+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 19

Gdy dziecko cię złości.

  1. #1
    PrzemusinaMamina
    Super Moderator

    Arrow Gdy dziecko cię złości.

    Advertisement

    Masz czasem dosyć własnego dziecka? Wyprowadza cię z równowagi? To normalne. Warto umieć „obchodzić się" z tym uczuciem.


    Nie pozwól jej rządzić

    Nie wierz w to, że są rodzice, którzy nigdy nie podnoszą głosu na dziecko i nie tracą panowania nad sobą. Nawet najbardziej cierpliwej mamie czy tacie zdarza się niekiedy wybuchnąć. Czy jest jakiś sposób konstruktywnego przetworzenia tej emocji?

    Złość na malucha zwykle narasta w tobie stopniowo. Jeśli nic nie zrobisz z tym złym uczuciem, tylko będziesz ją w sobie tłumiła (bo przecież dobra matka i żona musi panować nad sobą), doprowadzisz się do niebezpiecznej sytuacji. Frustracja będzie w tobie narastała, aż w końcu zacznie panować nad tobą. Wtedy to już ona będzie dyktowała ci swoje prawa, będzie rządziła tobą i waszym życiem rodzinnym.


    Naucz się wyrażać swoje negatywne emocje w sposób, który nikogo i niczego nie niszczy. Wszyscy poczują się lepiej: i ty, bo nie będziesz traciła kontroli nad sobą, by potem tego żałować, i twoi bliscy, którzy nie będą narażeni na twoje wybuchy.

    Ale jak to zrobić? Skorzystaj z naszych rad.


    Jak myśleć o własnej złości

    Zanim poczujesz, że za chwilę wybuchniesz, powtarzaj sobie:

    Mam prawo czasem czuć złość.
    Wcale nie jesteś złą mamą dlatego, że czasem dziecko cię denerwuje. To normalne uczucie, jak każde inne. I nie powinnaś czuć się winna. Natomiast warto uczyć się radzić sobie z emocjami tak, aby nie ranić innych.

    Ja jestem odpowiedzialna za moją złość.
    Tak, to od ciebie zależy, co zrobisz z tym uczuciem, jak je wyrazisz. Bo w gruncie rzeczy to nie dziecko doprowadza cię do sytuacji, w której przestajesz nad sobą panować. To ty pozwalasz, żeby złość tobą zawładnęła.
    Nie chcę tłumić złości, będę rozładowywać ją w sposób kontrolowany.
    Nie próbuj opanowywać się za wszelką cenę. Złości trzeba dawać upust stopniowo, w miarę jak powstaje i nie pozwalać, by się kumulowała w tobie w toksycznym stężeniu. Mów to innym, kiedy cię złoszczą.

    Nie muszę reagować natychmiast, gdy coś lub ktoś mnie zdenerwuje. Dam sobie trochę czasu.
    Niekiedy wystarczy parę głębszych oddechów czy policzenie do trzydziestu, żebyś zdołała ochłonąć. Wtedy spojrzysz z dystansu na zapalną sytuację i unikniesz wybuchu.



    Zrób z nią coś od razu

    Być może postanawiałaś sobie już nie raz: „Będę opanowana. Nie dam się wytrącić z równowagi. Wytrzymam". To nie jest właściwa postawa wobec tak intensywnych emocji, jak złość, gniew, wściekłość. Tłumiąc je, postępujesz tak, jakbyś - prowadząc auto - jedną nogą przyciskała hamulec, a jednocześnie drugą pedał gazu. W ten sposób nie da się jechać gładko do przodu. Postaraj się kierować sobą przynajmniej tak dobrze, jak samochodem.

    Nie jest więc sztuką powstrzymywanie złości za wszelką cenę. Wprawdzie wtedy nie będziesz krzyczała i trzaskała drzwiami, ale rozładujesz złe emocje w inny sposób - narzekając, prawiąc wszystkim złośliwości, obnosząc się po domu z bolesną miną, reagując niecierpliwością na drobiazgi.


    Naucz się rozładowywać złość stopniowo, w miarę jak powstaje. To pozwoli ci panować nad nią. Poznaj 4 kroki do sukcesu.




    Metody kontrolowania gniewu

    1. Zastosuj system wczesnego ostrzegania".

    Mów wyraźnie dziecku, że źle się zachowuje i dlatego zaraz się rozgniewasz. Rób to spokojnie, zanim jeszcze się zdenerwujesz. Dzięki temu uda ci się kontrolować swoje zachowanie w trudnej sytuacji. Unikniesz niebezpiecznego wybuchu, a potem wstydu oraz poczucia winy.

    2. Znajdź odpowiednie słowa, by opisać swoją złość.

    Dziecko zrozumie, co się z tobą dzieje, jakie skutki wywołuje jego zachowanie i będzie mogło zmienić postępowanie. Nauczy się też, że można mówić, co się czuje, a nie krzyczeć w złości.

    3. Jeśli czujesz, że zaraz wybuchniesz, „wyłącz się" na chwilę.

    Szybko wyjdź do innego pokoju, policz do trzydziestu,wykonaj parę głębokich oddechów. Pomyśl o czymś przyjemnym, np. o najmilszych chwilach z ostatnich wakacji. To da ci dystans.

    4. Wróć i wyjaśnij dziecku, czego nie wolno mu robić.

    Maluch może nie rozumieć, co cię rozzłościło. Dlatego należy mu się wyjaśnienie. Wytłumacz dziecku, czego od niego oczekujesz, jak powinno postępować - sama krytyka nie wystarczy, trzeba pokazać rozwiązanie.

