Ja nie dostałam żadnych leków, tylko miałam robić testy owulacyjne, jak test wyjdzie ok mam zadzwonić i się umówić na zabieg.Test wyszedł, zadzwoniłam, ustalili termin. Mąż oddał nasienie, poszliśmy do gabinetu - był dr Mańka. Chciałam zadać parę pytań, porozmawiać, ale doktor poprosił mnie na fotel, zrobił inseminację, później usg, stwierdził, że ciałko żółte jest i teraz proszę czekać, jak test wyjdzie za dwa tygodnie ok to proszę przyjechać. Wyszliśmy, zostawiliśmy 700zł i koniec. Dwa tygodnie minęły - nie udało się. Jestem rozżalona i nie chodzi o sam fakt, że się nie udało, ale o to jak my jesteśmy tam traktowani.
Nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się to trochę dziwne, że usg zrobił mi na końcu, po zabiegu. A jak by się okazało że jest za póżno??Wydaje mi się że od usg powinien zaczać. Ani jeden ani drugi lekarz tak napradę z nami nie porozmawiał.Ja nie miałam zleconych żadnych badań dodatkowych. Nie wspomnę o tej rejestracji, gdzie było pełno ludzi na korytarzu, a jedna pani do drugiej krzyknęła "państwo na inseminację, który druk mam dać??" Ja wiem że tam wszyscy przychodzą z tym samym problemem, ale jest to w jakimś stopniu krępujące i chyba powinni to uszanować.
Nie wiem co mam dalej robić. Nie wiem czy szukać jakiejś innej kliniki? Ja w Provicie mam wrażenie jakby tylko chcieli szybko ściągnąć pieniądze. Ja zdaję sobie sprawę że za tego typu "usługi" trzeba zapłacić, ale powinnam być doinformowana i usatyswakcjonowana wizytą. A oni tam traktują (przynajmniej nas) gorzej niż na NFZ.
Nie chcę robić anty-reklamy tej klinice, bo na pewno ma sukcesy, ale nie powinni wpadać w rutynę. A klient nie po to płaci aby z internetu wszystkiego się dowiedzieć.
Jezeli któraś z was może mi poradziś do kogo jeszcze warto się udać, będę zobowiązana.
Pozdrawiam !!!
Paulina 77 to naprawdę masz niefajne wspomnienia.Ja jestem pacjentką dr Mańki i jedyne do czego mogę mieć zastrzeżenie to właśnie to USG po.Z tym że testy owu robimy właśnie po to żeby wiedzieć kiedy się umówić.Co do pytań to ja pomimo że sporo wiedziałam przed i tak zadawałam ich dużo i na każde dostałam odpowiedz.Jestem niestety po 3 nieudanych IVI,ale nie mogę mieć pretensji do kliniki bo czasami tak bywa.Panie z recepcji są jak dla mnie bardzo taktowne,ostatnio nawet gdy wizyta się opózniała pani podeszla do mnie przeprosiła i powiedziała żebym się nie denerwowała bo już się skontaktowała z dr M i powiedział że 30 min nie robi różnicy.Chciałabym żeby wszystkie kobitki były traktowane w porządku...Może dlatego Ci nie odpowiedział bo jesteś pacjentką dr Grettki i może myślał że on Ci udzielił wszystkich informacji...sama nie wiem tak kombinuję.Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Paulina77 szkoda ze masz takie odczucia.
Ja tez jestem/ byłam/ i pewnie znów będę pacjentka dr Grettki. Dwa razy podchodziłam do iui, za drugim się udało. Też obydwie wykonywał dr Mańka. Dziwię się że miałaś iui na cyklu naturalnym. Mnie dr G mówił że zawsze stymuluje swoje pacjentki przed. Dziwi mnie też niechęć do rozmowy ze strony dr M. Bo choć nie był moim lekarzem to podczas moich dwóch iui buzie nam się nie zamykały. Non stop o coś pytałam i zawsze dostawałam wyczerpującą odpowiedź. Dr M faktycznie robi usg po ale wystarczy się umówić na usg przed iui, które jest w cenie iui. Tak przynajmniej było jak ja podchodziłam do iui w marcu i kwietniu ubiegłego roku.
