+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6

Gdy dziecko boi się ciemności ...

  1. #1
    pipi
    Administrator

    Arrow Gdy dziecko boi się ciemności ...

    Advertisement

    Boi się ciemności

    Gdy w pokoju gaśnie światło, coś szeleści, za oknem wyje wiatr, a w kątach... zaczynają czaić się potwory. Dorosły ma czasem dreszcze, a co dopiero maluch!

    Agnieszka Domańska, mama 3,5-letniego Wojtka Strach po zgaszeniu światła Od kilku miesięcy Wojtuś boi się ciemności. Nie chce wejść do ciemnego pokoju, nie pozwala zgasić światła, kiedy ma zasnąć, a jeśli czasem obudzi się w nocy i lampka jest wyłączona, głośno płacze i woła mnie, żebym ją włączyła. Jak mu pomóc?

    Lęk przed ciemnością to jeden z najpowszechniejszych dziecięcych strachów. Pojawia się zazwyczaj w połowie 3. lub 4. roku życia i mija dopiero około 6. Szczęśliwie, niezmiernie rza- dko utrzymuje się przez całe dzieciństwo. Najmłodsze dzieci wydają się zupełnie nie bać ciemnych pokoi. Gdy któregoś dnia „dorastają” do wieku lęku przed ciemnością i nie pozwalają zgasić światła w pokoju, wielu rodziców reaguje zdziwieniem i niewiarą: „Taki duży chłopiec i się boi?”. Ale zawstydzanie dziecka i nazywanie go tchórzem może tylko pogłębić jego problemy, a na pewno nie pomoże zmagać się z lękiem!

    Na niewiele zdadzą się również tłumaczenia i apelowanie do logicznego myślenia, bo tego strachu nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Jeszcze gorszym sposobem jest przełamywanie lęku na siłę i zmuszanie dziecka do przebywania w ciemnym pokoju. Być może, po pewnym czasie, widząc niewrażliwość rodziców, przestanie płakać lub skarżyć się, ale nie przestanie się bać. Strach przed ciemnością może wtedy utrwalić się na całe życie.



    Lęk jest naturalny

    Pozwól dziecku się bać, bo przeżywanie rozmaitych lęków jest zupełnie naturalne na różnych etapach rozwoju. Malec powinien dowiedzieć się od ciebie, że to, co czuje, jest zrozumiałe i „normalne”. Powiedz maluchowi, że każdy się czasami czegoś boi i nie ma w tym nic złego. Przytulaj go często, głośno powtarzaj, że go rozumiesz. Okaż akceptację, mówiąc: „Ciemności czasami wydają się straszne” i nakłoń dziecko do mówienia o jego odczuciach.


    Oswajaj półmrok

    Postaraj się wyeliminować wszystko, co może być przyczyną niepokoju malucha. Chroń go przed makabrycznymi scenami z telewizji, bajkami pełnymi przemocy i opowieściami o duchach i potworach, które niezwykle pobudzają dziecięcą wyobraźnię. Stresy przeżywane przez dziecko (np. zmiana opiekunki, narodziny młodszego rodzeństwa czy kłótnie rodziców) również nasilają nocne lęki. W takich trudnych momentach poświęcaj maluchowi dużo więcej czasu i uwagi niż zwykle. Pomóż dziecku odczuwać przyjemność pomimo ogarniającej ciemności, a mrok zacznie mu się dobrze kojarzyć. Może przy zgaszonym świetle przytulicie się i będziecie rozmawiać o czymś miłym, np. o wakacjach, wycieczce? A może poszukacie przy latarce ulubionych zabawek? Warto też czytać opowiadania o dzieciach lub zwierzątkach, które poradziły sobie z podobnym problemem (np. „Mrok i jego przyjaciele” w zbiorze Marii Molickiej pt. „Bajki terapeutyczne”).



