+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 10 1 2 3 4 5 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 96

Wyrzuty sumienia z powodu sztucznego karmienia

  1. #1
    katya22
    Ciężarówka

    Arrow Wyrzuty sumienia z powodu sztucznego karmienia

    Advertisement

    Witam wszystkie mamusie chciałam Was spytać, jak długo karmicie swoje maluszki mlekiem modyfikowanym i od którego miesiąca życia, a także czy macie z tego powodu wyrzuty sumienia?


    Ja karmię swoją córeczke mlekiem modyfikowanym praktycznie od urodzenia i jest mi z tego powodu bardzo źle, chociaż już dużo czasu mineło, bo jutro skończy 10 miesięcy. Przestałam karmić z kilku powodów... piekielny ból (płaskie brodawki), potem córcia nie chciała ssać piersi, brak pomocy ze strony kogokolwiek...no i się poddałam żąłuję tego bardzo postanowiłam, że przy drugim dziecku tak nie będzie, nie poddam się tak szybko, tylko boję się, że to wszystko znów mnie przeciąży i znów się poddam pomocy!! nie radzę sobie z tym



  2. #2
    agunia29
    Mamuśka
    katya22, dlaczego Ci zle?
    Ja na początku karmiłam mlekiem modyfikowanym i swoim, później przez łzy, w bólu karmiłam piersią (wklesła brodawka a druga bardzo miękka) męczyłam się tak ze 4 tygodnie a dziecko prawie na wadze nie przybierało. Teraz karmię troche piersią (nie mam wyjścia bo tyle mam pokarmu) i butelką.
    I nie uważam karmienia butelką za coś złego. Przecież to ze nie karmię synka tylko piersią nie znaczy że jestem złą matką i ze mniej kocham swoje dziecko. Wrecz przeciwnie uważam ze jestem najlepszą matką dla swojego dziecka i że każdego dnia kocham Go bardziej.
    Ja powiedziałam że lepiej być szczęśliwą matką i mieć szczęsliwe dziecko niż męczyć się z karmieniem piersią. Nic na siłe

  3. #3
    indygo.m
    Olimp
    1 dziecko dokarmiałam sztucznym od urodzenia
    2 dziecko odstawiłam gdy miało 4 miesiace
    powód- mi wystarczylo ..nie jestem fanka karmienia do 2 roku życia
    dzieci mam zdrowe jak rybki..w ogóle nie chorują...nawet kataru nie mają..tfu,tfu
    szwagierki mała karmiona do 2 roku zycia od niemowlaka zawsze chora
    i nie pije zadnego mleka bo tylko cycuś jej smakował
    moje wszystko piją i modyfikowane i krowie i uwielbiają je!
    nie mam zadnych wyrzutów sumienia!
    jak dla mnie jedynie karmione piersą dziecko bedzie zdrowe- to banialuki :P
    ważna jest wrodzona odporność, właściwa dieta i hartowanie

    [ Dodano: Wto Mar 02, 2010 06:44 ]
    .... a najgorsza to presja srodowiska...bo trzeba! guzik prawda...nie trzeba!!!!!! :P :P :P

    [ Dodano: Wto Mar 02, 2010 06:44 ]
    katya22, następnym razem kup sobie laktator..moze mniej stresu bedzie
    podasz butelką i swoje i sztuczne i bedzie cacy!

  4. #4
    katya22
    Ciężarówka
    Wiecie co naprawdę presja środowiska jest wielka mi pani pediatra powiedziała na pierwszej wizycie z dzieckiem, że zabrałam dziecku to co najlepsze, to mnie po prostu zaszkowało i jeszcze gorzej przygnębiło. Moim zdaniem to lekarze powinni zajmować się swoją pracą, a nie umoralniać ludzi, co dobre a co złe dla ich dzieci. Rodzic sam to wie. Wtedy dobijał mnie jeszcze fakt, że naokoło tyle karmiących mam, a ja sama byłam i było mi z tym b. źle. Teraz ciesze się macierzyństwem, jednak czasem nachodzą mnie takie myśli odnośnie tego karmienia, a karmiłam piersią tylko jeden tydzień i to przez kapturki. Boję się, że przy drugim dziecku będzie tak samo (Ewa jest moim pierwszym), choć postanowiłam sobie, że się nie poddam.
    indygo.m miałam laktator, ale nie mogłam nim nic ściągnąć, bo prawie nic nie leciało, może pokarmu za mało było i jeszcze gorzej tym pokaleczyłam brodawki, aż krew leciała. tyle, że to był ręczny laktator, elektryczny pewnie lepszy. Ale mądry człowiek po szkodzie...
    Dzięki dziewczyny za słowa otuchy

  5. #5
    PrzemusinaMamina
    Super Moderator
    Cytat indygo.m :
    .... a najgorsza to presja srodowiska...bo trzeba! guzik prawda...nie trzeba!!!!!!
    to prawda

    Presja jest ogromna!!