    Kiedy przekonasz się, że masz do wyboru znacznie więcej, niż krzyk czy kary, poczujesz, że panujesz nad sytuacją i nad swoją złością, a nie one nad tobą. Łatwiej pokierujesz biegiem wydarzeń w trudnej chwili. Powodzenia!


    źródło


    Ostatnio edytowane przez holly ; 03-31-2010 o 00:53

  2. #2
    wizja
    Nowicjusz
    Co robicie jeśli powyższe rady nie działają?

  3. #3
    stokrotka82
    Super Moderator
    wizja, a co byś chciała tu przeczytać ? że lejemy dziecko pasem ????
    bo widze że krążysz wokół tematu

    co znaczy NIE DZIAŁAJĄ ?
    dziecko można nauczyć wszystkiego,wystarczy zdecydowanie cierpliwość miłość ..... i chłonie wszystko jak gąbka
    i choć bywają trudne momenty to przedewszystkim,stanowczość - jak i praca nad SOBĄ ( rodzica ) potrafi zdziałać cuda

  4. #4
    AngelEyes
    Super Moderator
    wizja, a ja TY sobie radzisz ????? Bo chyba nie potrafisz sobie poradzic, skoro tak strasznie drążysz temat

  5. #5
    wizja
    Nowicjusz
    Te rady wygłądają jak przedruk z książki o tematyce psychologicznej. Nie każde dziecko rozwija się książkowo - chyba już o tym wiecie. Takich artykułów to ja się juz wiele naczytałam.

    Stokrotka takiej odpowiedzi "że lejemy dziecko pasem ???? "od ciebie nie oczekuję, choć uważam, że wielu rodziców tak robi, by rozładować swoje flustracje. Dziecko JAK GĄBKA będzie chłonęło również rzeczy zakazane, aby je wprowadzić w życie.

    Angel "drążę" ten temat, bo jeśli maiłybyście czwórkę dzieci w tym najmłodsze bliźniaki, mężą, który całymi dniami pracuje, aby was utrzymać,a jak wróci po pracy do domu to jego najlepszym przyjacielem jest pilot. To też byscie zapewne "drążyły" ten temat

  6. #6
    PrzemusinaMamina
    Super Moderator
    Cytat wizja :
    ,a jak wróci po pracy do domu to jego najlepszym przyjacielem jest pilot
    to moze czas sie wziac za meza co??

    Cytat stokrotka82 :
    wizja, a co byś chciała tu przeczytać ? że lejemy dziecko pasem ????
    bo widze że krążysz wokół tematu


    Dzieci maja to do siebie ze sa momentami denerwujace, nawet najlepsza mama najlepszych dzieci to przyzna

    Ale to my jestesmy dorosli, to my musimy nauczyc sie radzic sobie ze swoja zloscia
    ze swoja frustracja

    A jezeli u Ciebie wizja to cos bardzo powaznego to proponuje wizyte u psychologa, wyzalisz sie pogadasz i na pewno dostaniesz kilka rad!

  7. #7
    AngelEyes
    Super Moderator
    Cytat wizja :
    Angel "drążę" ten temat, bo jeśli maiłybyście czwórkę dzieci w tym najmłodsze bliźniaki, mężą, który całymi dniami pracuje, aby was utrzymać,a jak wróci po pracy do domu to jego najlepszym
    przyjacielem jest pilot. To też byscie zapewne "drążyły" ten temat
    NO TO oświeć nas, jak TY sobie radzisz ????? BO póki co nic od siebie nie dałąś..... Może cos wartościowego się dowiemy.....

    Mówię powaznie

  8. #8
    wizja
    Nowicjusz
    Przemusina co masz na myśli pisząc, żebym sie wzięła za męża?
    Mam się nim zająć, czy kazać jemu zająć się dziećmi?

    Aniele zaczęłam tę dyskusję gdzie indziej. Jednak przeniosłyście ją do tego wątku, sugerując, że tu znajdę odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie.
    Czekam na nie.
    Dajmy sie wypowiedzieć mamom z większym doświadczeniem, które wychowują trójkę i więcej dzieci.
    Jestem matką od szesciu lat, powyzsze, książkowe metody mogły sie sprawdzać w przypadku jednego, dwójki dzieci, ale nie czwórki.
    Angel pytasz jak ja sobie radzę? Pomyśl jak sobie mozna radzić , gdy wokół ciebie panuje chaos i jazgot.

  9. #9
    AngelEyes
    Super Moderator
    Cytat wizja :
    Angel pytasz jak ja sobie radzę? Pomyśl jak sobie mozna radzić , gdy wokół ciebie panuje chaos i jazgot.
    Własnie nie wiem, gdyz jestem mamą tylko 1 dziecka.

    Dlatego wskazówki moga sie okazac cenne dla innych mam. Nie ma u nas na Forum tak wiele mam wielodzietnych, dlatego tym bardziej powinnaś podzielić się z nami tą wiedzą, bo w jakis sposób przeciez musisz zapanowac nad tym chaosem , prawda ????

  10. #10
    PrzemusinaMamina
    Super Moderator
    Cytat wizja :
    Pomyśl jak sobie mozna radzić , gdy wokół ciebie panuje chaos i jazgot.
    nie rozumiem

    to od Ciebie tylko i wylacznie zalezy czy bedzie w Twoim domu chaos, czy pozwolisz dzieciom wejsc sobie na glowe czy tez bedzie porzadek, jasne zasady przestrzegane przez wszystkich domownikow bez wyjatku (czyli przez Ciebie tez)

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. 12-30-2011, 09:30
  2. 06-25-2011, 23:47
  3. 11-04-2009, 16:40
  4. 01-18-2008, 22:26
  5. 02-11-2007, 01:40

Tagi dla tego tematu


Fajne strony