Pytasz co masz robić?
Umów sie na kolejną wizytę do dr Grettki i z nim szczerze pogadaj. Opowiedz mu wszystko jak tutaj nam. Zadaj pytania na które chcesz odpowiedzi. Nie krępuj się on tak tylko groźnie i gburowato wygląda a tak naprawdę to cudowny facet.
Bardzo dziękuję za rady i wsparcie!! Jestem obecnie po drugiej inseminacji tym razem u dr Orlińskeigo. Nie wytrzymałam już i powiedziałam Mu co mi się w tej klinice nie podoba. Początkowo nie chciał mi nic mówić - bo jestem pacjentką dr Grettki, ale w końcu zaczął z nami rozmawiać. Wytłumaczył nam wszystko, rozjaśnił wiele. Nie podważał absolutnie decyzji dr Grettki, ale zauważyłam u niego zdziwienie że nie miałam żadnych badań. Przy inseminacji naprawdę się starał - całkiem inaczej to wyglądało niż u dr Mańki. U Mańki mam wrażenie że była to chałtura. Mam nadzieję że tym razem się uda.
Dodam tylko, ze tym razem panie w rejestracji o nas zapomniały!! Siedzieliśmy 45min, w końcu podeszłam do nich i zpanikowane szybko wprowadziły nas do gabinetu...
Ja mam chyba pecha do tej kliniki!!
Witam, jestem studentką Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i przygotowuję pracę licencjacką na temat zapłodnienia in vitro.
W związku z tym poszukuję osób leczonych z powodu niepłodności, w celu wypełnienia ankiety. Tutaj link :
xxxxxxxxxxx
Bardzo proszę o pomoc.Ankieta jest zupełnie anonimowaSkierowana wyłącznie do osób mających problemy z niepłodnością.
Z góry dziękuję za poświęcony czas i udzielone odpowiedzi![]()
Ostatnio edytowane przez kasiulek33 ; 11-15-2010 o 11:25 Powód: Regulamin pkt.8
Dawno nic nie pisalam, ale dlatego że jestem zdruzgotana tym co się dzieje w Provicie. Firma wypracowała sobie markę i na tym bazuje.
Ja, za Waszą namową, po drugiej inseminacji udałam sie na konsultację do dr Grettki. Zalecił mi badań za 500zł plus laparoskopię za 3500 zł. Ze względu że jestem ostrozna na Provitę, poszłam do ginekologa a on mi powiedział, że laparoskopia u mnie to jest niebezpieczne i zbędbe grzebanie w moim brzuchu, że z tymi wynikam co mam to bardziej problem jest po stronie męża a nie moim. Poszłam więc do urologa z wynikami nasienia, a on mi na to że się dziwi że w ogóle robiono nam inseminacje bo to nasienie nie nadaje się do niczego!!!Pan doktor natomiast powiedział że do inseminacji się nadaję a do normalnego zapłodnienia nie!!!Bzdura, bo albo sie nadaje albo nie!
To tak tylko w skrócie, ale dziewczyny!!!! Wiem że wszystkie pragniemy dziecka i oddamy ostatni grosz by je mieć, ale bądźcie czujne i konsultujcie wyniki u innych lekarzy!!
Pamietasz może ile mieliście nasienia do inseminacji?No ja niestety też dostałam skierowanie na laparoskopię(w tym czasie u nich to kosztowało 3000),inny lekarz zrobił mi ją na kasę chorych...Ja mam mieszane uczucia co do Provity,bo z jednej strony widziałam że dr M się stara,a z drugiej ....nie wiem jakiś taki niepokój czułam.
Kurczę, chyba dużo się zmieniło w Provicie od 'moich czasów'Szkoda
A wiecie dziewczyny że w Katowicach działają już dwie inne kliniki leczenie niepłodności?