    JA sama kiedys bylam wielka 'fanka' karmienia piersia i strasznym zapalencem

    Teraz mi to mija

    Czekam na kolejne dziecko mojej siostry i sama ja namawiam na szybsze wprowadzenia butelki

    Ja karmilam do roku piersia, ale ile stresu mnie kosztowalo przestawienie dziecka na mleko modyf., a ile sie nameczylam zeby dziecko sie napilo z kubeczka troszke herbatki

    Wszystko bylo ble, ble.....


    To prawda, ze karmienie piersia jest cudownym przezyciem

    ale mleko modyfikowane jest tak samo zdrowe

    a ta bliskosc ktora daje karmienie piersia mozna zrekompensowac dziecku w inny sposob

  6. #6
    indygo.m
    Olimp
    katya22, nie ma co sie przejmowac takim radykalnym podejsciem...moje dzieci sa zdrowe i szczęśliwe a karmione modyfikowanym...a i ja szczęśliwa

  7. #7
    sagapo
    Super Moderator
    Cytat indygo.m :
    moje dzieci sa zdrowe i szczęśliwe a karmione modyfikowanym...a i ja szczęśliwa
    a to najważniejsze

    ja karmiłam modyfikowanym od urodzenia, potem jak wróciliśmy do domku chwilę swoim, ale niestety nie przeżyłam czegoś takiego jak nawał, chociaż przykładałam Marcela i jeszcze odciagałam poprostu pokarmu nie było i nawet położna mi to przyznała po tygodniu walki z moimi piersiami
    poddałam się w momencie kiedy i ja i Młody płakalismy przez bitą godzinę
    miałam ogromne wyrzuty sumienia, do tej pory jak patrzę jak moje koleżanki karmią to gdzieś zakłuje w serduszku, ale wychodzę z założenia że skoro synek jest szczęsliwy to ja też...
    poczucie bliskosci załatwiamy w inny sposób, a zdrowie?? narazie tfu tfu nie chorował mi
    i to samo radzę innym jak widzę ze się męczą- najważniejszy komfort psychiczny
    widzę zresztą jak agunia oddychnęła :P i jej posty stały sie szczęsliwsze

    a presja jest ogromna, no ale nic nie poradzimy

  8. #8
    Agnieszka2211
    Mamuśka
    katya22, nie martw sie tak, na karmieniu swiat sie nie konczy. A zdrowie? Dla mnie to bujda, karmie cycem i dzieci choruja
    a kolezanki chowaly od poczatku na butli i dzieci przez 2 lata nawet kataru nie mialy

  9. #9
    katya22
    Ciężarówka
    Naprawde cieszę się, że tu trafiłam bo przez ostatnie dni to okropnie dręczyły mnie te myśli... chyba teraz za dużo czasu wolnego mam, bo w domu siedzę już prawie cztery tygodnie, dopiero we wtorek zajęcia mi się zaczynają na uczelni z drugiej strony to dobre to karmienie butlą, bo mogę swobodnie chodzić na zajęcia, gdy moja mama zostaje z córcią i nie ma problemów z karmieniem...ale wiecie co... w szkole mam dwie koleżanki, które karmią piersią i czasami żal mi serce ściska, jak o tym rozmawiają ale cóż chyba nadszedł najwyższy czas, żeby się z tym pogodzić...może następnym razem będzie lepiej
    Jeszcze raz DZIĘKUJĘ WAM!!!

    [ Dodano: Wto Mar 02, 2010 10:42 ]
    A ze zdrowiem mojej Ewy nie ma tak źle przez 10 miesięcy raz tylko lekki katarek miała na jesieni (odpukać, żeby się nic nie zmieniło.a mojej koleżanki synek, która karmi piersią, chorował już kilka razy, a ma 8 miesięcy, więc to nie ma reguły na to

  10. #10
    kasiulek33
    Olimp
    katya22, ja tez od urodzenia dzieci karmilam butelka, syna miesiac nie caly piersia , ale strasznie plakal bo wiecznie byl glodny, lekarz kazal przestawic na butle.Laure karmilam butelka tylko i wylacznie z wygody - wyrzutow sumienia nie mialam i nie mam.

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 10 1 2 3 4 5 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu


Fajne strony