Coraz bliżej ideału ...

Jeżeli nie możesz karmić dziecka piersią, musisz sięgnąć po butelkę. A mleko modyfikowane coraz bardziej przypomina swym składem pokarm kobiecy

Pediatrzy w Polsce i na świecie chwalą naturalne karmienie jako zdecydowanie najkorzystniejsze dla niemowląt i małych dzieci. Dlaczego? Ponieważ pokarm matki chroni malca przed chorobami, dostarczając jego organizmowi przeciwciała i substancje wzmacniające układ odpornościowy. Zawiera też wszystkie składniki potrzebne do prawidłowego rozwoju małego człowieka, a więc witaminy, wapń, białko czy tłuszcze w odpowiednich proporcjach. Od wielu lat w laboratoriach firm produkujących żywność dla dzieci (takich jak Nutricia, Nestlé czy Enfamil), naukowcy starają się opracować sztuczny odpowiednik mleka matki – wartościowe, zdrowe i smaczne mleko modyfikowane. I choć wielu składników stworzonych przez naturę nie da się niczym zastąpić (tak jest z przeciwciałami, enzymami czy czynnikiem wzrostu), naukowcy są coraz bliżej ideału.



Jak powstaje sztuczne mleko?

To produkt na bazie mleka krowiego, który poddawany jest specjalnej modyfikacji (stąd jego nazwa), dzięki czemu przypomina swoim składem pokarm ludzki. Mleko krowie nie nadaje się bowiem dla niemowląt – ma za dużo białka i sodu, co mogłoby obciążać nerki dziecka, a zbyt mało żelaza – co doprowadziłoby do anemii. Niewiele jest w nim również nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), koniecznych do rozwoju układu nerwowego, a także laktozy i witamin. Dlatego podczas procesu modyfikacji w mleku krowim obniżana jest ilość i zmieniane są proporcje oraz jakość białek – przez dodanie białek serwatki. Obniża się poziom sodu, potasu i chloru, zmienia ilość i jakość tłuszczów – dodawane są tłuszcze roślinne, które zawierają NKKT. Do mleka krowiego dodaje się również witaminy, szczególnie A, D (której zwykle brakuje nawet w mleku mamy), E i C. Aby mleko modyfikowane przypominało jak najbardziej pokarm kobiecy, dokłada się do niego węglowodany (głównie laktozę, czyli cukier mleczny), które są źródłem energii, a także enzymy ułatwiające trawienie oraz prebiotyki chroniące przed chorobami. Mleko wzbogacane jest również w składniki mineralne. W produkcie nie ma nawet najmniejszych ilości glutenu, a także barwników, konserwantów, metali czy drobnoustrojów.


Aby malec dobrze się rozwijał



Badania naukowe potwierdzają, że prawidłowe żywienie od pierwszych dni życia ma olbrzymi wpływ na rozwój fizyczny i psychiczny dziecka. Wkrótce po urodzeniu kształtują się wszystkie najważniejsze funkcje organizmu. Aby proces ten przebiegał prawidłowo, maluch potrzebuje wielu składników odżywczych. W następnych miesiącach wymagania żywieniowe dziecka jeszcze rosną, wzrasta jego zapotrzebowanie na bardziej wartościowy pokarm. Dlatego w składzie mleka modyfikowanego – zarówno pierwszego, jak i następnego – znajdują się substancje, które znaleźć można w pokarmie matki, a które są niezbędne dla zdrowia i prawidłowego rozwoju. Jednym z nich jest łatwo przyswajalne białko, które jest podstawowym budulcem dla organizmu noworodka oraz tłuszcze, będące źródłem energii. Bardzo cenne są długołańcuchowe wielonienasycone kwasy tłuszczowe (LCPUFA), które wpływają korzystnie na rozwój ośrodkowego układu nerwowego, zdolności poznawczych, językowych, proces zapamiętywania oraz na ostrość widzenia u dziecka. Konieczne do rozwoju wzroku, ale również innych funkcji życiowych, są witaminy, szczególnie witamina A. W składzie mleka modyfikowanego znajduje się również witamina D, która zapewnia prawidłowy rozwój kości, a której jest zbyt mało nawet w naturalnym pokarmie z piersi. Istotne jest też zapobiegające anemii żelazo – ważne dla prawidłowego wytwarzania czerwonych krwinek, wspomagające rozwój psychiczny i fizyczny dziecka – oraz niezbędny do produkcji hormonów tarczycy jod. W sztucznym mleku znajdują się też pierwiastki śladowe, takie jak magnez, miedź, cynk, wapń, czy selen, który jest naturalnym przeciwutleniaczem – chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników tlenowych.

Aby dziecko było zdrowe...


Warto wiedzieć, że to, co dajemy do jedzenia niemowlęciu, wpływa na jego zdrowie i kondycję w przyszłości. Odpowiedni pokarm rozwija inteligencję maluszka, ale również chroni jego organizm – zmniejsza ryzyko zawałów serca, nadciśnienia, otyłości, cukrzycy oraz osteoporozy, gdy dziecko będzie już dorosłym człowiekiem. Na przykład długołańcuchowe wielonienasycone kwasy tłuszczowe LCPUFA powodują obniżenie ciśnienia tętniczego, a ma to wpływ na zmniejszenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych w wieku późniejszym.

i odporne


Bardzo cenne dla zdrowia są prebiotyki, które na wzór mleka matki wprowadzono niedawno do składu mleka modyfikowanego. Substancje te działają w układzie pokarmowym, gdzie sprzyjają rozwojowi dobroczynnych bakterii, które hamują rozwój bakterii złych, czyli chorobotwórczych. Okazało się, że maluszki karmione piersią w drugim tygodniu życia miały 2–3 razy więcej pożytecznych bakterii niż dzieci karmione sztucznie. Dlatego były bardziej odporne na infekcje i rzadziej chorowały. Aby dać taką samą szansę niemowlętom pijącym mleko modyfikowane, do mieszanek mlecznych zaczęto dodawać specjalne kompozycje prebiotyków. Odporność wzmacniają również obecne w składzie mleka modyfikowanego nukleotydy – podstawowe składniki budulcowe DNA.

Aby uniknęło alergii


Niektóre mleka modyfikowane, choć są stworzone z mleka krowiego, mają obniżone właściwości alergizujące. Jest to możliwe dzięki specjalnemu procesowi modyfikacji, w którym białko zostało poddane częściowej hydrolizie, czyli rozbiciu na mniejsze cząsteczki. Takie mleko hipoalergiczne (HA) podaje się dzieciom, u których istnieje ryzyko wystąpienia alergii (ma ją któreś z rodziców lub rodzeństwa). Ponieważ w jego składzie nie ma glutenu, mleko takie nadaje się też dla dzieci uczulonych na tę substancję. Dla dzieci ze stwierdzoną alergią przeznaczone są natomiast preparaty mlekozastępcze (hydrolizaty białkowe), w których cząsteczki białka zostały podzielone na fragmenty tak małe, że są niemal całkowicie pozbawione właściwości alergizujących.



tekst: Małgorzata Wesołowska
konsultacja: dr Anna Żochowska, pediatra neonatolog
źródło: miesięcznik "M jak mama




źródło