Ja kiedyś zadzwoniłam do znajomych, którzy właśnie wrócili z podrózy samolotem i wkręciłam, że jestem ze szpitala, z oddzialu chorób zakaźnych i że na pokładzie samolotu, którym lecieli była osoba poważnie chora i że muszą się natychmiast stawić do szpitala. I wszystkie osoby, z którymi mieli do tej pory kontakt w Polsce. Znajomi byli przerażeni, więc szybko musiałam się ujawnić