Bycie jedynakiem oznacza bardzo szczególne i odmienne doświadczanie dzieciństwa, które rzutuje na całe dorosłe życie. Czy istnieje coś takiego jak portret psychologiczny jedynaka? W czym jedynak jest uprzywilejowany w stosunku do innych dzieci, a co stanowi jego obciążenie?
Istnieje bardzo wiele mitów i stereotypów w ocenie jedynaków. Szufladkuje się ich najczęściej jako egocentryków i osoby społecznie nieprzystosowane. Mówi się też, że wyrastają oni na trudniejszych partnerów w małżeńskich związkach. Czy te sądy są uzasadnione? Znakiem naszych czasów jest to, że coraz więcej rodzin decyduje się tylko na jedno dziecko. Dlaczego zjawisko to osiąga tak znaczne rozmiary, że wręcz można mówić o „pokoleniu jedynaków”?
Dzieje się tak z kilku przyczyn:
a) ekonomicznych:
coraz trudniej jest zapewnić rodzinie odpowiednio wysoki standard życia, a dzieciom staranne wykształcenie, opiekę zdrowotną, ubezpieczenia, możliwość rozwijania zainteresowań, uprawiania sportu oraz kosztowne rozrywki,
młodym kobietom niełatwo jest godzić pracę zawodową z opieką nad większą liczbą dzieci,
rodzice jedynaka chcą wszystkie siły i środki skoncentrować na jedynym potomku i zapewnić mu lepsze życiowe szanse,
b) psychologicznych
rodzice podchodzą bardzo poważnie do swojego zadania i chcą zapewnić dziecku jak najwięcej uwagi, miłości, zainteresowania — jedynak nie musi się z nikim dzielić tymi dobrami,
młode kobiety obawiają się, że liczne ciąże niekorzystnie wpłyną na ich urodę i atrakcyjność,
czasem matki jedynaków boją się kolejnego porodu,
c) społecznych:
dziś ludzie nie chcą być przede wszystkim rodzicami i temu zadaniu poświęcać swoje życie — chcą się realizować zawodowo, mieć czas dla siebie, podróżować, prowadzić życie towarzyskie, co jest bardzo trudne lub wręcz niemożliwe, gdy ma się kilkoro dzieci,
często powtarzają model rodziny, w której się wychowali (w pokoleniu dzisiejszych młodych rodziców jest także sporo jedynaków), bo uznają go za optymalny,
wzrost liczby rozwodów powoduje, że kobiety wolą mieć tylko jedno dziecko, bo łatwiej poradzą sobie, gdyby przyszło im wychowywać je w pojedynkę,
wielodzietność staje się niemodna, a ludzie z licznym potomstwem traktowani są jak oryginały.
Zalety bycia jedynakiem
• Wyższy standard życia. Jedyne dziecko w rodzinie nie musi się dzielić z rodzeństwem zabawkami, pokojem, pieniędzmi itd. Ma wszystko, co najlepsze — zajęcia pozalekcyjne, atrakcyjne wakacje, najmodniejsze stroje. Rodzice zapewniają mu najlepsze warunki materialne, na jakie ich stać, bo myślą: „Przecież mamy je tylko jedno…”
• Wyłączna miłość rodziców. Jedynak nie ma rywala, z którym musiałby walczyć o względy mamy czy taty. Ma natomiast zapewnione więcej cierpliwości ze strony najbliższych (o wiele trudniej znieść, gdy dwoje lub troje dzieci „wchodzi rodzicom na głowę”).
• Przebywanie w towarzystwie dorosłych. Dzięki temu jedynak dysponuje bogatym słownictwem, większą wiedzą o świecie, sprawnie wyraża swoje uczucia i potrzeby, jest odważniejszy i nie ma kłopotów w kontaktach z dorosłymi.
• Szybsze dojrzewanie społeczne. Jeżeli rodzina jest zdrowa i kochająca się, a związek małżeński satysfakcjonujący dla obojga rodziców, ich jedyne dziecko z reguły wcześniej osiąga samodzielność i zaradność życiową oraz dobrze radzi sobie w różnych sytuacjach (jednak z tym nie idzie w parze równie szybkie dojrzewanie w sferze uczuciowej — jedynakowi zwykle jest znacznie trudniej emocjonalnie oddzielić się od mamy i taty).
Jedynak ma znacznie większą szansę być „doinwestowany”, ma lepsze warunki do rozwinięcia potencjału intelektualnego i twórczego. Rodzice mogą mu także zapewnić lepszy start w dorosłe życie.
Wady bycia jedynakiem
• Presja dużych oczekiwań rodziców. Dają oni jedynakowi wiele, ale również wiele oczekują. Stawiają mu bardzo wysokie wymagania („Spełnij nasze nadzieje, wierzymy w ciebie.”), co powoduje, że dziecko, stale odczuwające tę presję, żyje w stresie.