    4 sposoby, by mrok nie straszył

    * Bezpieczny półmrok. Włączona nocna lampka lub zapalone światło w korytarzu pomogą rozproszyć niepokój i nie wpłyną na jakość snu malca. Gdy dziecko poczuje się już bezpiecznie w półmroku, prędzej przestanie bać się ciemności.
    * Gwiazdki na suficie. Niektórym dzieciom wystarczą do zaśnięcia przyklejone na suficie lub ścianie fluorescencyjne obrazki, np. gwiazdki, które świecą w ciemnościach przez kilka godzin. Można je kupić w sklepach z zabawkami i artykułami papierniczymi.
    * Miś wartownik. Wyznacz strażnika – np. dzielnego misia, który będzie chronił dziecko, gdy ty wyjdziesz już z pokoju. Opowiedz, jak jest szalenie odważny i silny, jakie miał przygody i jak dobrze opiekuje się małymi dziećmi.
    * Przeszukanie pokoju. Jeśli maluch widzi gdzieś w kącie potwora, może mu pomóc wspólne przeszukanie zakamarków sypialni, zanim wejdzie do łóżka.



    źródło


    Ostatnio edytowane przez AngelEyes ; 03-24-2010 o 21:28

  2. #2
    Aniczka
    Ciężarówka
    No byłam pod wrażeniem Laurci mojej małej , jak miala iespalna 2 latka :-> chodzila po ciemnym domu nie bojac się niczego :P i mówie do siorki że super że się ciemności nie boi :P

    no a teraz jest inaczej i faktycznie z wiekiem to sie zmienia :->
    teraz lampka musi sie palić :->

  3. #3
    Mika111
    Nowicjusz
    Witam!!!
    Mam siedmioletnią córkę, z którą miałam ogromne problemy. Bała się zasypiania w ciemności, twierdziła, że w pokoju pod łóżkiem czai się potwór. Przez około 3 miesiące mięliśmy z mężem ten problem, w końcu postanowiliśmy udać się do specjalisty, psychologa dziecięcego (N-I-E-S-A-M-O-W-I-T-Y F-A-C-E-T!!!). Pominę fakt, że dziecko ciągle nas męczy by tego pana odwiedzić, to baaaaardzo nam pomógł za co jesteśmy mu niesamowicie wdzięczni. Wymienił nawet więcej sposobów walki z lękiem, np latarka pod poduchą. Jest to dzisiaj nasz dyżurny psycholog a noce to wielka radość, a nie codzienny kilkudziesięeciominutowy horror. Moim zdaniem to najlepszy poznański psycholog, zresztą nie tylko dziecięcy, bo i nam pomógł w problemach małżeńskich Polecam jeśli ktoś
    któraś z Was będzie miała kiedyś problemy z dzieciaczkiem!!!
    Jeśli któraś z Was byłaby zainteresowana to piszczcie na mojego maila:
    REKLAMA


    Linki widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników Zarejestruj się to podam namiary :] Pozdrawiam!!!

  4. #4
    janelka
    Nowicjusz
    Ostatnio w sensie czytałam świetny artykuł o lękach. Najważniejsze, co tam napiali to to, żeby na siłę nie "leczyć" lęku. Lęk jest czymś uzasadniony, a strach nie. Pisali, że często dziecko samo wyrasta z niego, ale trzeba powoli oswajać dzieci.

  5. #5
    envy
    Nowicjusz
    Na pewno nie można dziecka za strach ganić. U nas zawsze mała lampka świeci się dopóki my się też nie położymy. A i ma swojego królika wartownika. Ja pamiętam jaką ja miałam wybujałą wyobraźnię jak mała byłam.

  6. #6
    iwwka
    Opiekun
    U nas lampka musi być włączona całą noc. Chyba spróbuję tego sposobu na oswajane lęku przez wspólne spędzanie miłych chwil w ciemności. Może będę Natalce opowiadać bajki przed snem po ciemku - położę się z nią i przytulę i ustalimy, że dopóki mama jest w pokoju, światło jest zgaszone... Może z czasem dorośnie do tego żeby już nie włączać jak będę wychodzić...

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

Tagi dla tego tematu


Fajne strony