Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się
REKLAMA
Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się
REKLAMA
Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się
Sama jestem mama malej alergiczki i mam dietke tak restrykcyjna,ze niewiele moge jesc.Jutro wpisze dokladnie co mi wolno a czego nie.
Chcialaby zebyscie sie podzielily swoimi doswiadczeniami,co uczulalo wasze malenstwa,co wam zalecil lekarz,ewentualnie jakie byly objawy i reakcje dzieciatek.
Ostatnio edytowane przez AngelEyes ; 03-24-2010 o 18:58
W wielu publikacjach podaja sprzeczne informacje o diecie tzn o zakazanych produktach szczegolnie jesli chodzi o owoce i warzywa, dlatego prosilaby tu wszystkie mamy o wypowiadanie sie co jadlyscie i na pewno zaszkodzilo (i jak wysypka czy brzuszek) a co jest/było dla waszych dzieciaczkow nie szkodliwe, chodzi mi o te mlodsze malestwa do 3 miesiaca.
od siebie dodam u nas szkodza:
ogorki - brzuszek
pomarańcze, wisnie - wysypka
wedlina wedzona - problem z kupkami
surowe jabłko - brzuszek
nie szkodza:
brzoskwinie, morele, jablka duszone, marchewka, szpinak, ziemniaki, pieczona wedlina, duszone i pieczone mieso (wszystkie rodzaje), pieczona ryba, kukurydza, nabiał, sałata, banany, maliny, jagody (ale tu jeszcze znak zapytania)
U mnie nie było produktu, który by zaszkodził. Jednak do 3 miesiąca unikałam:
- brokuła, kalafiora (zmienia smak mleka) , fasoli, kapusty - czyli produktów wdzymających,
- grzybów, maku - sa ciężkostrawne (odpadały wszelkiej maści pierożki i makowce w wigilię)
- orzechów, ciemnej czekolady - mogą uczulać,
- świeżego ciasta drożdzowego - bo u niektórych dzieci tez może powodować kolkę (chociaz moja szwagierka jadła na potęgę i dziecku nie szkodziło.
- winogron - są pryskane i nie wiadomo czy nawet po bardzo dokładnym umyciu nie uczulą dziecka,
- napojów gazowanych w tym wody, zreszta nie wyobrażam sobie,żeby pić te barwione swinstwa, nie tylko karmiąc, ale i na codzień.
- napojów słodzonych, niegazowanych , różnych tymbarków, hoopów -nie mylić z sokami.
Pozostałe owoce, czyli jabłka, gruszki, banany jadłam bez ograniczeń, owoce pestkowe takie jak brzoskwienie czy morele dopiero po 3 miesiącu, cytrusy stopniowo tez po 2 miesiącu życia.
Bez ograniczeń wprowadziłam produkty mleczne, zaczęłam od jogurów naturalnych, potem owocowe ( ostroznie z jogurtem truskawkowym), a następnie pozostałe a i wcale nie jest prawdą to, że laktacje pobudza picie duzych ilości mleka.
Mięso od początku pieczone, bo gotowanego nie znoszę. Potem smażone ( w sumie dość szybko).
Po przetrwaniu 3 miesięcy zaczęłam wprowadzać coraz to nowsze potrawy, w sumie nie trzymałam bardzo restrykcyjnej diety (moja koleżanka jadła przez 9 miesięcy tylko gotowane i lekko osolone mięso, plus owoce, niektóre warzywa....i piła wodę, ble), bo nie karmiłabym córci tak długo jak to nam sie udało.
Ja jadłam od początku pomidory i zupę pomidorową na swiezych pomidorach. Ale urodziłam Małą w połowie września i te pomidorki byly tylko krajowej produkcji, z pewnościa nie były pryskane i faszerowane cudami jak to si ę zdarza o tej porze roku. Olcia jesli spróbujsze to ostroznie, jednego krawjowego i obserwuj co się dzieje. to samo może byc u Ciebie po ogórkach, bo u nas służyły.... pozdrawiam
olcia ja czytałam, ze pomidory nie sa wskazane bo czesto uczulaja, ale połozna mi mówiła ze mozna (czyli tradycyjna rozbiezność). A wiec zjadłam tylko bez sakórki, no i nic sie nie działo.
Może mam jeszcze małe doświadczenie w tej sprawie, ale na początek zamierzam zastosować się do rady lekarza ze szpitala. i tak mam zamiar jeść (bo mam mnóstwo pokarmu i nie chcę dziecka przestawić na sztuczne i dlatego wolę być ostrożna):
- marchewka i buraczki gotowane - tylko takie warzywa
- 2 szklanki mleka dziennie, bo może wywołać skazę lub później kolkę (lub ser biały, jogurt)
- woda niegazowana, herbata słaba, herbata owocowa, kawa zbożowa, kompot jabłkowy, porzeczkowy, sok jabłkowy, malinowy, jagodowy rozcieńczony wodą
- dżem jabłkowy, truskawkowy, jagodowy
- mięso gotowane, pieczone w tym ryby
- kasza jaglana, ziemniaki, makaron
- ciasto drożdżowe
- zupy warzywne lekko przyprawione
- z owoców na razie tylko świeże jabłka
I też ponoć prawdą jest, że mleko nie pobudza laktacji, a może zaszkodzić więc nie trzeba go mieć w diecie.
Pożyjemy zobaczymy, jak to z tą dieta będzie - choć wg mnie nie jest to dieta tylko w końcu zdrowe odżywianie W ciąży starałam się jeść odpowiednie produkty, zatem myślę, że teraz tez nie będzie mi źle jeść to co napisałam.