• Obciążenie emocjonalne. Rodzice jedynaka są ukierunkowani wyłącznie na niego i na jego potrzeby. On jest odpowiedzialny za samopoczucie rodziców, za ich zadowolenie (co zależy również od tego, na ile spełnia ich oczekiwania). Sam musi też zapewnić opiekę starzejącym się rodzicom, bo nie może podzielić tego obowiązku z rodzeństwem.
• Nieadekwatny obraz samego siebie. Jedynak jest przyzwyczajony do ustalonego wizerunku własnej osoby, nikt nie burzy jego wyobrażeń, bo nie ma brata czy siostry, którzy powiedzieliby mu parę słów prawdy. Trudno mu więc określić prawdziwie własną tożsamość i naprawdę poznać siebie.
• Egocentryzm. Jedyne dzieci częściej są skupione na sobie niż dzieci wychowywane w relacjach uspołeczniających, wśród rodzeństwa, z którym trzeba się dzielić przywilejami.
• Narcyzm. Jedynaków, podobnie jak pierworodnych, na ogół cechuje też narcyzm wynikający stąd, że są dziećmi wyróżnianymi, którym powierza się więcej zadań i od których więcej się oczekuje.
• Brak umiejętności współdziałania z rówieśnikami. Jedynak z reguły ma problemy z rywalizacją i współpracą z kolegami. Z trudem dostosowuje się do reguł w zabawach grupowych czy w pracy zespołowej. Nie potrafi komunikować się z nimi ani rozwiązywać konfliktów. To skutki braku możliwości wczesnego treningu w tej dziedzinie. Dzieci, które mają rodzeństwo, ćwiczą te umiejętności w sposób naturalny od najwcześniejszych lat.
• Skłonność do zachowań aspołecznych. Jedynak domaga się uwagi rówieśników, chce być dostrzegany i doceniany przez kolegów. Nierzadko robi to w sposób aspołeczny, gdyż nie potrafi inaczej, skoro z natury rzeczy był pozbawiony możliwości „przetrenowania” umiejętności nawiązywania relacji społecznych na „poligonie rodzinnym”.
• Skłonność do dominacji. Jedynak chce rządzić, mieć decydujący głos w zabawie z rówieśnikami (tak jak w domu). Efekt nierzadko jest taki, że mały indywidualista zostaje odrzucony. Czasem zdarza się, że jedynak o silnej osobowości, przyzwyczajony do uprzywilejowanej pozycji w rodzinie i umiejący wymóc na innych respektowanie swojej woli, staje się tyranem.
Z emocjonalnego punktu widzenia los jedynaka jest trudniejszy niż dziecka, które ma rodzeństwo. To, że na nim jednym skupia się cała uwaga rodziców, nie ułatwia mu życia. Bycie jedynakiem wiąże się z licznymi emocjonalnymi zagrożeniami i kosztami oraz z doświadczaniem głębokiej samotności. Jedynak nie może „wypaść z roli”, którą wyznaczyli mu rodzice i wiele emocji tłumi w sobie.
Nie zawsze łatwo być jedynakiem. Okazuje się jednak, że jeszcze trudniej rodzicem jedynaka. Sytuacja w rodzinie jest wtedy bardzo niesymetryczna, co odbija się na wszystkich uczestnikach tego układu. Na rodziców jedynaków czyhają rozmaite pułapki.
Są to:
Natychmiastowe i bezwarunkowe spełnianie życzeń, co kształtuje u dziecka przekonanie, że wszystko mu się należy.
Roztaczanie opiekuńczego parasola zbyt długo, co utrudnia dziecku osiągnięcie samodzielności, gdy przychodzi na to czas.
Ciągłe ocenianie dziecka. Szkodliwe może być zarówno ganienie, jak i chwalenie, a rodzice jedynaka oceniają go niemal bez przerwy: zachwycają się nim, pouczają, korygują, ingerują w każdą sferę jego życia. Miłości, ciepła i wsparcia ze strony rodziców nigdy nie jest za wiele, ale warto ograniczać ocenianie.
Poczucie winy z powodu jedynactwa dziecka. Rodzice pragną wynagrodzić dziecku to, że nie ma rodzeństwa, i chcą dać mu jak najwięcej w zamian. Stają się wówczas jego zakładnikami i zdarza się, że ono nimi manipuluje.
Izolowanie dziecka od świata. Jedynak często jest trzymany „pod kloszem” i ma o wiele mniejszą szansę na zetknięcie się z innymi wartościami i postawami niż reprezentowane przez rodziców. Nie ma możliwości skonfrontowania tego, co przekazują mu rodzice, z szerszym układem odniesienia.
Chroniczny lęk o dziecko. Rodzice jedynaków zamartwiają się o jego bezpieczeństwo, zdrowie, szczęście. Nierzadko zupełnie nie potrafią zapanować nad tymi lękami.
Trudności z emocjonalnym oddzieleniem się od dziecka. Dla rodziców, a zwłaszcza dla mamy jedynaka, rozstanie się z nim jest z emocjonalnego punktu widzenia niesłychanie bolesne, dramatyczne i obarczone olbrzymim stresem. Chociażby nawet świetnie rozumiała, że dla dobra dziecka trzeba je „wypuścić w świat”, przeżywa to ciężko.
Jedynactwo nie musi jednak być istotną przeszkodą w relacjach z otoczeniem i nie determinuje znaczących braków w dziedzinie umiejętności społecznych. Jednak to, czego dzieci w rodzinie z liczniejszym potomstwem uczą się same, w sposób naturalny, często nawet poza kontrolą rodziców, w przypadku jedynaka wymaga specjalnych starań i zabiegów ze strony rodziców. Kiedy jedynak przychodzi na świat, nie wie ani że jest jedynakiem, ani czy będzie kiedyś miał rodzeństwo. To, na jakiego człowieka wyrośnie, zależy od tego, co rodzice uczynią z jedynactwem swojego dziecka i od jego indywidualnych cech.
Jedynak nie musi być skoncentrowany na sobie, nie musi więcej oczekiwać niż dawać i nie musi wyrosnąć na człowieka zależnego, jeśli rodzice mądrze i rozważnie pokierują jego rozwojem.
RADY DLA RODZICÓW JEDYNAKÓW
• Zapewnijcie mu towarzystwo innych dzieci — od najmłodszych lat powinien mieć liczne i częste kontakty z rówieśnikami, świat ludzi dorosłych nie może wypełnić mu całego życia.
• Nie czyńcie go na siłę dorosłym — dajcie mu prawo do dziecięcych zachowań, zajęć, zabaw.
• Przyzwyczajajcie go do obowiązków — nie wyręczajcie go we wszystkim, bo inni nie będą tego robić i wasz pupilek nie poradzi sobie z wyzwaniami życiowymi.
• Nie oczekujcie od niego doskonałości — pozostawcie mu trochę swobody i spokoju, nie oczekujcie, że będzie wam urozmaicał życie, przyznajcie mu prawo do popełniania błędów, do wyboru sposobu spędzania czasu, kolegów, zainteresowań.
• Niech żadne z was nie robi z dziecka swojego sojusznika — dbajcie o równowagę w waszym rodzinnym trójkącie, bo inaczej jedynak będzie cierpiał z powodu konfliktu lojalności.
• Nie dopuśćcie, żeby dziecko było dla was wszystkim — dbajcie o inne sfery swojego życia, miejcie coś własnego oprócz roli rodzica, odpowiednio wcześnie zastanówcie się, co zrobicie ze swoim życiem, kiedy wasze jedyne dziecko usamodzielni się.
• Pozwólcie mu stopniowo „oddalać się”, kiedy w procesie rozwoju dojrzewa do kolejnych odejść i chce się emancypować; nie wolno wam utrzymywać go za wszelką cenę w relacji zależności i usiłować nim manipulować — w ten sposób go skrzywdzicie.
Marta Maruszczak Komentarz psychologa:Rodzice jedynaka są w sposób szczególny zainteresowani jego wychowaniem. Mają tylko jedno dziecko i pokładają w nim wszystkie swoje nadzieje. Jeśli rodzice kilkorga dzieci przeżywają jakiś kłopot, niepowodzenie czy zawód związany z jednym z dzieci, może on być złagodzony satysfakcją czy radością związaną z postępowaniem rodzeństwa. Dla mamy i taty jedynaka każdy sukces jest sukcesem stuprocentowym, totalnym, a każde niepowodzenie — niepowodzeniem całkowitym. Panuje powszechne przekonanie, że dzieci wychowywane bez rodzeństwa są źle przystosowane do współżycia z ludźmi (uważani są za egoistów, skłonnych do wysuwania swojej osoby na pierwszy plan i narzucania innym swojej woli). Ale czy jedynak rzeczywiście taki będzie, zależy przede wszystkim od tego, jak zostanie wychowany przez rodziców. Aleksandra Godlewska
Warto przeczytać
J. Pitkeathley, D. Emerson Jedynacy. Wydawnictwo J. Santorski & CO.
R. Skynner, J. Cleese żyć w rodzinie i przetrwać. Wydawnictwo J. Santorski & CO.
S. Forward Toksyczni rodzice. Wydawnictwo J. Santorski & CO.
H. Kasten Rodzeństwo. Ideały, rywale, powiernicy. Springer PWN.
R.W. Richardson, L.A. Richardson Najstarsze, średnie, najmłodsze. Jak kolejność narodzin wpływa na twój charakter? Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.